Twitter wprowadza filtry foto - ma "własnego Instagrama"

11-12-2012, 08:16

Mobilne aplikacje Twittera umożliwią nakładanie na zdjęcia filtrów w technologii firmy Aviary. Rozstanie Twittera z Instagramem ostatecznie przyniosło internautom kolejną usługę, co z kolei napędzi konkurencję.

Twitter ogłosił wczoraj, że jego aplikacje dla iPhone'a i Androida umożliwią nakładanie efektów na zdjęcia, co oznacza oczywiście bardziej efektowne zdjęcia w tweetach (albo dokładniej "zdjęcia na jedno kopyto"). Technologię obróbki zdjęć dostarcza firma Aviary, która podobno pracowała z Twitterem od kilku miesięcy.

Osiem filtrów i różdżka

Użytkownik będzie miał możliwość nałożenia na zdjęcie jednego z ośmiu filtrów m.in. efektu starego zdjęcia albo zamiany zdjęcia na czarno-białe. Podgląd umożliwi porównanie widoku zdjęcia z różnymi efektami, jak to widać na obrazku poniżej.

zdjęcie

Klikając na różdżkę, użytkownik szybko dopasuje balans bieli i kolorów. Oczywiście zdjęcie można też wykadrować. Aktualizacje mobilnych aplikacji Twittera są już dostępne w Google Play oraz App Store. Działanie aplikacji dokładniej pokazuje film poniżej.

 

Nie tylko Instagram

Wielu Czytelników zapewne jeszcze pamięta, jak pisaliśmy o tym, że Twitter podstawia nogę Instagramowi. Mówiono wówczas o "szkodzeniu ekosystemowi", ale tak naprawdę współczesne usługi społecznościowe nie tworzą bardzo otwartych ekosystemów. Są to raczej zamknięte silosy informacji, które dopuszczają do siebie współpracowników tylko, jeśli jest to dla nich bezwzględnie opłacalne.

W tych warunkach rozstaniu Twittera z Instagramem towarzyszyło budowanie się rynku na aplikacje "instagramowe".

Sonda
Wypróbujesz filtry foto na Twitterze?
  • tak
  • nie
  • jeszcze nie wiem
wyniki  komentarze

Konkurencję czas zacząć

Dodajmy do tego jeszcze fakt, że na krótko przed ogłoszeniem filtrów fotograficznych na Twitterze również Instagram przedstawił aktualizację swojej aplikacji, która obejmuje zmieniony interfejs kamery, ciekawą integrację Foursquare oraz - co chyba najważniejsze - nowy filtr o nazwie Willow.

Instagram już zapewne wie, że w przyszłości będzie jedną z wielu aplikacji tego samego typu. Takiego podziału na rynku nie dało się uniknąć, bo rynek mobilny jest podzielony u podstaw. Zauważmy, że nawet na rynku mobilnych map doszło do podziału, który był bardzo ryzykowny dla firmy Apple i dosłownie ryzykowny dla niektórych użytkowników map. Przygotowanie map jest o wiele bardziej pracochłonne niż przygotowanie aplikacji z filtrami, zatem każdy może mieć "własnego Instagrama".


Źródło: Twitter, Aviary
  
znajdź w serwisie



RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy