Warner Bros. ogranicza wolność słowa?

07-03-2012, 07:15

Takie zarzuty usłyszała wytwórnia od przedstawicieli Electronic Frontier Foundation w procesie z powództwa serwisu Hotfile.

Gdy we wrześniu serwis Hotfile pozwał wytwórnię Warner Bros., nie brakowało głosów, że jest to rzucanie się z motyką na słońce. Były jednak poważne przesłanki sugerujące, że racja jest po stronie Hotfile'a. Wytwórnia filmowa oskarżona została o nadużycia oraz wyłudzenie. Chodzi o możliwość kasowania z serwisów przez posiadaczy praw autorskich filmów, seriali czy też utworów muzycznych i oprogramowania. Praktyka ta jest zrozumiała i raczej nikt nie protestuje przeciwko temu rozwiązaniu

Czytaj także: MPAA chce informacji od Google'a. Hotfile się nie zgadza

Problem jednak w tym, że Warner Bros. zaczął kasować pliki, do których żadnych praw nie posiadał. Wytwórnia sama później przyznała, że faktycznie dochodziło do przypadków usuwania plików, co do których nie dysponowała ona odpowiednimi prawami (chodziło głównie o dema gier, a także wolne oprogramowanie). Warner Bros. odpierał jednak atak, podkreślając, że nie może brać odpowiedzialności za błędy komputera, który rzekomo miał do kasowania się przyczynić.

Electronic Frontier Foundation (EEF) stanęła w obronie Hotfile'a, podkreślając w dokumencie przesłanym do sądu w Miami (Floryda), że w wyniku działalności wytwórni filmowej użytkownicy zostali pozbawieni możliwości korzystania z legalnie zamieszczonych tam materiałów, co w gruncie rzeczy oznacza, że doszło do graniczenia wolności wypowiedzi w internecie. Obwinianie komputera nie powinno być w tym momencie żadną obroną - pisze TorrentFreak.

Zdaniem EEF wytwórnia nadużywa prawa, jakie daje jej Digital Content Management Act (DCMA), regulująca te zagadnienia. Nie można całą odpowiedzialnością obarczać programów komputerowych, gdyż mogą zdarzyć się błędy, w wyniku czego cierpią ci twórcy, którzy materiały swoje udostępniają dobrowolnie.

Mało tego, zautomatyzowane wnioski o kasowanie konkretnych plików mogą także być wymierzone w konkurencję. Skoro za działania takie wytwórnie nie są odpowiedzialne, co stoi na przeszkodzie, by Warner Bros. nie prosił o wykasowanie materiałów EMI czy Universal? Google potwierdza, że 57 proc. próśb, jakie dostaje w tym zakresie, odnosi się do plików należących do konkurentów wnioskodawców.

Czytaj także: Hotfile kasuje konta użytkowników łamiących prawa autorskie


Źródło: TorrentFreak
  
znajdź w serwisie

RSS  

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy