Wikimedia Commons rozpowszechnia dziecięcą pornografię?

12-04-2010, 07:27

Nie jest to pierwszy tego typu zarzut pod adresem Wikimedia Foundation. Tym razem o możliwym fakcie rozpowszechniania dziecięcej pornografii zawiadomione zostało FBI. Co ciekawe, zarzut nie dotyczy obrazów przedstawiających wykorzystywanie prawdziwych dzieci, tylko wizualizacji tego typu aktów seksualnych.

Zarzut ten został sformułowany przez Larry'ego Sangera, współzałożyciela Wikipedii, który jednak dla Wikimedia Foundation nie pracuje już od 2002 roku. Sanger przesłał do Federalnego Biura Śledczego (FBI) zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, które miałoby polegać na rozpowszechnianiu za pośrednictwem Wikimedia Commons dziecięcej pornografii - podaje serwis The Register.

Larry Sanger podkreślił, że sporne obrazy nie przedstawiają rzeczywiście istniejących dzieci. Jednakże zgodnie z amerykańskim prawem nie jest wymogiem formalnym, by zdjęcia pokazywały prawdziwe osoby. Mówi ono jedynie o "wizualnej reprezentacji aktów seksualnego wykorzystywania dzieci".

>> Czytaj także: Niemcy: Pornografię dziecięcą należy usuwać, a nie blokować 

Sanger dodał, że odpowiednie pisma zostały przesłane także do zarządu Fundacji oraz do jego przedstawicieli w Kongresie. Sugeruje on, że Fundacja wiedziała o możliwym rozpowszechnianiu dziecięcej pornografii i dodaje, że inne jej projekty także mogą zawierać podobne treści. Wszystkie zasoby, którymi Wikimedia Foundation zarządza, są bowiem ogromne.

Przedstawiciel Fundacji nie odniósł się bezpośrednio do zarzutów. Podkreślił jednak, że w jego opinii pan Sanger, jako nie-prawnik, dokonał nie tylko błędnej interpretacji przepisów, ale także przytoczył nie te, które w takiej sytuacji byłyby odpowiednie.

Ponieważ Wikimedia Foundation nie jest bezpośrednio odpowiedzialna za treści, które znajdują się w serwisach jej projektów (są one bowiem tworzone przez użytkowników), musi podejmować odpowiednie działania, jeśli zostanie poinformowana o możliwym łamaniu prawa. W przypadku dziecięcej pornografii ma obowiązek zgłoszenia tego odpowiedniej instytucji - Narodowemu Centrum Zaginionych i Wykorzystywanych Dzieci.

>> Czytaj także: UE: Blokowanie stron pedofilskich i karanie "oglądania" 

Larry Sanger twierdzi, że władze powiadomił niechętnie, jednak jest zdania, że postąpił słusznie. Czy FBI zajmie się tą sprawą? Zapewne nie odrzuci jej na samym wstępie, gdyż wszelkie tego typu sygnały powinny być zbadane. Będziemy musieli zapewne zaczekać do momentu, aż przedstawione zostaną obrazy i zdjęcia, które stały się powodem zawiadomienia.


Źródło: The Register
  
znajdź w serwisie



RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Marzec 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031