Znasz Gołębiewskich, Majdaniuków albo Poniatowskich? Jeśli tak, możesz pomóc!

15-10-2012, 15:13

W sądzie toczy się sprawa, która ma ustalić datę śmierci Janusza Korczaka, a ma to znaczenie dla udostępniania jego dzieł w internecie. Postępowanie zostanie zawieszone, jeśli w ciągu 7 dni nie znajdą się spadkobiercy Janiny Gołębiewskiej. Co robić? Fundacja Nowoczesna Polska zwróciła się do internautów o pomoc.

Dziennik Internautów już dwukrotnie pisał o sprawie sądowej, która ma ustalić datę śmierci Janusza Korczaka. Sprawa została wszczęta dzięki Fundacji Nowoczesna Polska i to nie bez powodu. Od śmierci Janusza Korczaka minęło 70 lat, zatem jego dzieła powinny przejść do tzw. domeny publicznej, dzięki czemu możliwe byłoby m.in. udostępnianie ich w internecie bez ograniczeń nakładanych przez prawa autorskie.

Niestety ponieważ nie jest pewne, czy Janusz Korczak zmarł 5 czy 6 sierpnia 1942 roku, jego datę śmierci ustalono formalnie na... rok 1946. Był to rok po wojnie, a w przypadku braku dokumentów potwierdzających datę śmieci za zmarłego uznaje się kogoś, kto w ciągu roku po wojnie nie dał znaku życia.

Czytaj: Śmierć Korczaka: prawa autorskie i prawda nie zawsze się łączą

Sytuacja jest rzeczywiście dość dziwna, bo historycy nie mają wątpliwości, że Janusz Korczak zmarł w roku 1942. Sejm RP też nie miał co do tego wątpliwości, ustanawiając rok 2012 rokiem Korczaka. A jednak dzieła Korczaka nie przeszły do domeny publicznej, bo urzędnicy przyjmują za datę śmierci 9 maja 1946 roku.

Prezes Fundacji Nowoczesna Polska Jarosław Lipszyc poinformował w serwisie Prawokultury.pl, że 11 października 2012 r. odbyła się kolejna rozprawa w sprawie stwierdzenia zgonu Janusza Korczaka. Lipszyc w takich słowach opisuje efekty rozprawy:

Podczas wczorajszej rozprawy Sąd nie podjął decyzji dotyczącej daty śmierci Korczaka, ale zobowiązał Fundację do wskazania spadkobierców Janiny Gołębiewskiej wraz z ich aktualnymi adresami zamieszkania w terminie 7 dni pod rygorem zawieszenia postępowania i odroczył rozprawę bez terminu.

To zadanie w zasadzie niewykonalne dla niewielkiej organizacji pozarządowej. Jednak jeśli nam się to nie uda, to nasz wniosek może upaść. Dlatego potrzebujemy waszej pomocy.

W uzasadnieniu tej decyzji Sąd wskazał, że jego zdaniem spadkobiercy Janiny Gołębiewskiej, będącej uczestniczką postępowania z 1953 r. o uznanie Janusza Korczaka za zmarłego, są zainteresowanymi w niniejszej sprawie. Janina Gołębiewska była zapewne krewną Korczaka, ale zgodnie z postanowieniem sądu z 1957 r. nigdy po nim nie dziedziczyła.

Dlatego prośba Sądu, byśmy ustalili, kto jest spadkobiercą Janiny Gołębiewskiej jest dla nas zaskakująca – nawet jeśli nam się to uda i osoby te zostaną wezwane do uczestnictwa w kolejnej rozprawie, to raczej nie ma to wpływu na istotę problemu, czyli kwestię ustalenia daty śmierci Korczaka.

Tak czy owak Fundacja postanowiła zwrócić się do internautów o pomoc. Wiadomo, że:

  • Janina Gołębiewska zmarła jako panna.
  • Miała dwóch braci  - Aleksandra Gołębiewskiego i Kazimierza Gołębiewskiego, w 1953 r. już nie żyjących, i troje bratanków (dzieci Aleksandra): Zofię Poniatowską, Jadwigę Majdaniuk i Stefana Gołębiewskiego.
  • Prawdopodobnymi spadkobiercami Janiny byli właśnie bratankowie, o ile nie miała dzieci lub nie sporządziła testamentu.
  • Fundacja ma adresy tych bratanków z lat 50. Nie wiadomo, czy żyją. Urodzili się w latach 10. i 20. XX wieku, więc istnieje spore prawdopodobieństwo, że zmarli. Część z poszukiwanych danych znajduje się zapewne w aktach stanu cywilnego USC w Lublinie. Dane adresowe powinny być w posiadaniu Centralnego Biura Adresowego, ale uzyskanie tej informacji w krótkim czasie może być trudne.

Jeśli wiecie cokolwiek o wymienionych ludziach lub ich losach, skontaktujcie się z Fundacją Nowoczesna Polska - fundacja@nowoczesnapolska.org.pl.

Jarosław Lipszyc ma rację co do tego, że mała organizacja pozarządowa nie może w tej sprawie zrobić wiele. Społeczność internautów mogłaby jednak wiele zdziałać. Może ktoś z Was miał dziadka Stefana lub babcię Jadwigę, którzy pasują do tej układanki? Jeśli tak, nie bójcie się kontaktować z fundacją. Być może przy okazji wiele dowiecie się o własnych korzeniach.

Czytaj: Śmierć Korczaka i prawa autorskie - jak to widzi Instytut Książki?


  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy