Sprzedaż płyt winylowych szybko rośnie. Dlaczego piractwo ich nie wykończy?

08-01-2014, 10:58

Aż o 32% wzrosła sprzedaż płyt winylowych w roku 2013. To świetny dowód, że ludzie są gotowi płacić za muzykę, tylko trzeba ją podać w odpowiedni sposób.

Sprzedaż płyt CD ciągle spada i przemysł muzyczny konsekwentnie dopatruje się winy w wymianie plików w sieci. Cyfrowa sprzedaż rośnie, ale ciągle nie zadowala to przemysłu. Co jednak ciekawe, nie jest to jedyna forma sprzedaży muzyki, która jest na wzroście.

Rośnie sprzedaż płyt winylowych

Szybko rośnie sprzedaż płyt gramofonowych (czy też winylowych, jak kto woli). Tylko w roku 2013 w USA sprzedano ponad 6 mln takich płyt, co oznacza wzrost o 32% w ciągu ostatniego roku. Takie dane podaje serwis Statista, bazując na danych Nielsen SoundScan

Wzrost sprzedaży płyt winylowych będzie robił jeszcze większe wrażenie, jeśli weźmiemy pod uwagę lata 2002-2012. W całym tym okresie wzrost wyniósł 250%. Wykres poniżej, ukazujący sprzedaż płyt w USA od roku 1993, ukazuje szczególny wzrost zainteresowania winylami po roku 2007.

wykres

Oczywiście płyty gramofonowe nadal stanowią małą część sprzedawanych nagrań. Nie ma mowy o tym, aby wzrost ich sprzedaży zrekompensował spadki sprzedaży płyt CD. Przemysł muzyczny powinien jednak zastanowić się nad przyczynami tego zjawiska. Dlaczego ludzie kupują nośniki starego typu, skoro mogą kupić nośniki nowocześniejsze? Dlaczego piractwo nie powoduje spadku sprzedaży winyli?

Płyta gramofonowa ma zalety

Wiele osób powie, że płyty winylowe stają się modne, że wiążą się ze szczególną magią, rytuałem. Są jednak inne powody sięgania po ten nośnik, o czym wiedzą szczególnie ci ludzie, którzy już się na to zdecydowali.

  1. Płyty winylowe to sposób na tanią muzykę (sic!). Powyższe statystyki dotyczą USA, a w kraju tym bez problemu da się kupić świetne płyty za kilka dolarów, szczególnie używane. Osoba inwestująca w gramofon może szybko i tanio zebrać kolekcję wybornych nagrań. Oczywiście po dokonaniu takiej inwestycje pojawia się zachęta do kupowania również droższych płyt, bo skoro jest już gramofon... 
  2. Katalog dostępnej muzyki w przypadku winyli to jest bardzo mocny argument. Zauważmy, że dopiero niedawno Spotify chwaliła się udostępnieniem nagrań Led Zeppelin, a ponoć przemysł muzyczny bardzo liczy na nowe usługi cyfrowe. Płyty gramofonowe nie muszą czekać na Led Zeppelin. Od lat dają dostęp do ogromnej kolekcji nagrań w bardzo wysokiej jakości.
  3. Czarna płyta ma zalety jako nośnik, tzn. nie jest chroniona DRM i trudno ją uszkodzić w taki sposób, aby całkowicie uniemożliwić odtwarzanie. Może się zabrudzić, ale można ją oczyścić. Wcale nie jest prawdą, że trzaski i szumy to obowiązkowy element słuchania czarnych płyt. 

Sonda
Co sądzisz o płytach gramofonowych?
  • uwielbiam je, mam i słucham
  • chciał(a)bym móc ich słuchać
  • to przeżytek
wyniki  komentarze

Okazuje się więc, że ludzie są gotowi płacić za muzykę, nawet na nośnikach starszego typu, jeśli dostaną dzięki temu coś wartościowego. Poruszaliśmy już ten sam problem w odniesieniu do kin, które przynoszą dziś rekordowe przychody. Kina, podobnie jak winyle, dają jakość dodatkową i żadne piractwo tak naprawdę im nie grozi.  

Czytaj także: Kina przynoszą rekordowe przychody. Internetowe piractwo im nie szkodzi?


  
znajdź w serwisie

RSS  

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy