Ryzyko większe niż sam biznes

20-03-2019, 21:43

Cyberprzestępcy odkryli, że firmy z sektora MŚP, są dla nich łatwymi ofiarami. Liczba ataków na małe przedsiębiorstwa jest zatrważająca i powinna dać właścicielom niewielkich biznesów wiele do myślenia.

Na cyberataki narażeni są wszyscy: działające globalne korporacje, lokalne przedsiębiorstwa, średnie firmy oraz użytkownicy domowi. Nie ma reguły na to, kto zostanie zaatakowany. Coraz częściej jednak cyberprzestępcy wybierają sektor MŚP, wykorzystując brak skutecznej ochrony sieciowej w firmach. Niepożądane działania najczęściej polegają na wykradaniu danych, włamaniach na konta, pozyskiwaniu poufnych firmowych informacji, a także uszkodzeniu sprzętu i oprogramowania.

Z uwagi na mały rozmiar firmy właściciele najczęściej nie podejrzewają, że może być ona atrakcyjna dla cyberprzestępców. Statystyki przedstawiają jednak zupełnie inną rzeczywistość. Według Global Risk Report 2018 liczba cyberataków podwoiła się w ciągu ostatnich 5 lat. Natomiast z danych pochodzących z 2017 roku wynika, że aż 82% przedsiębiorstw odnotowało działania cyberataku. Jest to przerażająca liczba, która wyraźnie obrazuje problem przestępstwa internetowego wśród firm.

Ataki narażają działalność na znaczne straty. O ile dla dużych przedsiębiorstw mogą nie być one aż tak odczuwalne, o tyle tym mniejszym grożą nawet bankructwem. Cisco Annual Cybersecurity Report 2018 przedstawia, że więcej niż połowa ataków (54%) przyniosła straty w wysokości ponad 500 tys. dolarów. Nawet jeżeli działanie cyberprzestępcy zostanie odnotowane, często skutki są nieodwracalne.

Ataki na małe firmy, mogą przynosić cybergangom niekiedy większe zyski i być skuteczniejsze, niż próby włamania do ogromnych korporacji, które mają odpowiednie systemy zabezpieczające, warte nawet kilka milionów. W drobnych przedsiębiorstwach wciąż jednak często nie myśli się o zagrożeniu sieciowym i ochronie przed nim.

Bardzo małe firmy (kilkuosobowe), nie stać na korzystanie z outsourcingowych podmiotów, które zapewniłyby im zabezpieczenie przed atakami. Rozwiązaniem dla takich przedsiębiorstw jest korzystanie z oprogramowania antywirusowego. Nie musi być one przeznaczone specjalnie dla firm, w małym biznesie równie skuteczne będzie to, dedykowane dla użytku domowego. Istotne jest także uświadomienie pracowników - mogą oni nieszczęśliwe sami wpuścić wirusa, otwierając podejrzane maile i załączniki. Odpowiedni antywirus, powinien od razu wykrywać i unieszkodliwiać zagrożenie. Warto postawić na rozwiązania z technologią Deep Ray, która bazuje na sztucznej inteligencji i wykrywa zakamuflowane wirusy, blokując ich rozprzestrzenianie. Funkcja ta działa znacznie szybciej niż inne tego typu systemy.

Konsekwencje braku odpowiednich zabezpieczeń mogą być dla małych przedsiębiorstw naprawdę dotkliwe. Kary związane z RODO i wyciekiem danych osobowych, są tak wysokie, że drobne firmy nie zawsze poradzą sobie z ich uregulowaniem. Dotychczas przyznane w Europie grzywny to od kilku tysięcy do nawet ponad 400 tys. euro. Dla przykładu - na jeden z portugalskich szpitali nałożono sankcję w wysokości około 1,7 mln złotych, za wyciek danych osobowych pacjentów. Odpowiednie zabezpieczenie chroni przedsiębiorstwo przed utratą poufnych informacji i zysków, a także przed niepotrzebnymi kosztami, które mogą pociągnąć firmę do bankructwa. Coraz to nowsze metody hakerów wymagają ciągłego udoskonalania ochrony urządzeń. Najpierw jednak mali przedsiębiorcy, muszą zdać sobie sprawę z konieczności wdrożenia zabezpieczeń komputerów i urządzeń mobilnych w swoich firmach.

Czytaj także: RODO puka do drzwi. Akredytowany kurs inspektora ochrony danych (IOD). Recenzja oraz sprawdź zapisy na najbliższe akredytowane kursy IOD >>

 

Źródło: G DATA


Źródło: materiał nadesłany do redakcji
  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Październik 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031