Haracz za tablety i smartfony - minister cyfryzacji interweniuje

30-09-2014, 13:20

Czy nowe opłaty od tabletów i smartfonów będą jedną z pierwszych znaczących decyzji nowego rządu? Zdecyduje o tym resort kultury, ale minister cyfryzacji najwyraźniej chce jakoś interweniować.

Od lat wśród osób zainteresowanych prawami autorskimi kontrowersje wzbudzają tzw. opłaty reprograficzne. Chodzi o opłaty doliczane do cen czystych nośników i urządzeń do kopiowania. Dziennik Internautów od dawna pisał o tym, że cały system tych opłat jest mocno wadliwy. Przede wszystkim te opłaty wcale nie spełniają funkcji rekompensaty dla twórców. Poza tym są naliczane podwójnie lub potrójnie i są ustalane w toku arbitralnych decyzji, bez żadnych obiektywnych przesłanek. 

Wczoraj pisaliśmy o tym, że na gruncie polskiego prawa można takimi opłatami objąć wszystko, co jest podobne do magnetofonu lub magnetowidu. Obecnie ministerstwo kultury twierdzi, że tymi opłatami należy objąć smartfony i tablety. Dopiero w obliczu takiego absurdu dyskusja o opłatach reprograficznych (zwanych też opłatami CL) zainteresowała szersze rzesze użytkowników elektroniki. 

Ministrowie pogadają o opłatach?

Wiceminister kultury Andrzej Wyrobiec powiedział w Sejmie, że decyzja o opłatach od tabletów i smartfonów została już właściwie podjęta. Podziałało to orzeźwiająco na wszystkich, którzy są zainteresowani tą sprawą. Choć ostateczną decyzję podejmuje minister kultury, powinna ona interesować także ministra cyfryzacji. Chodzi przecież o urządzenia istotne dla e-społeczeństwa. Poza tym sprawą powinna się zainteresować nowa Pani Premier, Ewa Kopacz. Przecież chodzi o jedną z pierwszych głośnych decyzji jej rządu.

Minister cyfryzacji - Andrzej Halicki - już najwyraźniej dostrzegł problem. Na Twitterze Krytyk Społeczny zaapelował do ministra o podniesienie kwestii opłat reprograficznych na radzie ministrów. Minister odpowiedział, że planuje spotkać się w tej sprawie z wiceministrem Wyrobcem.

 zrzut

Skierowaliśmy do ministerstwa cyfryzacji pytania w tym zakresie i czekamy na odpowiedzi. Nie wiemy, czy obaj panowie się spotkali. Nie wiemy, co ustalili. Na chwilę obecną możemy odnotować, że problem rozciągania opłaty reprograficznej został dostrzeżony przez innych członków rządu. To bardzo dobrze. 

Opłaty CL to większa patologia

Korzystając z okazji, chciałbym zwrócić Waszą uwagę na to, że opłaty CL to nie jest tylko problem polski. To jest problem europejski, bo ten system opłat ma umocowanie w prawie unijnym. W marcu tego roku dyskutowano o tym w Parlamencie Europejskim przy okazji tzw. projektu Castex. Niestety skończyło się to przyjęciem rezolucji głoszącej, że system pobierania "podatku od piractwa" jest dobry i nie ma lepszych alternatyw. Wzmocniono tym samym niewątpliwie patologiczne rozwiązanie prawne, z którego teraz ZAiKS chce tylko skorzystać. 

Sonda
Czy system opłat CL powinien być generalnie zniesiony?
  • tak
  • nie
  • trudno powiedzieć
wyniki  komentarze

Do przyjęcia projektu Castex być może nigdy by nie doszło, gdyby ta sprawa była tak dobrze nagłośniona, jak teraz kwestia opłat od tabletów i smartfonów. Dziennik Internautów oczywiście pisał o projekcie Castex, ale największe media całkowicie temat przemilczały. Teraz wszyscy mówią o tabletach i smartfonach, ale rzadziej media starają się wyjaśniać, dlaczego opłaty CL istnieją. Wiele osób się zdziwiło, gdy napisaliśmy, że w Polsce odpowiada za to przepis mówiący o podobieństwie do magnetowidu

Zapewne będzie jeszcze okazja, by na szczeblu unijnym lub krajowym zreformować prawo dotyczące opłaty reprograficznej (nazywanej też opłatą CL lub potocznie "podatkiem od piractwa"). Będziemy o tym uparcie pisać, choć nie wiemy, czy nie zostanie to uznane za nudziarskie ględzenie o nudnych projektach (podobnie jak kiedyś pisanie o projekcie Castex).  


Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Październik 2021»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031