Wartość Facebooka spadła o połowę. Tylko optymiści mogą nadmuchać bańkę

03-08-2012, 08:36

Przed giełdowym debiutem Facebook był wyceniany na 104 mld dolarów. Dziś może być warty jakieś 58 mld, a w internecie można się natknąć na jeszcze bardziej pesymistyczne wyceny. I gdzie te legendarne 104 mld USD?

Wczoraj ceny akcji Facebooka spadły poniżej 20 dolarów. Przypomnijmy, że w czasie giełdowego debiutu akcje były warte 38 dolarów, tak więc ustalona wczoraj cena była niemal po ołowę niższa niż na starcie.

Obecnie cena akcji jest w okolicach 20 USD. Wykres poniżej pokazuje zmiany w ciągu ostatniego miesiąca. 

wykres

W związku ze spadkiem cen akcji zmienia się wartość firmy, od dawna zresztą budząca wątpliwości. Przed giełdowym debiutem wartość Facebooka szacowano na 104 mld dolarów. Nie-ekonomiści łapali się za głowę i mówili, że nie można serwisu społecznościowego wyceniać wyżej niż niektórych czołowych producentów sprzętu. Czy firma dysponująca "majątkiem" w postaci jednego serwisu i jego powierzchni reklamowej naprawdę może być tyle warta? Optymiści oraz niektórzy ekonomiści pokazywali liczby, wykresy, wskazywali na "postępowość" Facebooka i naprawdę wierzyli, że tak może być.

Czytaj: Facebook nie wyszedł z twarzą z giełdowego debiutu

Po spadku cen akcji poniżej 20 USD w internecie pojawiła się informacja o tym, że wartość Facebooka spadła do 39 mld USD. Auć!

Potem Henry Blodget z Business Insidera wyjaśnił, że wycena ta była mocno zaniżona. Wartość firmy jest bowiem iloczynem ceny udziałów oraz ich łącznej liczby. Serwisy takie, jak Yahoo Finance, założyły, że na rynku jest 1,9 mld akcji Facebooka, podczas gdy w rzeczywistości jest ich 2,74 mld. Przy takim założeniu Facebook jest warty 58 mld USD (zob. Facebook Is Now Worth $58 Billion, Not The '$39 Billion' Everyone Thinks...)

W tym miejscu nie-ekonomiści powiedzą, że cały czas bawimy się pewnymi liczbami. Czy firma rzeczywiście mogła w krótkim czasie stracić połowę wartości? Czy w ogóle można tak lekko operować miliardami dolarów?

Owszem, jesteśmy przyzwyczajeni do "operowania miliardami", gdy mówimy o rynkowych gigantach, szczególnie na rynku amerykańskim. Mimo to miliard jest naprawdę ogromną kwotą, niewyobrażalną dla większość z nas. Jest to kwota niewyobrażalna nawet dla Marka Zuckerberga i wbrew przypisywanym mu magicznym zdolnościom, nie byłby on w stanie wyczarować miliarda od tak, gdyby Facebookowi skończyły się pieniądze. 

Bańkę nadmuchują optymiści

Jeśli przyjmiemy tak surowe spojrzenie na sprawę, będziemy w stanie przyznać się do brutalnej prawdy - nikt nie wie, ile Facebook może być warty i nikt tego nie wiedział przed giełdowym debiutem. Co więcej, debiut Facebooka był nadmuchaną bańką.

Należałoby się w tym momencie naprawdę poważnie zastanowić nad bańką 2.0. Czy przypadkiem cały e-biznes nie jest zbyt mocno nadmuchaną bańką? Czy Facebook to tylko objaw większego problemu?

Sonda
Czy ceny akcji Facebooka osiągnęły już dno?
  • tak, gorzej już nie będzie
  • nie, może być jeszcze gorzej...
wyniki  komentarze

W marcu 2011 roku Dziennik Internautów pisał o tym, że bańka 2.0 musi być inna niż bańka internetowa z lat 90. Dziś więcej osób korzysta z internetu, od e-biznesów wymaga się przychodów, a nie tylko "pomysłów na biznes", inwestowaniem w e-biznesy częściej zajmują się doświadczeni inwestorzy... coś się zmieniło, niewątpliwie.

Nie zmieniła się natomiast jedna istotna rzecz, o której mówiono w kontekście bańki 2.0. Bańka nie nadmuchuje się tam, gdzie wszyscy boją się bańki. Nadmuchiwanie jest możliwe tam, gdzie jest wielu optymistów.

W roku 2011 można było spotkać się z opiniami, że cały e-biznes to bańka, ale tylko Facebook jest pewnym, stabilnym i przyszłościowym e-biznesem (sic!). Ta pewność, ta wiara inwestorów... to stworzyło warunki do tej porażki.

Czytaj: Andreessen: Nie ma bańki, a biznes nie lubi technologii


  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Lipiec 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031