Rozmawianie przez komórkę częścią śmiertelnej epidemii

21-09-2010, 11:33

Ponad 5,4 tys. ofiar śmiertelnych w roku 2009 pochłonęły w USA wypadki spowodowane w wyniku rozproszenia uwagi kierowcy - wynika z danych amerykańskiej Krajowej Agencji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA). Wiele z tych wypadków zaczęło się od używania telefonu komórkowego. NHTSA mówi, że kierowcy zajęci czymś innym niż jazda to już nie "problem", ale "epidemia".

NHTSA to amerykańska agencja, której misją jest obniżenie liczby ofiar śmiertelnych i rannych. Wczoraj opublikowała ona wyniki badań dotyczące wypadków powodowanych przez zdekoncentrowanych kierowców. Wyniki dotyczą USA, ale problem z pewnością nie dotyczy tylko tego kraju.

Z danych wynika, że w wypadkach z udziałem zdekoncentrowanych kierowców zginęło w roku 2009 ponad 5,4 tys. osób, a 448 tys. zostało rannych. W latach 2005-2009 odsetek wypadków związanych z rozproszeniem uwagi wzrósł z 10 do 16 procent. 

>>> Czytaj: Użytkownicy Facebooka lepsi niż fotoradar

Według NHTSA co piąta ofiara śmiertelna ginie w wypadku, do którego przyczynił się kierowca z telefonem komórkowym (śmierć 995 osób można powiązać z taką przyczyną). Około 24 tys. rannych (5% wszystkich rannych) odniosło obrażenia w takim wypadku.

Oczywiście używanie telefonu komórkowego lub innego urządzenia przenośnego nie jest jedynym powodem rozproszenia uwagi kierowcy. Wypadki powodują także osoby jedzące posiłki w czasie jazdy, rozmawiający z pasażerami lub niepatrzący na drogę z innych powodów.

Największy odsetek nieuważnych kierowców odnotowuje się u osób młodych. 16% wszystkich kierowców w wieku poniżej 20 lat wzięło udział w wypadku wynikającym z niedostatecznej koncentracji.

Trzeba jednak zauważyć, że wypadki związane z korzystaniem z urządzeń przenośnych najczęściej powodują osoby w wieku 30-39 lat. Ludzie w tym wieku spowodowali 24% wypadków związanych ze zdekoncentrowaniem kierowcy. W grupie wiekowej -20 odsetek ten jest nieznacznie niższy - 22%. Tylko w grupach wiekowych 60-69 oraz 70+ odsetek kierowców zdekoncentrowanych przez telefon jest niższy niż 20%.

Na koniec trzeba zauważyć, że problem może być znacznie poważniejszy niż wynika z to z badań NHTSA. Czasem trudno stwierdzić, czy rozproszenie kierowcy było powodem wypadku. Korzystanie z telefonu lub innego urządzenia można uznać za powód tylko na podstawie zeznań lub wówczas, gdy znaleziono telefon przy kierowcy.

>>> Czytaj: SMS-y działają prawie jak alkohol?


Źródło: NHTSA
  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Luty 2020»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829