Stalking: Kiedy karać za nękanie SMS-ami?

26-10-2010, 09:49

Wprowadzenie do kodeksu karnego przepisów dotyczących tzw. stalkingu (przemocy emocjonalnej) to tylko jeden krok w walce z tym zjawiskiem. Granice pomiędzy "zwykłym kontaktem" a nękaniem mogą być bardzo płynne. "Brak precyzyjnego określenia zjawiska będzie powodował trudności w interpretacji" - mówił Dziennikowi Internautów Radosław Pluciński, radca prawny z kancelarii Chałas i Wspólnicy.

W Dzienniku Internautów wspominaliśmy o karach za tzw. stalking. Z oficjalnych komunikatów Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że będzie możliwość walki z osobami nękającymi innych za pomocą SMS-ów lub telefonów. Czy wcześniej nie było takiej możliwości? Co naprawdę zmienią wprowadzane przepisy? Komentarza w tym zakresie udzielił Dziennikowi Internautów Radosław Pluciński, radca prawny Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy z oddziału we Wrocławiu.

Radosław Pluciński, radca prawny, Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna, Oddział we Wrocławiu
fot. - Radosław Pluciński, radca prawny, Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna, Oddział we Wrocławiu

Czy do tej pory nie było możliwości ścigania osób nękających innych?

Stalking, czyli uporczywe, ciągłe i zamierzone nękanie (przykładowo za pomocą SMS-ów czy telefonów, śledzenia, wdzierania się do domu, niszczenia mienia), które wymierzone jest w wolność, intymność i spokój ofiary, można było dotychczas ścigać na podstawie art. 107 Kodeksu wykroczeń. Mówi on, że "kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1,5 tys. złotych albo karze nagany".

Inną podstawę prawną stanowi art. 191 § a Kodeksu karnego, który określa, iż "kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".

Także art. 24 Kodeksu cywilnego w przypadku naruszenia dóbr osobistych dawał podstawę do wytoczenia powództwa, bowiem zgodnie z tym przepisem "osoba, której dobro osobiste jest zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne; jeżeli zaś dokonano już naruszenia, może także żądać, by osoba która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności można żądać, by osoba naruszająca złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie". Na tej podstawie można było, i tak jest nadal, dochodzić także odszkodowania od sprawcy.

Czy istnieje ryzyko, że przepisy dotyczące stalkingu będą martwe?

Projekt Ministerstwa Sprawiedliwości obejmuje następujące zmiany w Kodeksie karnym, a mianowicie dodanie artykułu 190 a k.k. który precyzuje to przestępstwo w ten sposób, iż "kto przez uporczywe nękanie innej osoby doprowadza ją lub osobę jej najbliższą do uzasadnionego odczuwania strachu lub narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Tej samej karze podlega, kto złośliwie wykorzystuje dane osobowe innej osoby, celem narażenia jej na szkodę materialną lub osobistą. Jeżeli następstwem czynu określonego jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12. Ściganie przestępstwa określonego odbywa się na wniosek pokrzywdzonego". Istotnym elementem proponowanych zmian jest to, iż ściganie odbywa się na wniosek pokrzywdzonego. Poza tym nadal obowiązuje uregulowanie w Kodeksie wykroczeń mówiące o złośliwym niepokojeniu. Granica opisanych zjawisk jest płynna, a każdy indywidualny przypadek będzie musiał podlegać kwalifikacji prawnej w oparciu o dowody, którymi będzie musiał dysponować pokrzywdzony. Praktyka natomiast pokaże, na ile przepis okaże się skuteczny.

Czy przepisy nie będą dawały możliwości do nadużyć?

Możliwość nadużyć niewątpliwie istnieje i to z wielu przyczyn. W opisywanym zjawisku stalkingu nie są ważne pojedyncze działania sprawcy, ale psychologiczny stosunek sprawcy i ofiary, a także konieczność odróżnienia działań, które mieszczą się w tzw. granicach normy, a które już nie. Weźmy przykładowo zwykłą znajomość, kiedy np. mężczyzna wysyła nowo poznanej kobiecie SMS-y czy kwiaty, starając się nawiązać kontakt. Jak to ocenić? Który SMS będzie nękaniem i kiedy? Czy częste kontakty listowne to już przestępstwo, jeśli kobieta czy mężczyzna mówi nie, a potem zmieni zdanie? Czy kiedy wysyłający SMS-y, listy czy kwiaty zmieni zdanie i to on będzie chciał zerwać kontakt, a ofiara wykorzysta dotychczasową korespondencję do oskarżenia "niedoszłej sympatii", to wtedy co? Życie zawsze pisze ciekawsze scenariusze, niż nam się wydaje. Kolejnym istotnym czynnikiem do oceny zachowań sprawcy jest niewątpliwie długotrwałość i częstotliwość działań. I tu także można postawić pytanie, czy tygodniowe nękanie to wykroczenie, a trzy miesiące to już przestępstwo?

Brak precyzyjnego określenia zjawiska będzie powodował trudności w interpretacji. Ocena psychologicznych aspektów sprawcy i ofiary, każdy człowiek wszak różnie reaguje na poszczególne zjawiska, wymagać będzie od wymiaru sprawiedliwości swoistej „ekwilibrystyki”. Myślę, iż praktyka pokaże, na ile proponowane zmiany okażą się pomocne w ściganiu tego typu przestępstw.


Źródło: DI24.pl
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy