Wyniki Facebooka nie najgorsze, ale rozczarowały mocno

27-07-2012, 08:31

Wyniki Facebooka nie są może tragiczne i mają obiecujące elementy, ale tak naprawdę każdy obserwujący je człowiek będzie w duchu śpiewał: "to nie tak miało być, przyjacieleeeee!".

Wczoraj Facebook ogłosił po raz pierwszy swoje wyniki finansowe jako spółka publiczna. Dziś te wyniki są na różne sposoby analizowane, ale trudno nie odnieść ich do tego, co działo się przed giełdowym debiutem firmy. Facebook miał być nowym królem giełdy, firmą gwarantującą niezwykłe wzrosty, a prowadził go przecież sam "cezar internetu", złote dziecko, geniusz komputerowy... i takie tam.

Czytaj: Zuckerberg jak kombinacja twórców firmy Apple?

Teraz spójrzmy na liczby przedstawione w wynikach finansowych. W drugim kwartale br. Facebook zanotował przychód w wysokości 1,18 mld USD. To znacznie lepiej niż przewidywali analitycy, serio. Gorzej jest jednak z zyskiem. Facebook zanotował stratę netto, która wynosi 157 mln USD (liczona zgodnie z zasadami GAAP, czyli zgodnie z amerykańskimi standardami rachunkowości). 

Wykres poniżej przedstawia przychody Facebooka w kolejnych kwartałach, w milionach dolarów. Obszar ciemnoniebieski to przychód z reklam.

wykres

Przychody z reklam są niezłe i też przebiły oczekiwania. Wyniosły one 992 mln USD i stanowią ponad 84% wszystkich przychodów firmy. Pozostałe 192 mln USD to przychody m.in. z płatności.

Tak naprawdę o przyszłości Facebooka więcej mogą mówić dane dotyczące użytkowników. Liczba użytkowników aktywnych miesięcznie (MAU) wyniosła 995 mln, co stanowi wzrost o 29% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Liczba użytkowników aktywnych dziennie (DAU) wyniosła 552 mln (wzrost o 32%). Liczba mobilnych MAU wyniosła 543 mln i tutaj wzrost jest najbardziej wyraźny - 67%.

Wykres poniżej przedstawia wzrost MAU w poszczególnych kwartałach. Kolory na wykresie reprezentują poszczególne kontynenty.

wykres

No więc, najogólniej rzecz biorąc, wyniki i perspektywy Facebooka nie są takie znowu najgorsze, ale inwestorom trudno nie odnieść ich do tego wcześniejszego optymizmu, do tej atmosfery niesamowitości, która nadęła debiut Facebooka. Inwestorzy myśleli, że odkryli żyłę złota, a tymczasem okazało się, że Facebook to firma mocno przyszłościowa, co oznacza, że zainwestowane w nią pieniądze być może zwrócą się w przyszłości.

Można się spotkać z opiniami, że po ogłoszeniu nie najlepszych wyników Mark Zuckerberg nie był w stanie pokazać inwestorom zbyt wielu opcji na przyszłość. Serwis społecznościowy ma zarabiać na reklamie... ale czy to wystarczy?

Reklama i urządzenia mobilne... a na nich reklama

Mark Zuckerberg mógł tak naprawdę przedstawić tylko jeden wyraźny kierunek ekspansji Facebooka - urządzenia mobilne. W tym obszarze Facebook już teraz obserwuje imponujący wzrost. Ludzie niewątpliwie chcą się kontaktować ze znajomymi zawsze i wszędzie, tak więc społecznościowe aplikacje dobrze się przyjmują.

Niektórzy komentatorzy zadają jednak nieśmiałe pytanie - jak zarobić na tych mobilnych nowościach? Napakujemy więcej reklam na te małe ekraniki? Otóż to! Sam wzrost jest pocieszający, ale problem jest przekuwanie go na pieniądze. Inwestorzy chcą pieniędzy.

Facebook w ostatnim czasie eksperymentował z nowymi formami reklamy. Są nimi m.in. sponsorowane wpisy oraz eksperymenty z kuponami. To wszystko jest ciekawe, ale krąży wokół jednej idei - więcej reklamy, więcej reklamy. Nie wszyscy wierzą w sukces tego podejścia.

Sonda
Facebook jeszcze nas pozytywnie zaskoczy?
  • tak
  • raczej tak
  • raczej nie
  • nie
wyniki  komentarze

Co ciekawe, Facebook zdementował plotki o telefonie Facebooka. Jego zdaniem serwisowi bardziej opłaca się istnieć na wszystkich możliwych urządzeniach niż wypuszczać własne.

Pod znakiem zapytania stoi też wzrost liczby użytkowników. W ujęciu rocznym wygląda on nieźle, ale w ujęciu kwartalnym widać, że ten wzrost zwalnia. Gdzieś zresztą musi być ten szczytowy moment, po którym nastąpi spadek liczby użytkowników i nastroje znów się pogorszą. Ten moment zbliża się.

Nikt nie twierdzi, że Facebook to już teraz przegrana firma. Nikt nie twierdzi, że ogłoszone wczoraj wyniki są tragiczne. Rzeczywistość rynkowa pokazała jednak, że optymizm i wiara w nadludzką intuicję Zuckerberga to nie wszystko. Czasem trudno jest znieść ciężar porażki, ale Facebook musi się zmierzyć z czymś o wiele trudniejszym, czym jest udźwignięcie ciężaru własnego sukcesu.

Czytaj: Facebook jak Google. Przygotujcie się na więcej reklam


Źródło: Facebook
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy