Sprintem do klienta, czyli: design thinking

09-11-2017, 07:07

Początki design thinking, czyli usystematyzowanego podejścia do tworzenia innowacji, sięgają końca lat 60. ubiegłego wieku, ale prawdziwy rozwój tej metody trwa zaledwie od kilku lat. Udało się opracować koncepcję składającą się z kilku etapów działania i pozwalającą w czasie od kilku do kilkunastu dni, niewielkim nakładem i przy niewielkim ryzyku tworzyć nowoczesne rozwiązania odpowiadające potrzebom klientów.

burza mózgów

Jak to działa

Proces tworzenia innowacji (tzw. sprint) w design thinking zaczyna się od skompletowania zespołu, który będzie pracował nad danym zagadnieniem. Następnie ekipa przechodzi do pierwszego etapu, którym jest zgromadzenie i przeanalizowanie wiedzy o potrzebach klienta. Generalnie chodzi tu o to, by spojrzeć na dany problem jego, a nie własnymi oczami. Trzeba – również na podstawie rozmów z klientami – ustalić, w jakiej sytuacji się znajdują, jakie są ich potrzeby i oczekiwania. Potrzebna jest tu specyficznie ukierunkowana empatia.

Dysponując wiedzą z pierwszego etapu, można przejść do drugiego, czyli definiowania wyzwania. Tu ustala się już cele działania. Analiza zgromadzonego materiału pozwala dowiedzieć się nawet tego, czego sami klienci nie powiedzieli głośno. Wdy wiadomo już, co trzeba osiągnąć, zaczyna się burza mózgów, w trakcie której członkowie zespołu dzielą się swoimi pomysłami – także tymi, które mogą się wydawać niemożliwe do zrealizowania. Odpowiednie techniki stosowane w tym procesie pozwalają wyzwolić maksimum kreatywności i zaangażowania. Spośród zgłoszonych pomysłów wybiera się te, na podstawie których będzie można w kolejnym etapie stworzyć prototyp.

Czas budowy, czas testów

Prototyp nie musi być kompletnym rozwiązaniem – wystarczy, jeśli może uzmysłowić klientowi ideę tego, co dla niego powstanie. Może to być makieta, model 3D, szkic, a nawet odegrana scenka. Prototyp demonstrowany jest firmom badawczym, własnym pracownikom oraz prawdziwym klientom. Służy to wychwyceniu wszelkich mankamentów jeszcze przed rozpoczęciem rzeczywistego tworzenia produktu czy usługi. Etap ten pozwala wprowadzić do projektu poprawki, które zapobiegną dezaprobacie klientów w konfrontacji z prawdziwym produktem finalnym.

Można wreszcie przejść do ostatniego etapu, czyli planowania wdrożenia. Ustala się tutaj, co musi, co może, a co ewentualnie może obejmować końcowy produkt, oraz wyklucza się zeń to, co w jego zakres nie wejdzie. Kolejne prezentacje pozwolą już przejść do decyzji o wdrożeniu, podjęciu produkcji etc.

Firmy, które nie znają opisanych tu procedur, a chciałyby je zastosować, mogą skorzystać z propozycji, jaką są warsztaty design thinking. Fachowcy pomogą wówczas przeprowadzić cały proces zgodnie z zasadami sztuki.


Źródło: Komunikat firmy. Wydawca nie odpowiada za treści nieredakcyjne. Kontakt dla firm zainteresowanych publikacjami w DI: kf@di24.pl
Tematy pokrewne:  

tag komunikat firmy
To warto przeczytać












fot. Geralt


RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Listopad 2017»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930 
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2017 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.