Zanim połasisz się na tani telefon lub notebook w sklepie internetowym

25-03-2011, 19:08

Przemyśl swą decyzję dwa razy. W sieci funkcjonuje sklep internetowy, który oferuje iPhone'a 4 32 GB za ok. 700 zł. Podobne niskie ceny obowiązują także w przypadku innego sprzętu elektronicznego. Niby są to ceny dla firm kupujących hurtem, ale - jak informuje sklep - osoby indywidualne też mogą dokonać zakupu. Super okazja? Jak wynika z naszych dotychczasowych doświadczeń, lepiej wcześniej dobrze się zastanowić albo poczekać z zakupem przynajmniej do weryfikacji działalności tego sklepu przez policję, która już rozpoczęła odpowiednie procedury.

Na adres redakcyjny Dziennika Internautów trafił list od Czytelnika, który zwraca uwagę na sklep internetowy oferujący niesłychanie tanie urządzenia. Wśród nich: HTC Desire za nieco ponad 500 zł, Samsung Galaxy S za 600 zł oraz iPhone 4 za prawie 700 zł. Każdy z nich kosztuje trzy lub cztery razy więcej.

Postanowiliśmy sprawdzić, jak przebiega sprzedaż. Wybierając telefon (wybraliśmy iPhone 4), trafiliśmy jednak na zdjęcia produktu, które okazały się zdjęciami trzech różnych modeli, od poprzedniej wersji (3GS), przez prototyp (który nigdy się nie pojawił), a kończąc na faktycznym zdjęciu telefonu Apple. Po naszej rozmowie z przedstawicielem firmy zdjęcia zostały zmienione, a tłumaczenie było krótkie – błąd obsługi strony.

Sonda
Czy niskie ceny mogą być oznaką braku wiarygodności sklepu?
  • tak
  • nie
  • nie mam zdania
wyniki  komentarze

Na pierwszy rzut oka, sklep posiada partnerów, którzy zapewniają bezpieczeństwo transakcji. Jednym z nich jest serwis trusted.com, jednak po weryfikacji Dziennika Internautów okazało się, że firma w ogóle nie widnieje na liście tej witryny. W sekcji partnerów pojawił się także DotPay, jednak po naszej interwencji współpraca została zerwana ze względu na "niedotrzymanie warunków umowy, które dotyczy identyfikacji firmy na stronie sprzedażowej".

- Zablokowaliśmy jego konto i poprosiliśmy o usunięcie naszych znaków. (...) Liczę, że dzięki temu ochronimy klientów i unikniemy kłopotów - tłumaczy w e-mailu do Dziennika Internautów Leszek Mazanek z DotPay.

Sprawa z DotPay najwyraźniej zdziwiła przedstawiciela firmy, którego poinformowaliśmy o tym fakcie. Zapewnił jednak, iż trwają prace nad znalezieniem kolejnego partnera. Jakiego? Tego nie chciano już zdradzić. Z tego też powodu transakcja kończy się na tym etapie. Dane do przelewu ma przesłać konsultant na podany adres e-mail.

Strona sklepu z podejrzanie tanim sprzętem elektronicznym
fot. - Strona sklepu z podejrzanie tanim sprzętem elektronicznym
Według przedstawicielki firmy, której przedstawiliśmy się w rozmowie telefonicznej jako zainteresowany klient, telefonów iPhone tylko jednego dnia sprzedaje się około 40 sztuk, choć firma działa na rynku od niedawna. Firma nie istnieje w żadnej z porównywarek cen. Nie zależy mi na rozgłosie – tłumaczy z kolei właściciel sklepu w rozmowie telefonicznej z Dziennikiem Internautów. Jeśli chodzi o trusted.com, nie potrzebuję wiarygodności sklepu – ten kto ma kupić, ten kupi – dodaje.

Problem polega na tym, że transakcje (przelewy) obsługiwane są w dolarach amerykańskich i mają być kierowane prawdopodobnie na konto, które znajduje się na... Wyspach Bahama, gdzie ma siedzibę firma. Z tego też względu sprawą nie może zająć się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który może interweniować, gdy firma zarejestrowana jest w Polsce.

Generalnie wiele rzeczy związanych z działalnością tej witryny handlowej wygląda co najmniej interesująco. Nie zdziwiło nas zatem, że po naszych dociekaniach sprawa została skierowana na policję, która ma sprawdzić, czy klienci dokonujący okazyjnych zakupów w tym sklepie nie są narażeni na przykrą niespodziankę, jak to było m.in. w przypadku sklepu 1rtv.pl.

Wielokrotnie informowaliśmy w DI o tym, jak należy postępować w przypadku sklepów internetowych, na co zwracać uwagę i czym się kierować, choć to ostatnie jest nad wyraz wymowne - zdrowym rozsądkiem. Nic nie mamy przeciwko niskim cenom dobrego sprzętu - byłoby fajnie pozwolić sobie na wszystkie najnowsze gadżety na rynku. Niskie ceny, a co za tym idzie dostępność i sprzedaż najnowszego sprzętu, pewnie podniosłyby konkurencyjność na rynku i pobudziły innowacyjność, przyspieszając rozwój różnych technologii. To jednak tylko pobożne życzenia i czasem bezpieczniej jest dmuchać na zimne, dlatego też nie podajemy nazwy ani adresu sklepu, tym bardziej że serwis cały czas działa i moglibyśmy przy okazji tego artykułu zrobić mu kryptoreklamę, a jak wspomniał właściciel "nie zależy mu na rozgłosie".

Mamy jednocześnie nadzieję, że tym artykułem spowodujemy zapalenie się światełka ostrzegawczego w umysłach tych internautów, którzy trafią w sieci na okazje "nie z tej ziemi". Zanim dokonacie zakupu, przemyślcie to kilka razy. Historia internetowych sklepów i aukcji z bardzo tanimi towarami wystarczająco często miały przykre zakończenie. Wina zawsze leży także po stronie kupującego, który połasił się na niezwykle tani produkt.


Źródło: DI24.pl
Wszystkie Listy czytelników kierowane do DI są czytane przez redaktorów. Niektóre pytania / prośby do redakcji mogą dotyczyć szerszego grona internautów, wymagać wypowiedzi ekspertów lub zainteresowanych stron, wówczas traktowane są jako tematy interwencyjne. Wszelkie sprawy, którymi Waszym zdaniem powinniśmy się zająć prosimy kierować na adres: interwencje@di.com.pl
  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy