Założyciel 4chan broni anonimowości, krytykuje Zuckerberga

14-03-2011, 12:36

Facebook kojarzy się z brakiem anonimowości i posiadaniem jednej tożsamości w sieci. Idea ta została skrytykowana na konferencji SXSW przez Christophera Poole'a, założyciela forum 4chan, na którym panuje atmosfera dowolności i anonimowości. Zdaniem Poole'a tylko człowiek anonimowy pokazuje swoje prawdziwe oblicze i jest w stanie opublikować coś naprawdę twórczego.

Marka Zuckerberga i Christophera "Moot" Poole'a łączy kilka rzeczy. Obaj są ludźmi uważanymi za twórców ważnych internetowych społeczności (Facebook i 4chan). Obaj byli wyróżnieni przez magazyn Time - Zuckerberg został uznany za "człowieka roku", a Poole za "najbardziej wpływową osobę roku".

Poza tym tych dwóch panów bardzo wiele dzieli. Twórca Facebooka kojarzy się z korporacjami, e-biznesem, reklamą online, sukcesem. Założyciel 4chan jest natomiast utożsamiany z niegrzeczną społecznością, hackerami i forum, którego czytanie "rozpuszcza mózg". 

>>> Czytaj: Komentarze Facebooka: więcej "lansu", mniej kontroli

Mark Zuckerberg promuje otwartość, którą można nazywać "ekshibicjonizmem 2.0". Jego zdaniem ludzie powinni podpisywać się własnym nazwiskiem, publikować otwarcie informacje o sobie i korzystać z jednej tożsamości online (najlepiej, aby tą tożsamością zarządzał Facebook).

Christopher "Moot" Poole także jest zwolennikiem autentyczności, ale jego zdaniem autentyczność to anonimowość. "Moot" mówił o tym w przeszłości na konferencji TED2010 i takie poglądy powtórzył w tym roku, na konferencji SXSW.

O tym, co powiedział "Moot" można przeczytać m.in. w VentureBeat. Założyciel 4chan zauważył, że anonimowość umożliwia internautom pokazywanie tego, jacy są naprawdę. Poza tym dzięki anonimowości można uzyskać "młodzieńczą niewinność". Anonimowy użytkownik może zawsze utworzyć nową tożsamość i zacząć wszystko od początku. To pozwala na publikowanie bardziej zdecydowanych treści. Posiadacze jednej tożsamości są bardziej wstrzemięźliwi, gdyż martwią się o konsekwencje swoich sieciowych poczynań.

Poza tym anonimowość kładzie większy nacisk na treść niż na jej twórcę. W takim układzie każdy może zaproponować coś nowatorskiego i społeczność bardziej obiektywnie zweryfikuje, czy dany pomysł "chwycił" (zob. VentureBeat, 4chan founder: Mark Zuckerberg is “totally wrong” about online identity).

Trzeba przyznać, że społeczność 4chan jest na swój sposób kreatywna. Wytworzyły się w niej pewne internetowe memy. Działania głośnej dziś grupy Anonymous są związane z 4chan. Z drugiej strony trudno nie zgodzić się z tym, że te memy i Anonymous nie są najbardziej potrzebnymi ludzkości zjawiskami, nawet jeśli są twórcze.

Swoje trzy grosze do dyskusji na temat anonimowości i autentyczności dorzucił znany bloger Robert Scoble. Jego zdaniem ludzie anonimowi nie publikują prawdziwie szczerych opinii, skoro nie są w stanie się pod nimi podpisać własnym nazwiskiem. Za prawdziwie szczere Scoble uznaje to, co jesteśmy w stanie wprowadzać w życie. Prawdziwe zmiany pochodzą od ludzi, którzy są w stanie nadstawić karku - pisze Scoble w tekście pt. The Real “Authenticity Killer” (and an aside about how bad the Yahoo brand has gotten).

Poglądy Poole'a i Scoble'a otwierają pole do ciekawej dyskusji. Warto jednak zauważyć, że istnieje jeszcze jedna opcja...

Być może nie chodzi o to, że Facebook jest zły lub 4chan jest zły. To dwie społeczności rządzące się swoimi prawami. Każdą z nich można krytykować i każda ma jakieś zalety. Nie ma przeszkód, aby jednego dnia lansować się na Facebooku, a drugiego publikować kontrowersyjne opinie na 4chan. Ostatecznie żadna z tych społeczności nie jest obowiązkowa. Obecność w jednej nie wyklucza funkcjonowania w drugiej. Właśnie możliwość dokonania wyboru czyni internet tak bardzo ciekawym.

>>> Czytaj: (Rzekomy) Działacz Anonymous wystąpił w telewizji


  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Lipiec 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031