"Ruskie serwery" Pawłowicz to za mało by sfałszować wybory. Zobacz odpowiedź PKW

14-03-2014, 09:33

Polski system wyborczy nie polega całkowicie na systemie informatycznym - wyjaśniła PKW w odpowiedzi dla Dziennika Internautów. Komisja wskazała też, że posłanka wprowadzała obywateli w błąd przy okazji pytania o "ruskie serwery".

Przed trzema dniami Dziennik Internautów informował, że posłanka Krystyna Pawłowicz skierowała do przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej pytanie o serwery obsługujące wybory. Posłanka twierdziła, że te serwery mogły być rosyjskie, gdyż tak mówiły niedementowane jej zdaniem plotki. Pawłowicz sugerowała też, że ktoś mógł manipulować przy tych serwerach, aby wpłynąć na wyniki wyborów.

Pytania zadane przez posłankę koncentrowały się na tym, do kogo należą serwery i gdzie są obsługiwane. Dziennik Internautów postanowił zadać PKW nieco inne pytanie, aby wyjaśnić podstawową kwestię - czy atak na jakikolwiek serwer mógłby sfałszować wybory w Polsce?

Serwery nie ustalają wyników głosowania

Odpowiedź otrzymaliśmy wczoraj po południu. Przewodniczący PKW Stefan J. Jaworski przesłał do nas pismo, którego kopię zamieszczamy pod tym tekstem. Z tego pisma wynika, że:

  1. głosowanie i ustalanie wyników wyborów w Polsce opiera się na dokumentach papierowych;
  2. system informatyczny pełni rolę pomocniczą tj. nie służy do ustalania wyników wyborów;
  3. PKW ma świadomość, że każdy system informatyczny jest podatny na atak. Dlatego stosowane są odpowiednie zabezpieczenia. Ponadto serwery wykorzystywane przez organy wyborcze są w całości własnością Krajowego Biura Wyborczego i umieszczone są w Polsce.

Powyższe informacje mają podstawowe znaczenie dla całego zamieszania z "ruskimi serwerami". Polski system wyborczy bazuje na papierze i istnieje możliwość sprawdzenia zgodności danych cyfrowych z tymi w papierowych protokołach. PKW ma pełną świadomość, że mimo to serwery muszą być chronione.

Jak wygląda proces wyborczy?

Jeśli ktoś chce wiedzieć jak dokładnie wyglądają procedury wyborcze, niech zajrzy do pisma pod tym tekstem. Wyjaśnia ono jakie dokumenty powstają na poszczególnych etapach, kiedy informacje są wprowadzane do systemu informatycznego, jakie zabezpieczenia są stosowane na każdym etapie.

Pawłowicz wprowadzała w błąd

Jest w tej sprawie jeszcze coś istotnego. Posłanka Krystyna Pawłowicz stanowczo twierdziła, że informacje o "ruskich serwerach" pojawiały się tu i ówdzie, a były "niedementowane". W ten sposób posłanka wprowadzała opinię publiczną w błąd.

Sonda
Boisz się ruskich serwerów?
  • tak
  • raczej tak
  • raczej nie
  • nie
wyniki  komentarze

Po pierwsze, na stronie PKW od dawna znajduje się oświadczenie w tej sprawie, ale to nie wszystko. Sprawa ta była wyjaśniana podczas konferencji prasowej PKW. Komisja interweniowała w tej sprawie u Marszałka Senatu (po wypowiedzi telewizyjnej wicemarszałka Stefana Karczewskiego). Sekretarz PKW wyjaśniał tę sprawę również na posiedzeniach Komisji Finansów Publicznych w minionym oraz w tym roku. Innymi słowy ta informacja była wielokrotnie dementowana. To oznacza, że Krystyna Pawłowicz albo o tych dementi nie wiedziała, albo celowo okłamuje wyborców.

Poniżej kopia pisma, jakie otrzymaliśmy z PKW.

dowód030 by di24pl


  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy