Z Khan Academy możesz nauczyć się wszystkiego - wywiad

19-09-2014, 17:24

Wielu ludzi myśli, że z inteligencją się rodzisz - masz ją lub jej nie masz. Tymczasem z badań wynika, że poziom inteligencji można zmienić. „Nie zapomnij nigdy tego - możesz nauczyć się wszystkiego” - pod takim hasłem wystartowała kampania Khan Academy, największej na świecie platformy edukacyjnej, która udostępnia za darmo filmy z różnych dziedzin wiedzy. Udało się nam porozmawiać z prof. Lechem Mankiewiczem z Centrum Fizyki Teoretycznej PAN, prezesem fundacji Edukacja dla Przyszłości, która zajmuje się przenoszeniem tej idei na polski grunt.

Anna Wasilewska-Śpioch: Chociaż Khan Academy działa od 2006 roku, z pewnością nie wszyscy Czytelnicy Dziennika Internautów wiedzą, czym się zajmuje. Na początek proszę więc o kilka słów wyjaśnienia: w jaki sposób Khan Academy może pomóc uczniom, nauczycielom, a nawet rodzicom?

Lech MankiewiczLech Mankiewicz: Khan Academy powstała jako prywatna platforma pomagająca w nauce kuzynom Sala Khana :) Cała historia opisana jest w książce Sala „Akademia Khana – szkoła bez granic”, która ukazała się w zeszłym roku nakładem wydawnictwa Media Rodzina i którą szczerze polecam.

Chodzi o to, by wyeliminować problemy tradycyjnego nauczania i uczenia się: nakładające się braki, które powstają w systemie zorientowanym na realizację programu w określonym czasie a nie zorientowanym na umiejętności – uczniowie umiejący dodawać na „trójkę z plusem” przechodzą do nauki mnożenia, które objaśnia się jako skrócony zapis wielokrotnego dodawania takich samych składników. Ale na podstawie tej trójki z plusem trudno jest budować kolejną warstwę wiedzy – o mnożeniu. Wiedza zdobyta w ten sposób przypomina ser szwajcarski... Po drugie, dzieciom często trudno jest chwycić w szkole to, co nauczyciel chce przekazać, Korzystając z krótkich i skoncentrowanych na sednie sprawy filmów wideo, powtarzają sobie objaśnienia, a potem od razu mogą sprawdzić, czy dobrze zrozumieli, wykonując interaktywne ćwiczenia online. Ta część zawiera mechanizm gry, uczniowie zbierają punkty i otrzymują nagrody, budują także własne portfolio, historię własnego rozwoju, która naszym zdaniem lepiej świadczy o ich rosnącym potencjale niż wyniki wyrywkowych testów.

W końcu, jeśli uczeń upoważni nauczyciela do śledzenia postępów na Khan Academy, nauczyciel praktycznie natychmiast wie, z czym uczeń radzi sobie dobrze, a z czym ma kłopoty i może stosować zindywidualizowane podejście. Ta część (po angielsku nazywa się Learning Analytics) jest w Khan Academy bardzo rozbudowana. To, że takie narzędzia rzeczywiście pomagają, przekonują doświadczenia takie, jak opisane w tym filmie:

Czy Khan Academy należy postrzegać jako alternatywę dla tradycyjnego nauczania, czy stanowi ona raczej jego uzupełnienie?

W kontekście tradycyjnego nauczania – tam, gdzie nauczyciel mówi, a uczniowie słuchają i notują – Khan Academy ma do spełnienia jedynie rolę ściągawki, pomocy przy powtórzeniach. Tam jednak, gdzie nauczyciel chce poprowadzić uczniów, pozwalając im samodzielnie dochodzić do prawdy, czasem podpowiadać, a czasem zachęcać, żeby doszli między sobą do rozwiązania, Khan Academy jest narzędziem, na którym spokojnie można się oprzeć.

Choć najbardziej widocznym i znanym elementem KA są nasze filmy, najważniejszym elementem systemu są ćwiczenia i narzędzia pozwalające śledzić postępy uczniów i wyłapywać trudności. Mamy pierwsze dobre doświadczenia z wykorzystaniem KA w polskich szkołach i te wszystkie mechanizmy wspierające nauczycieli i motywujące uczniów działają tak, jak powinny. Khan Academy jest także, jak wspomniałem powyżej, nadzieją dla uczniów słabszych, którzy mają braki – dzięki pracy z KA mogą się podciągnąć, wzmocnić wiarę w siebie i poczucie własnej wartości.

W Dzienniku Internautów dużo ostatnio piszemy o rządowym e-podręczniku na otwartej licencji. Jak zapatruje się Pan na ten projekt? Czy jest on mocno oddalony od tego, co oferuje Khan Academy?

Jestem przekonany, że e-podręczniki mają szansę wnieść wiele dobrego. Dzięki tej decyzji Polska wchodzi do elitarnego klubu krajów, które stawiają na możliwości, jakie dla edukacji otwiera internet. Same e-podręczniki oczywiście nie wystarczą, trzeba nauczyć nauczycieli i rodziców, jak z nich korzystać. Dzięki mądrze wprowadzonym e-podręcznikom polska szkoła może zacząć korzystać z zasobów internetowych. Akademia Khana jest tylko jednym z nich – absolutnie nie chodzi tutaj o wprowadzenie dyscypliny korzystania z takich czy innych źródeł a o otwarcie się na różnorodność. Niektórych dziwi, że e-podręczniki dostępne będą także w wersji przypominającej podręczniki drukowane – bez fontann i fajerwerków. Moim zdaniem pomoże to nauczycielom, którzy do tej pory nie mieli do czynienia z technologią cyfrową, odważyć się, by przejść przez tę furtkę i rozejrzeć się w ogrodzie internetowych możliwości.

Mamy zresztą w Polsce nauczycieli, którzy świetnie sobie radzą z odkrywaniem tego świata. Na przykładzie ich widać doskonale, jak technologie cyfrowe, wykorzystywane jako narzędzia, wzbogacają naukę. Zaryzykuję stwierdzenie, że widać ,że technologia może humanizować naukę w szkole, umożliwić wprowadzenie emocji, zachęcić uczniów do współpracy. Pora zresztą zmienić znaczenie popularnego skrótu TIK – dla nas jest to już Technologia-Inspiracja-Kompetencje :)

Latem została uruchomiona wersja alfa platformy Khan Academy w języku polskim, choć tłumaczenie filmów zaczęło się dobre kilka lat wcześniej. W jakich okolicznościach zetknął się Pan z ideą Khan Academy? Jak udało się nią Panu zarazić inne osoby?

Z Khan Academy zetknąłem się w październiku 2011 roku. Po prostu kolega przysłał mi link mailem – „Zobacz, to jest ciekawe”. Akurat córka uczyła się o ułamkach, więc zacząłem tłumaczyć napisy do filmów o ułamkach. Ja ciągle dość sporo uczę – nawet jeśli nie mam regularnych zajęć, ciągle spotykam się i dyskutuję ze studentami z naszego zespołu. Na podstawie tych doświadczeń zrozumiałem, że właściwie wykorzystany Khan może pomóc.

Z biegiem czasu zaczęła tworzyć się grupa złożona z kolejnych entuzjastów. Pod koniec 2013 roku założyliśmy fundację Edukacja dla Przyszłości. Nie jesteśmy wyznawcami Khan Academy – zależy nam na otwarciu polskiej szkoły na różnorodne metody i narzędzia, aby upodobniła się w ten sposób do świata, który tak bardzo się w tym kierunku zmienił. Chcemy dać wszystkim, którzy chcą się uczyć, możliwość korzystania za darmo z jednej z najbardziej znanych i popularnych w świecie platform edukacyjnych. Polscy uczniowie nie powinni być odcięci od tego, z czego chętnie korzysta świat (angielską platformę odwiedza miesięcznie 10 milionów internautów). Poza tym Khan ciągle pracuje nad udoskonaleniem platformy i związanej z nią metody. Dobrym przykładem jest kampania „Nie zapomnij nigdy tego – możesz nauczyć się wszystkiego”...

Tworzenie takiego narzędzia od podstaw byłoby bardzo drogie – mądrzej jest przetłumaczyć Khan Academy i wykorzystać ją jako inspiracje i swego rodzaju benchmark dla naszych polskich projektów.

Co zostało już zrobione? Nad czym jeszcze pracujecie?

Pod koniec roku będziemy mieli prawie 1600 filmów w języku polskim (z czego większość nagrana jest przez polskich Twórców – jak ich nazywam) oraz przetłumaczone ponad połowę platformy. Do otwarcia polskiej wersji pozostanie jeszcze drugie tyle. Połowę udało się nam zrobić w tym roku, dlatego jestem optymistą i liczę na to, że udostępnimy Khan Academy w wersji „Live” na początku roku szkolnego 2015/2016, razem z e-podręcznikami. To będzie idealna sytuacja – z jednej strony e-podręczniki, stanowiące kładkę pomiędzy tradycyjnym, konserwatywnym nauczaniem a nowymi, otwierającymi się możliwościami, z drugiej strony Khan Academy, która w wykorzystaniu internetu w edukacji idzie dalej, ale która też patrzy na szkołę jako na miejsce, w którym dzieci powinny powinny zdobywać różnorodne doświadczenia. Na razie zapraszamy do korzystania z wersji alfa: pl-pl.khanacademy.org.

Poza tym – oprócz wersji angielskiej (www.khanacademy.org) – są już gotowe wersja hiszpańska, francuska i portugalska. Wszystkie one mogą służyć do szlifowania umiejętności rozumienia tekstu ze słuchu i budowania zasobu słownictwa w zakresie matematyki, fizyki, biologii, chemii. W Polsce całkiem sporo osób korzysta z Khan Academy jako pomocy do nauki języka obcego!

Czy budowanie polskiej wersji Khan Academy to kosztowny proces? Skąd pozyskujecie finansowanie?

Od początku działania projektu (ostatni kwartał 2011 roku) do końca tego roku wydamy, my i nasi partnerzy, około 300 tysięcy złotych. Większość tej kwoty nasza fundacja otrzymała od Fundacji PKO Banku Polskiego, za co jesteśmy niezwykle wdzięczni. Oprócz tego otrzymaliśmy wsparcie od Ośrodka Rozwoju Edukacji, Google Polska, PIAP i MAiC oraz od darczyńców prywatnych. Za tę pomoc bardzo, bardzo serdecznie dziękujemy.

Oceniamy, że zamknięcie fazy alfa i oddanie platformy do oficjalnego użytku kosztować będzie jeszcze około 150–200 tysięcy złotych – połowa z tego to brakujące filmy, a połowa to dokończenie tłumaczenia portalu. W tej wersji po polsku dostępne będzie mniej więcej 50% materiałów z angielskiej wersji, matematyka, biologia, chemia, fizyka, astronomia i ekonomia w zakresie od podstawówki do liceum. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby rozwijać polską wersję nadal, dodając kolejne materiały znajdujące się w KA, nie tylko na poziomie szkolnym i nie tylko w dziedzinie nauk ścisłych, ale np. z historii sztuki czy historii powszechnej. Zresztą Khan Academy żyje, Sal Khan nagrywa nowe filmy i tworzone są kolejne ćwiczenia, konieczna jest więc ciągła praca nad lokalizacją tych materiałów po polsku.

Jest też platforma offline, pozwalająca założyć serwer Khan Academy i korzystać z niego bez dalszego dostępu do sieci. Nazywa się KA-Lite i jest wspierana przez Foundation for Learnig Equality. Fundacja Edukacja dla Przyszłości oraz Fundacja PKO Banku Polskiego apelują zatem do szkół, które np. w ramach kół rozwijają zainteresowania indywidualne uczniów, do rodziców uzdolnionych dzieci i studentów potrzebujących inspiracji w poszukiwaniu wspólnych pasji. Zachęcamy także nowoczesne placówki wychowawcze czy nawet miejsca odosobnienia w ramach prowadzonej resocjalizacji, aby przyłączyły się do nas i zaczęły wykorzystywać KA w Polsce.

Pamiętam, jak półtora roku temu za pośrednictwem PolakPotrafi.pl zbieraliście środki na przetłumaczenie i zdubbingowanie 12 filmów o nierównościach. Zamiast oczekiwanych 4,4 tysięcy zebraliście trochę ponad 7 tysięcy złotych. Czy było to Wasze jedyne doświadczenie z crowdfundingiem?

Mamy bardzo dobre doświadczenia z crowdfundingiem – dzięki kampaniom crowdfundingowym udało nam się nie tylko przygotować serię filmów o nierównościach (matematycznych, nie społecznych :)), ale także wspólnie z MigamPL przygotowujemy serię 50 filmów przetłumaczonych na polski język migowy. Chcemy zobaczyć, czy Khan w języku migowym może pomóc osobom niedosłyszącym. To jest wyjątkowe przedsięwzięcie w skali światowej. Jeśli okaże się, że tłumaczenie KA na język migowy ma sens, jeśli filmy będą oglądane, jeśli osobom niedosłyszącym będzie dzięki tym filmom łatwiej się uczyć, wspólnie z MigamPL stworzymy polską wersję migową.

Dziękuję za rozmowę, a Czytelnikom polecam jeden z filmów promujących akcję „Nie zapomnij nigdy tego – możesz nauczyć się wszystkiego” (z polskimi napisami):

Pozostałe filmy można obejrzeć na stronie pl-pl.khanacademy.org/youcanlearnanything, a potem... do dzieła, świat aż roi się od rzeczy, które warto poznać :)


Komentarze
comments powered by Disqus
To warto przeczytać






  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2017 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.