Spamowanie na Naszej-Klasie za półdarmo (akt.)

28-03-2009, 12:08

Wśród "ulepszeń", które można pobrać z sieci po wysłaniu SMS-a Premium, znalazł się też NK Spamer - Reklamiarz, program do masowego rozsyłania wiadomości na Naszej-Klasie. Nie spodobało się to Działowi Bezpieczeństwa NK, który przesłał do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

NK Spamer - strona główna
fot. DI - NK Spamer - strona główna
Czytelnicy Dziennika Internautów poinformowali redakcję o pojawieniu się w internecie strony nasza-klasa-spamer.pl, na której można nabyć poradnik "jak wysyłać wiadomości na NK Jednoczeście w bardzo krótkim czasie to tysięcy a nawet milionów użytkowników" (pisownia zgodna z oryginałem). Towarzyszy mu program umożliwiający spamowanie w serwisie społecznościowym Nasza-Klasa.

Informacja na temat witryny rozpowszechniana była m.in. za pośrednictwem Gadu-Gadu. Strona działa w sposób wielokrotnie opisywany na łamach DI. Brakuje na niej danych kontaktowych usługodawcy - do ich podania zobowiązuje art. 5 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Nigdzie też nie można znaleźć regulaminu, którego sporządzenie i udostępnienie nakazuje art. 8 wspomnianej ustawy.

Poradnik wraz z towarzyszącym mu programem można nabyć, wysyłając SMS-a Premium o wartości 23,18 zł brutto. Można też zapłacić kartą kredytową lub przelewem (1,22 zł brutto), w stopce strony znajdziemy jednak zastrzeżenie: "Dokonujac płatnosci SMSem, kod dostępu otrzymasz automatycznie po kilku sekundach. W płatnosciach karta na podany adres e-mail zostanie przesłany plik w chwili potwierdzenia i zaksięgowania płatnosci (około 2 dni roboczych)".

NK Spamer - zachęta do wysłania SMS-a Premium
fot. DI - NK Spamer - zachęta do wysłania SMS-a Premium
Dużą, czerwoną czcionką została wyróżniona cena płatności kartą, koszt SMS-a został podany jedynie w stopce strony wśród mniej istotnych informacji. Niedoświadczony internauta może odnieść wrażenie, że SMS kosztuje także 1,22 zł brutto. Taki sposób podawania ceny jest sprzeczny nie tylko z ustawą o cenach, piętnują go także ustawy: o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (więcej można się dowiedzieć z poprzedniego artykułu na podobny temat).

Dziennik Internautów sprawdził, jaki konkretnie program rozpowszechniają właściciele strony nasza-klasa-spamer.pl. Okazało się, że jest to NK Sender w wersji 1.4 beta - aplikację tę, jak się dobrze poszuka, można ściągnąć z sieci za darmo.

NK Sender - program do masowego rozsyłania wiadomości na Naszej-Klasie
fot. DI - NK Sender - program do masowego rozsyłania wiadomości na Naszej-Klasie
Z dołączonej do programu informacji można się dowiedzieć, że do działania wymaga on "podania istniejącego w serwisie konta (profilu), z którego mają zostać wysłane wiadomości oraz określenia listy adresatów. Możliwe jest importowanie do listy adresatów znajomych z profilu dowolnego użytkownika. (...) Aplikacja nie wykorzystuje żadnych ukrytych możliwości serwisu. Wysyła wiadomości do wszystkich zaznaczonych użytkowników po kolei, co trwa stosowną ilość czasu. Jej głównym zadaniem jest automatyzacja tego procesu".

Program nie zapamiętuje ani nie zapisuje haseł na dysku, nie wysyła też do internetu żadnych danych "poza niezbędną komunikacją z serwerami Naszej Klasy i witryną NK Sender". Autor projektu nie jest powiązany z serwisem Nasza-Klasa. Dziennik Internautów skontaktował się z twórcą aplikacji - Mateuszem Piechnatem, prosząc go o odpowiedź na kilka pytań.

DI: Czy rozpowszechnia Pan swój program za pośrednictwem strony nasza-klasa-spamer.pl?

MP: Nie, nie wiedziałem nawet o istnieniu takiej strony.

DI: Czy udzielił Pan zgody na rozpowszechnianie NK Sendera w opisany sposób? Jak Pan ocenia działalność podanej wyżej strony?

MP: Raczej bym się nie zgodził, żeby program rozpowszechniali internetowi oszuści i pewnie dlatego nikt mnie o zdanie nie pytał. Teoretycznie dodają program "gratis" do poradnika, więc teoretycznie nie czuję się aż tak pokrzywdzony :)

DI: Czy NK Sender jest nadal rozwijany? Dlaczego nie można pobrać go z Pana strony domowej?

MP: Obecnie nie rozpowszechniam programu, ponieważ od kilku dni nie działa on poprawnie, serwis Nasza-Klasa znowu coś pozmieniał - nigdy nie lubili mojej aplikacji :) Jeśli uda mi się rozwiązać ten problem, to udostępnię nową wersję aplikacji, tylko że na razie nie mam na to czasu ani ochoty i nie wiem, kiedy to się zmieni...

NK Sender nie został opatrzony informacją o licencji. W rozmowie z Dziennikiem Internautów jego autor stwierdził, że "freeware byłoby odpowiednie". Jak wiadomo, programy na tej licencji mogą być nieodpłatnie wykorzystywane, jednak zabrania się czerpania korzyści finansowych z ich dystrybucji przez osoby trzecie. Mateusz Piechnat nie udzielił na to zgody, podobnie jak Przemysław Rumik - autor Gadacza, rozpowszechnianego niedawno w identyczny sposób.

"Brak licencji sprowadza się do udzielenia niewyłącznego zezwolenia na korzystanie - tylko i wyłącznie. Ale już nie na rozpowszechnianie!" - tłumaczy prawnik Olgierd Rudak, znany internautom jako autor bloga Lege Artis. Warto odnotować, że twórcy programu zgodnie z art. 17 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych "przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu".

Z informacji uzyskanych od prawnika wynika, że w opisanych przypadku "w pierwszym rzędzie mają zastosowanie art. 67 (szczególnie ust. 2-3 i 5) oraz art. 66 ust. 1". Co do odpowiedzialności karnej, osoba rozpowszechniająca cudzy utwór bez uprawnienia w celu osiągnięcia korzyści majątkowej podlega karze pozbawienia wolności do lat 3 (art. 116 ust. 2).

Dziennik Internautów zapytał prawnika o możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności autorów strony za nakłanianie do spamowania, wysyłka niezamawianej korespondencji handlowej jest bowiem w Polsce wykroczeniem (art. 25 w związku z art. 24 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną).

"Prawo przewiduje dwie formy popełnienia wykroczenia, które można na pierwszy rzut oka tu zastosować - podżeganie i pomocnictwo (art. 12-13 kodeksu wykroczeń). Wydaje mi się, że żadna ze wskazanych powyżej norm nie może mieć zastosowania we wskazanym przypadku" - odpisał Olgierd Rudak, zastrzegając jednak, że warto byłoby skonsultować się w tej sprawie z prawnikiem-karnistą. W dalszej części listu czytamy:

Podżeganie wymaga nakłaniania do popełnienia wykroczenia w zamiarze, aby sprawca popełnił czyn zabroniony. W moim przekonaniu twórcom programu trudno jest zarzucić, aby nakłaniali kogokolwiek do zrobienia czegoś nielegalnego. Nie będzie to raczej także pomocnictwo, które dla odmiany wymaga podjęcia czynności ułatwiających popełnienie wykroczenia w zamiarze jego popełnienia. (...)

Zwróciłbym uwagę także na art. 14 ust. 1 kodeksu wykroczeń, zgodnie z którym "odpowiedzialność za podżeganie i pomocnictwo zachodzi wtedy, gdy ustawa tak stanowi i tylko w razie dokonania przez sprawcę czynu zabronionego". Art. 24 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną nie wprowadza odpowiedzialności pomocnika za takie przestępstwo, a nawet gdyby tak było - drugim warunkiem byłoby popełnienie tego wykroczenia przez inną osobę.

Dziennik Internautów o istnieniu strony nasza-klasa-spamer.pl powiadomił administrację serwisu społecznościowego Nasza-Klasa. W odpowiedzi Joanna Gajewska, rzecznik prasowy NK, przesłała następujący komentarz:

Dział Bezpieczeństwa Naszej Klasy w sprawie witryny http://www.nasza-klasa-spamer.pl przesłał do prokuratury oficjalne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 287 § 1 k.k., art. 269a. k.k. oraz art. 269b k.k. Nadto uznaliśmy, że pobieranie opłat w wysokości ponad 20 zł za SMS bez informowania o tym, może wyczerpywać znamiona oszustwa, czyli przestępstwa określonego w art. 286 § 1 k.k. Mamy podstawy przypuszczać, że wskazana strona to nie jedyna przestępcza działalność twórcy witryny, niemniej z uwagi na dobro postępowania nie możemy sprawy szerzej komentować.

Wspomniane w komentarzu artykuły kodeksu karnego dotyczą przede wszystkim wywierania wpływu "w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub wyrządzenia innej osobie szkody (...) na automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przekazywanie danych informatycznych", a także doprowadzenia innej osoby "do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd".

AKTUALIZACJA

Nieoczekiwanie do redakcji Dziennika Internautów dotarło oświadczenie dotyczące strony nasza-klasa-spamer.pl, podpisane przez N. Zielińskiego z serwisu PAY-SMS.pl. Można w nim przeczytać: "W związku z tym, że na stronie tej zainstalowane były płatności serwisu PAY-SMS.pl, pragniemy oświadczyć, że plik ten został usunięty z naszego serwisu, a do osoby, która sprzedawała ten program, został wysłany mail z żądaniem usunięcia informacji o możliwości zakupu go za naszym pośrednictwem. Program ten sprzedawała osoba prywatna, dzięki DI udało nam się szybko usunąć plik, dzięki czemu tylko kilka osób zdołało pobrać w/w program".


Następny artykuł » zamknij

Twitter dla biznesu?

Źródło: DI24.pl
Wszystkie Listy czytelników kierowane do DI są czytane przez redaktorów. Niektóre pytania / prośby do redakcji mogą dotyczyć szerszego grona internautów, wymagać wypowiedzi ekspertów lub zainteresowanych stron, wówczas traktowane są jako tematy interwencyjne. Wszelkie sprawy, którymi Waszym zdaniem powinniśmy się zająć prosimy kierować na adres: interwencje@di.com.pl
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy