Smutny Autobus - tragiczna kreskówka MSW, za którą Smutny Podatnik zapłacił

25-06-2014, 16:07

W telewizji i w sieci ludzie dyskutują o "bulwersującym" spocie MSW pt. Smutny Autobus. Przedstawia on rzeczywiście tragiczną historię, ale mnie bardziej bulwersuje to, że MSW bawi się w producenta kreskówek kosztem podatników.

W ubiegły poniedziałek ruszyły nowe państwowe e-usługi - Historia Pojazdu i Bezpieczny Autobus.

Za tymi usługami stoi Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, a ministerstwo to bardzo lubi ilustrować swoje osiągnięcia krótkimi filmami. W przypadku usługi Bezpieczny Autobus nie było inaczej. Ministerstwo, udostępniając tę usługę, wypuściło spot pt. Smutny Autobus. Oto on:

Smutny autobus - fabuła oburza ludzi

Ten spot naprawdę oburzył ludzi, bo przedstawiona w nim historia autobusu jest po prostu tragiczna. Stary autobusik chciałbym wozić dzieci, ale nie może. Wszyscy się z niego wyśmiewają, a on trafia na złom. Końcówka spotu jest naprawdę drastyczna.

Film wywołał dyskusję w różnych mediach. Ludzi oburza brak litości. Liczne komentarze zwracają uwagę na kwestie wykluczenia społecznego. W telewizji wypowiadał się w tej sprawie psycholog dziecięcy, a MSW musiało bronić spotu. Powstało nawet alternatywne zakończenie:

MSW to producent kreskówek?

Ja naprawdę to wszystko rozumiem, tzn. rozumiem oburzenie ludzi losem Smutnego Autobusu. Nie potrafię jednak zrozumieć tego, że niewiele osób zadaje sobie najbardziej oczywiste w tej sytuacji pytanie - dlaczego MSW produkuje takie kreskówki za nasze (podatników) pieniądze?

Tak się składa, że całkiem niedawno pisałem w Dzienniku Internautów o kosztach "infoanimacji" robionych na zlecenie MSW i publikowanych na stronach tej instytucji oraz w kanałach social media. Tych animacji jest coraz więcej, a każda pochłania tysiące złotych. Pół biedy, jeśli są to faktycznie "infoanimacje", czyli filmy pokazujące jakieś nowe funkcje lub usługi. Niestety film Smutny Autobus to po prostu zwykła kreskówka, w dodatku z brutalną historią bez morału. 

Sonda
MSW wydaje pieniądze na tworzenie filmów animowanych. Czy to patologia?
  • tak
  • nie
  • trudno powiedzieć
wyniki  komentarze

Ktoś zaraz mi powie, że te kilka tysięcy złotych to nic wielkiego w skali całego budżetu MSW czy Polski. Zrozumcie jednak, że nie chodzi o kwoty, ale o zasady. Jeśli MSW wydaje tysiące złotych na kreskówkę, jest w tym coś patologicznego. MSW naprawdę nie powinno walczyć o rynek filmów animowanych. MSW powinno mieć mniej artystyczne cele.

Niedawno pisałem w DI o tym, że władza nie może promować się bez opamiętania. Nie powinno być tak, że rząd może wydawać dowolne kwoty na strony internetowe, social media, filmy animowane, grafiki propagandowe, usługi PR, reklamy i Bóg jeden wie co jeszcze. Jeśli MSW wydaje kontrowersyjną kreskówkę, powinniśmy najpierw pytać o cenę tej kreskówki i sens jej wydawania, a dopiero potem o to, czy zawarta w niej historia jest pouczająca.


Komentarze
comments powered by Disqus
To warto przeczytać







fot. Geralt









fot. Geralt


  
znajdź w serwisie

RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Listopad 2017»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930 
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2017 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.