TTIP: Zaczernione dokumenty to dowód, że sprawa nie jest przejrzysta

31-08-2015, 12:19

Negocjacje porozumienia TTIP są zbyt tajemnicze? Nie tylko one. Nie możemy nawet wiedzieć o spotkaniach Komisji Europejskiej z przemysłem tytoniowym, bo to ujawniłoby zbyt wiele o TTIP!  Co prawda Komisja ujawniła pewne informacje na ten temat, ale... musicie to sami zobaczyć.

Międzynarodowe porozumienie TTIP ciągle wzbudza duże kontrowersje i ciągle głównym tego powodem jest brak przejrzystości negocjacji. Co prawda w niektórych gazetach da się już przeczytać, że negocjacje są jawne albo wręcz że "wszystko ujawniono". Niestety to nieprawda. TTIP wciąż ma wiele zagadek, a ujawnione dotychczas dokumenty mogą służyć nie tyle autentycznej przejrzystości, co raczej robieniu wrażenia przejrzystości

Co więcej teraz okazuje się, że z powodu porozumienia TTIP nie możemy wiedzieć np. o spotkaniach Komisji Europejskiej z przemysłem tytoniowym. Są na ten temat pewne dokumenty i Komisja Europejska nawet je ujawniła. Zrobiła to jednak w sposób, który trudno nazwać ujawnieniem. 

"Ujawnili" dokumenty "zredagowane"

Zaczęło się od tego, że organizacja Corporate Europe Observatory (CEO) zwróciła się z prośbą o informację publiczną do przedstawicieli dyrekcji generalnej ds. handlu (jest to wydział Komisji Europejskiej). Organizacja CEO chciała poznać szczegóły dotyczące spotkań przedstawicieli Komisji Europejskiej z przedstawicielami przemysłu tytoniowego, które to spotkania mogły dotyczyć m.in. negocjacji TTIP. 

Komisja Europejska "ujawniła" dokumenty, ale w formie "zredagowanej". Zaczerniono w nich niemal wszystkie treści! W pewnym 14-stronicowym liście pozostało tylko 5% nieodsłoniętej treści. Tak oto, według Komisji Europejskiej, wygląda ujawniony dokument z informacją publiczną. 

Dokument TTIP

Dokumenty znajdziecie na stronach AskTheEU oraz CEO.

Oczywiście nawet z takich dokumentów dałoby się czegoś dowiedzieć, gdyby tylko pozostawiono pewne istotne informacje. Niestety Komisja Europejska zaczerniała bardzo starannie. W podsumowaniu spotkania z lobbystami Philip Morris zaczerniono nawet datę spotkania. W liście, którego fragment pokazano powyżej, zaczerniono nawet podpis autora. 

Istna kpina z przejrzystości

Szczerze mówiąc, takie "ujawnienie" informacji nie wygląda nawet na brak przejrzystości. To wygląda na istną kpinę ze społeczeństwa. Organizacja CEO zapowiada, że poskarży się na tę sytuację do Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich. 

Komisja Europejska stoi na stanowisku, że nie może ujawnić zbyt wiele na temat m.in. swojej pozycji negocjacyjnej. Dlatego rzekomo zaczerniono dokumenty. Należałoby jednak postawić proste pytanie. Czy sama wiedza o spotkaniach z przedstawicielami przemysłu tytoniowego ujawnia te wrażliwe informacje? Czy obywatele UE nie mają prawa wiedzieć, z kim i kiedy spotykają się przedstawiciele komisji?

Bliskie spotkania z firmami

W przypadku negocjacji międzynarodowych często mówi się o wrażliwości rozmów. Rzeczywiście trudniej jest negocjować, gdy opinia publiczna patrzy wszystkim na ręce. Zaczernione dokumenty nie dotyczą jednak negocjacji międzynarodowych, ale spotkań z lobbystami. Jeśli Komisja Europejska uważa spotkania z firmami za tak niezwykle wrażliwe, jest to bardzo zastanawiające. Przy okazji widać, jaka jest dysproporcja pomiędzy wpływem firm oraz wpływem strony społecznej na urzędników UE. Firmy mają prawo do załatwiania swoich spraw, natomiast strona społeczna może sobie popatrzeć na czarne kreski.

Teraz Komisja Europejska może mówić, że "ujawniła zredagowane dokumenty" dotyczące spotkań z przemysłem tytoniowym. Czy naprawdę coś ujawniła? 


Komentarze
comments powered by Disqus
To warto przeczytać










  
znajdź w serwisie

RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2017 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.