V2V: Komunikujące się auta zapobiegną wypadkom. USA szykuje się na przełom

04-02-2014, 13:38

Samochody ostrzegające się nawzajem przed wypadkiem to już nie fikcja. Amerykanie testowali tę technologię od roku 2012, a teraz szykują się do jej wdrożenia.

Dużo ostatnio mówiło się o automatycznych samochodach, które mogłyby zapewnić większe bezpieczeństwo. Warto mieć jednak na uwadze, że nawet kierowane przez ludzi pojazdy mogą być bardziej bezpieczne, jeśli dodamy do nich możliwość komunikowania się z infrastrukturą drogową (tzw. Vehicle-to-Infrastructure - V2I) albo możliwość komunikowania się z innymi samochodami (Vehicle-to-Vehicle - V2V).

Safety Pilot - testy zakończone

W roku 2012 Dziennik Internautów opisywał testy rozwiązania Safety Pilot, które łączyło w sobie ideę V2I oraz V2V. Testy te były prowadzone w mieście Ann Arbor w stanie Michigan i kosztowały miliony dolarów. W ramach tych testów w 3 tys. aut zamontowano w samochodach urządzenia, które rejestrowały informacje o prędkości i położeniu pojazdów oraz przesyłały je do innych aut na drodze. Dzięki temu kierowca mógł być ostrzeżony przed możliwym wypadkiem.

NHTSA chwali postępy

Testy najwyraźniej wypadły dobrze, o czym poinformowała wczoraj Krajowa Agencja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA). Jej zdaniem udało się udowodnić, że rozwinięte już technologie naprawdę działają i z reguły są akceptowane przez kierowców.

- Technologia V2V do unikania wypadków może mieć przełomowy potencjał w redukowaniu liczby wypadków, rannych oraz zgonów na drogach - mówił przedstawiciel NTSA David Friedman dodając, że jego zdaniem wdrożenie technologii V2V może być równie istotne dla historii motoryzacji jak wynalezienie pasów bezpieczeństwa lub poduszek powietrznych.

Istniejące technologie V2V są w stanie dostarczyć do samochodu informacje na temat tego co dzieje się wokół niego (nie tylko przed lub za pojazdem). Przykładowo mogą one ostrzec kierowcę przed zjazdem na lewy pas w momencie, gdy groziłoby to zderzeniem czołowym. Nie ma tutaj znaczenia, że drugie auto znajduje się setki metrów dalej i może być niewidoczne np. z powodu ukształtowania terenu.

NHTSA przygotowuje się obecnie do ostatecznych analiz danych zebranych w czasie testów Safety Pilot. Kiedy zostanie opublikowany raport na temat, NHTSA zacznie pracować nad propozycjami dotyczącymi regulacji w zakresie V2V. Jest to również sygnał dla firm, które mogą wzmóc wysiłki w celu dopracowania takich technologii. 

Choć V2V jest do zastosowania w "zwykłych" samochodach to oczywiście w przyszłości będzie można łączyć tę technologię z samochodami autonomicznymi. Może się nawet okazać, że wcześniejsze spopularyzowanie rozwiązań V2V ułatwi wdrażanie bezpiecznych aut sterowanych automatycznie. 

Amerykanie rozważają też wprowadzenie czarnych skrzynek do aut. Budzi to poważne obawy związane z prywatnością.

Sonda
Czy chciałbyś korzystać z technologii V2V lub V2I?
  • tak
  • raczej tak
  • raczej nie
  • nie
wyniki  komentarze

Tymczasem w Europie...

Amerykanie testują V2V, a tymczasem w UE Komisja Europejska rozważa obowiązkowe wprowadzenie do aut technologii eCall, umożliwiającej automatyczne wezwanie pomocy w sytuacji gdy do wypadku już doszło.

Były też plotki o tym, że Komisja Europejska może rozważać ograniczenie prędkości w samochodach. Ciekawie wyglądają też zapowiedzi wdrożenia kompatybilnych usług informacyjnych dla kierowców w UE.


Komentarze
comments powered by Disqus
To warto przeczytać












  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2017 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.