Wywóz odpadów przez ŚmiećBooka tańszy niż segregacja - IT Fiction

08-05-2013, 14:22

Wystarczy, że mieszkańcy wsi Paprotki udostępnią zdjęcia swoich śmieci w specjalnym serwisie ŚmiećBook, a gmina zorganizuje ich bezpłatny wywóz. Jeszcze nigdy śmieci i social media nie były ze sobą tak blisko!

Ustawa śmieciowa w wielu miastach i wsiach wiąże się z problemami, ale Paweł Piernik, wójt gminy Paprotki, postanowił przy okazji wprowadzić niezwykłe innowacje.

- Nasi mieszkańcy mogą złożyć deklaracje śmieciowe przez internet - tłumaczy Piernik. - Wystarczy w tym celu zalogować się na stronie gminy i wypełnić specjalny formularz, do którego załączamy skany kilku dokumentów. Chodzi m.in. o dowód osobisty, paszport, świadectwa szkolne, dyplomy ze szkoleń, otrzymane mandaty, karty biblioteczne, odpis aktu małżeństwa i jeszcze kilka dokumentów. Wszystko jest łatwe i przebiega online. 

Bezpłatny wywóz za zdjęcie śmiecia!

To jednak nie koniec. Przy składaniu deklaracji mieszkańcy Paprotek mogą wybrać opcję absolutnie bezpłatnego wywozu śmieci. Po jej wybraniu użytkownik przekierowywany jest na stronie w serwisie ŚmiećBook, w którym trzeba się zarejestrować. 

Bezpłatny wywóz śmieci działa w następujący sposób:

  1. Użytkownik ŚmiećBooka musi sfotografować każdy odpad, jaki ma zamiar wyrzucić.
  2. Zdjęcie odpadu należy opublikować jako status na ŚmiećBooku.
  3. Inni użytkownicy ŚmiećBooka mają podgląd na śmieci swoich sąsiadów i mogą je skomentować lub "polubić".
  4. Po opublikowaniu zdjęcia śmiecia użytkownik może wydrukować specjalny kod kreskowy, który należy nakleić na odpad. Raz w tygodniu specjalna śmieciarka będzie odbierać odpady z tak oznaczonymi odpadami.
  5. Wszystko jest bezpłatne.

Większość mieszkańców Paprotek już wypełniła deklaracje i cieszy się ze ŚmiećBooka.

Jaja, normalnie jaja

- Zawsze chętnie patrzę, co mój sąsiad ma w kuble - powiedziała Dziennikowi Astronautów pani Adela Sknera, mieszkanka Paprotek. - Czasem nawet napiszę mu w komentarzu, żeby nie wyrzucał, bo ja sobie odsmażę.

- Jaja, Panie, normalnie jaja - mówi inny mieszkaniec wsi, Lech Skuty. - Mój kuzyn zobaczył na ŚmiećBooku majtki swojej żony w kuble listonosza! A Pan myśli, że skąd listonosz je miał? Krew się poleje, ale przynajmniej wesoło jest!

Prywatność za śmieci 

Nie wszyscy podzielają ogólny entuzjazm. Profesor Andrzej Pogodny z Uniwersytetu w Paprotkach przekonuje, że usługa ŚmiećBook to w istocie sprzedawanie własnej prywatności w zamian za wywóz śmieci.

Sonda
Oddałbyś swoją prywatność za bezpłatny wywóz śmieci?
  • tak
  • nie
  • bo ja wiem?
wyniki  komentarze

- Ludzie nie czytają regulaminów ŚmiećBooka - mówi naukowiec. - Każdy, kto się zgodzi na korzystanie z tego serwisu, zgadza się także na przetwarzanie swoich danych w celach marketingowych i pozwala na sprzedawanie ich dowolnym firmom. Usługa jest niby bezpłatna, ale tak naprawdę płacimy prywatnością za wywóz śmieci!

Niezależnie od tego Andrzej Pogodny przyznał, że sam korzysta ze ŚmiećBooka... bo taniej.

UWAGA: Ten tekst nie jest newsem, a jedynie komentarzem do bieżących wydarzeń. Przedstawione wydarzenia są fikcyjne. Podobieństwo autentycznych nazw, osób i firm do tych występujących w tekście jest zamierzone przypadkowe. Cdn.


Komentarze
comments powered by Disqus
To warto przeczytać












  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Sierpień 2017»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2017 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.