Zawyżamy ceny, bo możemy - Adobe i Microsoft o cenach programów

22-03-2013, 13:54

Wyższe ceny oprogramowania poza USA to nie tylko kwestia podatków i kosztów lokalizacji. Producenci tacy, jak Adobe i Microsoft, otwarcie przyznają, że mogą sobie pozwolić na zawyżanie cen na pewnych rynkach, bo nie ma dla nich konkurencji.

Różnice pomiędzy cenami tej samej technologii mogą znacznie różnić się w różnych krajach. Przykładowo za pakiet firmy Adobe mieszkańcy Australii musieli płacić o 1400 dolarów więcej niż Amerykanie! Problem znany jest również w Polsce. Podczas gdy Amerykanin może kupić MacBooka Pro od 3,7 tys. zł (1200 dolarów), Polak musi zapłacić ponad 5,5 tys. zł.

Te różnice w cenach technologii zainteresowały polityków australijskich. W maju ubiegłego roku australijska Izba Reprezentantów uruchomiła konsultacje na temat różnic cenowych. Na początku tego roku firmy Apple, Adobe i Microsoft zostały wezwane przez Izbę Reprezentantów do wyjaśnienia różnic pomiędzy cenami w USA i Australii.

Microsoft: Podnosimy ceny, bo możemy!

Mogło się wydawać, że producenci nowych technologii zaczną się tłumaczyć podatkami, kosztami transportu itd. Nic z tego! Odpowiadając na pytania Izby Reprezentantów, otwarcie przyznali, że zawyżają ceny, bo... mogą.

Ich wyjaśnienia znajdziemy w artykule, jaki został zamieszczony w serwisie News.com.au (zob. 'We'd love cheaper prices': Apple defends high costs).

Przedstawiciel Microsoftu Pip Marlow otwarcie przyznał, że Microsoft nie ma czegoś takiego, jak "globalna cena produktu". Dla każdego rynku cena ustalana jest indywidualnie w oparciu o to, ile ludzie na danym rynku są w stanie zapłacić.

Marlow twierdzi, że różnice w cenach rynkowych mogą wynikać z istniejącej konkurencji. Jeśli na danym rynku konkurencja jest ostrzejsza, jest to powód do obniżenia ceny. Jeśli konkurencja jest mniejsza... płać, konsumencie. Oczywiście, jeśli cena Ci nie odpowiada, możesz wybrać rozwiązanie konkurencyjne.

mem

Adobe: wyższe ceny za lokalizację

Przedstawiciel firmy Adobe Paul Robson tłumaczył się w podobny sposób. Jeśli ktoś uważa, że ceny produktów są zbyt drogie, nie musi ich kupować. Dodatkowo Robson twierdzi, że różnica w cenie produktów wynosząca ponad 1000 dolarów może wynikać z dostosowania produktu do lokalnego rynku, co obejmuje także udostępnienie lokalnej strony internetowej dla klientów.

Apple: Chcielibyśmy niższych cen

Bardziej oryginalny był Tony King, przedstawiciel firmy Apple. Jego zdaniem firma chciałaby obniżyć ceny np. muzyki w iTunes, ale porozumienia w kwestii praw autorskich uniemożliwiają to. King twierdził też, że różnice w cenach sprzętu Apple wynikają wyłącznie z podatków i kosztów dostawy.

Alternatywy istotne dla cen

Choć przedstawione wyżej wyjaśnienia dotyczą Australii, opisują one również ogólną politykę sprzedaży międzynarodowej. Skoro Microsoft czy Adobe nie mają "ceny globalnej", to także w Polsce ceny są ustalane na podstawie rynkowej konkurencji.

Sonda
Starasz się wypróbowywać alternatywy dla uznanych produktów?
  • tak
  • raczej tak
  • raczej nie
  • nie
wyniki  komentarze

Jaki z tego wniosek? Fani Windowsa czy Photoshopa powinni mieć na uwadze, że korzystanie z tańszych alternatyw (jak Linux czy Gimp) wpływa na ceny ich ulubionych produktów. Jeśli producenci oprogramowania będą mieli świadomość, że konsumenci są w stanie wybrać coś innego, ceny zostaną obniżone. Istnienie alternatyw jest korzystne dla fanów danego produktu, choć oni sami reagują na alternatywy z oburzeniem.

Niektórzy sądzą, że nie da się niczym zastąpić produktów takich, jak Photoshop czy Windows. Niestety utrwalanie tego przekonania sprawia, że producent zachowuje się jak monopolista. Powoduje to wzrost cen, a w przypadku Polski ceny rosną do poziomu oderwanego od rzeczywistości.

Czytaj także: Dlaczego technologie są droższe poza USA? Politycy żądają wyjaśnień


  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Listopad 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930