Technologia niszczy życie uczuciowe

Dziennik.pl 05-10-2009, 21:27

Podejrzliwi partnerzy już nie grzebią w kieszeniach i nie szukają śladów zdrady na kołnierzyku. Z badań wynika, że jedna na pięć osób myszkuje w mailach partnera i sprawdza jego SMS-y. 77 proc. kobiet przyznało, że sprawdziłoby historię w przeglądarce internetowej partnera.

"Kochanie” powiedziane do czyjejś dziewczyny też brzmi inaczej niż wysłane w e-mailu lub na GG. Na ekranie wszystko nabiera dwuznaczności. Odkąd są komputery, komórki itp., wysyłamy do obcych osób uśmieszki i całuski, piszemy "Kocham” do ludzi, których zwyczajnie darzymy sympatią. Klawiatura rozluźnia nas, przy niej trochę jak po alkoholu stajemy się bardziej wylewni, szczerzy i otwarci.

Jak wynika z badań Oxford University małżeństwa są w stanie pójść na duże kompromisy jeśli chodzi o internetowe zachowania partnerów. Ponad połowa z nas godzi się na flirty i odwiedzanie stron dla dorosłych. Jednak dla 46 procent ankietowanych tego typu zachowania wciąż są niedopuszczalne. Mniej tolerancyjne są kobiety.

Co jednak ciekawe podejrzliwość często popycha je do zwykłego szpiegowstwa. 13 procent osób będących po ślubie sprawdza historię internetowych połączeń swojego partnera. I prawie wszyscy (97 procent) boimy się, że nasi bliscy zakochają się w kimś poznanym w sieci. To unieszczęśliwiłoby nas bardziej niż ich romans w realnym świecie.

Więcej w Dziennik.pl w artykule I tak się dowiem, że mnie zdradzasz

dziennik.pl


Źródło: Dziennik.pl
  
znajdź w serwisie



RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Kwiecień 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930