Samolot z napędem słonecznym przeleciał z Hiszpanii do Maroko (wideo)

06-06-2012, 11:48

Samolot napędzany słońcem po raz pierwszy pokonał trasę transkontynentalną. Lot na dystansie 830 KM trwał ponad 10 godzin, ale nie to jest najważniejsze. Naprawdę niezwykłe jest pokonanie tego dystansu w powietrzu bez używania paliwa.

Szwajcarski samolot eksperymentalny Solar Impulse wystartował z Madrytu 5 czerwca, po godzinie piątej rano. Lądował w Rabat, stolicy Maroka, po godzinie 23:30. Lot trwał 19 godzin i 8 minut (godziny sugerują inaczej ze względu na różnice strefy). Średnia prędkość w czasie lotu wyniosła 51,8 km/h, a najwyższy osiągnięty pułap to 8229 m. 

Solar Impulse jest samolotem dla jednej osoby, ale jego rozpiętość skrzydeł jest porównywalna z Boeingiem 777. Na tych ogromnych skrzydłach umieszczono ponad ponad 11,6 tys. ogniw słonecznych. Energia uzyskana w ciągu dnia jest magazynowana w akumulatorach litowo-polimerowych, dzięki czemu samolot może latać także w nocy.

Czytaj: Dużo węgla trzeba, by Apple, Google i Facebook działały

W czasie lotu z Hiszpanii do Maroka za sterami Solar Impulse siedział Bertrand Piccard, ten sam, który wraz z Brianem Jonesem okrążył Ziemię na pokładzie balonu Breitling Orbite.

Maroko wybrano na miejsce lądowania z powodów... ideologicznych. Państwo to chce się uniezależnić od paliw kopalnych i dlatego buduje ogromną elektrownię słoneczną, która ma osiągnąć wydajność 2000 MW do roku 2020. Solar Impulse miał zatem wypromować inicjatywę marokańskich władz.

Dla uczestników projektu Solar Impulse to wielkie osiągnięcie, ale także istotny test przed lotem dokoła świata. Poniżej zamieszczamy film pokazujący lądowanie w Rabat.

Czytaj: Paliwo ze słońca i CO2 bez uprawiania ziemi


Źródło: Solar Impulse
  
znajdź w serwisie



RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy