Zmiany klimatyczne coraz bardziej zagrażają gospodarce żywnościowej

13-06-2019, 23:43

Zmiany klimatyczne wpływają na bardzo wiele obszarów. Bardzo istotnym jest gospodarka żywnościowa. Rolnictwo, jak i hodowla zwierząt, stały się przemysłowe i masowe. Doszło do znacznej nadprodukcji żywności i wynikającego z niej ogromnego obciążenia środowiskowego.

Udział produkcji przemysłowej mięsa w emisji gazów cieplarnianych to aż 18%. Zmienia się także struktura upraw. Pogłębia się kryzys wodny – więc te, które wymagają dużego nawodnienia, zastępowane są innymi – jak choćby soja czy pewne odmiany kukurydzy.

Monouprawy są jednak dużym zagrożeniem dla świata. Znacznie zubożają bioróżnorodność, a przy okazji powodują globalne wymieranie owadów, czyli naturalnych zapylaczy.

Kamil Wyszkowski, reprezentant i prezes Generalny Global Compact w Polsce, uważa, że w tej sytuacji należałoby przywrócić gospodarkę rolną opartą na niewielkich, zróżnicowanych areałach. Oprócz tego należy pamiętać o zabójczej dla organizmów chemizacji rolnictwa.  Obciążenia środowiskowe Polski przy zmieniającym się bilansie wodnym, gdzie będzie coraz większa susza, mogą przyspieszyć proces stepowienia. Poszczególne tereny tracą wodę, a sytuacja ta będzie się pogłębiać. Pojawiają się też zjawiska takie, jak trąby powietrzne i gwałtowne ulewy po przedłużających się okresach suszy. Dochodzi do nagłych przejść od temperatur wysokich do bardzo niskich. Będziemy mieli do czynienia z wyjątkowo mroźnymi zimami i upalnymi latami. Do zaniku warunków charakterystycznych dla wiosny i jesieni będzie trzeba dostosować nową strukturę upraw. Należy zapomnieć o tych chłodnolubnych, czyli ozimych – jak wiele gatunków zbóż. W ich miejsce pojawią się uprawy soi, cytrusy czy winorośle. W obliczu braków wody hodowla zwierząt stanie się utrudniona.

Ekspert zauważa, że w Polsce przypada obecnie 1600 m3 wody na mieszkańca. To bardzo mały zasób, porównywalny do Egiptu. W Hiszpanii, gdzie od lat ogłoszony jest kryzys wodny, to 2700 m3. Średnia unijna jest znacznie wyższa – ok. 4000 m3 na mieszkańca. To bezpieczny poziom. Działania powinny zostać podjęte natychmiast. Chodzi tu o wdrożenie narodowego programu, w ramach którego magazynuje się wodę.

Źródło: eNewsroom


Źródło: materiał nadesłany do redakcji
  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Lipiec 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031