Że co przepraszam??? Niech Pan przestanie wprowadzać ludzi w błąd! Prawa producentów fonogramów oraz artystów wykonawców są prawami pokrewnymi i ich wykonanie nie leży w kompetencjach ZAIKS.
Stanowiska ZAIKS, ZPAV i STOART (kopia ze strony www):
ZAIKS: "Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych reguluje nie tylko zagadnienia odnoszące się do praw autorskich, ale także praw pokrewnych, czyli praw artystów wykonawców oraz producentów fonogramów, wideogramów, nadawców. Ich roszczenia są niezależne od roszczeń ZAiKS-u, który zarządza jedynie prawami autorskimi, gdyż dotyczą innej grupy uprawnionych, a reprezentują ich inne niż ZAiKS organizacje zbiorowego zarządu."
ZPAV: "Obecnie dokonujący publicznego odtwarzania fonogramu ma obowiązek zapłaty wynagrodzenia zarówno autorom (ZAIKS), artystom (STOART, SAWP) i producentom. (ZAIKS)"
STOART: "Decyzją D.P.041/Z/19/95 z dnia 14 lutego 1995r. Związek Stowarzyszeń Artystów Wykonawców STOART został upoważniony do zbiorowego zarządzania prawami pokrewnymi w zakresie artystycznych wykonań utworów muzycznych i słowno - muzycznych na wskazanych w decyzji polach eksploatacji."
W związku z powyższym Pański post jest niezgodny z prawdą.
Krótkie omówienie problematyki licencjonowania stacji zrzeszanych w konsorcjum AMP znajduje się na stronie internetowej: http://legalni.pl/?wvsp
Ta firemka naciąga niedoinformowanych!
Umowa licencyjna, którą rozgłośnia podpisuje z Zaiksem daje nadawcy pełne prawo do transmitowania dźwięku przez sieć Internet.
Przypomnę, że licencjobiorca nabywa prawa do korzystania z utworów, a wynagrodzenia z tego tytułu przekazywane są twórcom. Czyli również producentom reprezentowanym przez ZPAV.
O możliwości wnoszenia opłat na rzecz producentów przez ZAiKS informuje również oficjalna strona ZPAV, na której widnieje informacja, że działalność radia internetowego jest wyłączną dziedziną Stowarzyszenia Autorów ZAiKS i to właśnie ta organizacja jest właściwym i jedynym organem pobierania wynagrodzeń autorskich od nadawców internetowych.
Ogólnie to i tak w radiu leci komercyjna albo amatorska szmira. Pedalskie utwory o miłości, podwórkowe wypociny hip-hop'olowych omków. Gdzie się podziały utwory, w których przeważały teksty nad muzyką ale muzyka była melodią nierozłączną, gdzie się podziali tamci słuchacze z lat 80/90? Wygineli śmiercią naturalną czy konsorcja muzyczne im w tym pomogły zamieniając tamtą muzykę na to coś co teraz katuje nasze wrażliwe uszy.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.