UKE ma bronić klienta, nie operatora. Obniżka cen jest możliwa tylko i wyłączenie dzięki działaniom UKE (gdyby nie wymuszone dopuszczenie do resellerki usług dslowych nadal neo by była droga i miała limity) jest na rynku lepiej.
TP jest operatorem o dominującej pozycji, w praktyce oznacza to monopol. Gdyby nie te dwie kwestie to działania UKE można by uznać za ręczne sterowanie rynkiem.
Z tego samego powodu mamy organizacje chroniące prawa konsumentów, zakazy zmów cenowych itp. działań.
Oczywiście, że najlepiej by było gdyby TP podzielono na operatora świadczącego usługi i operatora infrastruktury (coś jak PKP i PLK, z tym że jako osobne byty prawne) który pozostał by w dużej części państwowy.
Ale wtedy nie byłoby miejsca dla znajomych królika, niejawnej części umowy prywatyzacyjnej i wielkiego interesu pana k.
I żeby nie było, że to polskie piekiełko. W niemczech ichniejszy urząd walczy z DT.
Na koniec jeszcze jedno. TP od dłuższego czasu traci klientów, jednak jeśli ktoś myśli, że padnie, wycofa się jej matrioszka FT z Polski lub cokolwiek innego to powiem tak. TP ma olbrzymie zyski. Oczywiście nie będą one ciągle rosnąć, ale przychody tak. To normalny trend, usługi tanieją i się ich kupuje więcej. Jednak znając sytuację finansową FT na ich rodzimym rynku (dno, straty itp.) i dojną krówkę jaką jest TP (transfery za różne opłaty w ramach grupy nie są wykazywane jako zysk - ten jest jeszcze większy od imponującego w raportach rocznych TP) to FT nigdy Polski nie opuści, a TP nawet jak będzie miała małą część rynku (w porównaniu do tego dziś) będzie się miała jak pączek w maśle dzięki majątkowi jakim jest sieć dostępowa do abonentów.... inni operatorzy mają szybkie i sprawne własne szkielety ale dostępu nie mają! I tu jest biznes dla TP, a nie dojenie abonentów.
Miał być wimax który miał rozwiązać tą dysproporcję na rynku, ale prawo budowlane i niechęć urzędasów sprawiła, że nikt tym się nie chce poważnie zająć (patrz problemy P4 "play" z pozwolaniami na budowę, emisję itp itd...)
Nie to żebym się czepiał, ale dlaczego UKE miesza w umowie pomiędzy dwoma prywatnymi firmami i jeszcze jawnie mówi, że z tego powodu jedna (DR) odniesie korzyści, a druga (TP) na tym straci ("będzie droższa") Takie rzeczy można było robić jak TP była państwowa, a jak się ją sprzedało i zgarnęło kasę, to nie powinno się jej zarzynać i sprowadzać do dostarczyciela łączy dla firm, które bezinwestycyjnie "z urzędu" dostają tańsze łącza od firmy, która swoje cenniki musi zatwierdzać w tymże "urzędzie" Czym ten UKE będzie obdzielał te wszystkie firmy jak TP zwinie biznes? Myślę, że UKE powinno raczej wzmacniać niezależnych operatorów poprzez ich motywację w rozwój infrastruktury (by była jakaś konkurencja dla TP) a nie dobijanie poważnych firm jakimiś koncesjami, tak by opłacalne było jedynie branie linii od TP z 50% rabatem i narzucaniem 20-30% swojego zysku, bo to nie jest żaden rozwój tylko sztucznie wymuszona obniżka, a dalej wszystko opiera się na łączach TP, bo nie ma innych.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.