Przychody RIAA spadają, ale pensja szefa przekracza 1,5 mln dolarów

11-06-2014, 13:14

Walcząca z piractwem organizacja RIAA z roku na rok dostaje mniej pieniędzy od firm nagraniowych. Wydatki ma wyższe od przychodów, a mimo to pensja jej szefa urosła i przekroczyła 1,5 mln dolarów rocznie.

Dziennik Internautów wielokrotnie już pisał o tym, że "walka z piractwem" jest to po prostu kosztowna, a niektórzy ludzie zarabiają na niej duże pieniądze. Oczywiście wytwórnie nagraniowe mają prawo finansować tę działalność, ale dla dyskusji o piractwie istotne wydaje się przedstawienie zaplecza finansowego antypiratów.

Przychody RIAA spadają

Serwis TorrentFreak dotarł do sprawozdania finansowego organizacji RIAA, przygotowanego do celów podatkowych i dotyczącego roku podatkowego 2012.

RIAA to dobrze znana organizacja, która reprezentuje przemysł muzyczny i w przeszłości atakowała nie tylko dostawców e-usług, ale również pojedynczych internautów. Ta organizacja w roku podatkowym 2012 osiągnęła ponad 24 mln dolarów przychodu.

Dla nas 24 mln dolarów to dużo, ale przychody tej organizacji nieznacznie spadły w porównaniu z rokiem poprzednim (2011). Da się też zaobserwować bardzo duży spadek przychodów od roku 2008 (o ponad 50%). Dowodzi to, że wytwórnie muzyczne nie finansują działalności RIAA tak szczodrze jak kiedyś.

W roku podatkowym 2012 wydatki RIAA były o 170 tys. dolarów wyższe niż przychody. Organizacja nie pierwszy raz była pod kreską, choć nie zagraża to jej istnieniu (posiada ona aktywa warte 14 mln dolarów).

Pensja szefa rośnie

Szef RIAA - Cary Sherman - zarobił w roku 2012 ponad 1,5 mln dolarów. Oznacza to, że jego pensja wzrosła mimo spadających przychodów. Rok temu informowaliśmy, że Sherman zarobił ponad 1,4 mln dolarów w roku podatkowym 2011.

zdjęcie
Źródło obrazka: P2Pnet

Pensje innych czołowych przedstawicieli RIAA wynosiły od 297 do 695 tys. dolarów rocznie i w tych pensjach również było wydać podwyżki. W sumie kierownictwo RIAA podzieliło między siebie ponad 5,7 mln dolarów.

Jeśli spojrzymy na wydatki RIAA, to okaże się, że koszty lobbingu nieznacznie wzrosły, ale spadły koszty działań prawnych (poniżej miliona dolarów). W tym miejscu warto dodać, że w swoich najlepszych latach RIAA mogła wydać nawet 6 mln dolarów rocznie na usługi prawne.

Przemysł muzyczny jakoś nie padł

Skoro RIAA stoi gorzej, to teoretycznie powinien nastąpić wybuch piractwa i ostateczny upadek przemysłu nagraniowego. Tak by było, gdyby walka z piractwem miała znaczenie dla sprzedaży muzyki. Niestety ostatni raport IFPI pokazał, że przemysł muzyczny w USA ma stabilne przychody, a w Europie nawet rośnie. Hamulcem dla przemysłu muzycznego jest Japonia, która paradoksalnie ma bardzo ostre prawo antypirackie.

Sonda
Czy wierzysz, że pieniądze włożone w RIAA zwracają się jakoś przemysłowi muzycznemu?
  • tak
  • trudno powiedzieć
  • nie
wyniki  komentarze

RIAA nie jest jedyną organizacją antypiracką, która czyni swoich szefów milionerami. Roczna pensja szefa organizacji MPAA, która reprezentuje przemysł filmowy, już dawno przekroczyła 3 mln dolarów.

Na koniec pytanie do przemyślenia. Ilu nowych artystów dałoby się wypromować za te pieniądze, które przejada RIAA?


  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Grudzień 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031