Profilowanie bezrobotnych - najgorsze obawy się sprawdzają

06-08-2014, 08:50

Dzielenie bezrobotnych na kategorie, bez możliwości odwołania się, było krytykowane od dawna. Teraz system krzywdzi ludzi, może z wyjątkiem tych, którzy znaleźli w nim lukę.

Dziennik Internautów pisał już kilka razy o profilowaniu bezrobotnych. Po nowelizacji Ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach na rynku pracy przyznanie bezrobotnym jakiejkolwiek pomocy jest uzależnione od przypisania im profilu. Nie jest do końca jasne, na jakich zasadach ten profil jest przypisywany. Fundacji Panoptykon udało się wydobyć od ministerstwa kwestionariusz używany do profilowania, ale z zastrzeżeniem, by tego dokumentu nie publikować (Fundacja i tak go opublikowała).

Najgorsze jest to, że nie przewidziano odwołania się od decyzji o przyznaniu profilu. W takiej sytuacji dochodzi do bezlitosnego szufladkowania ludzi, którego następstwem jest zwykła dyskryminacja. Było to krytykowane jeszcze przed wdrożeniem ustawy przez organizacje pozarządowe. Również Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych mówił, że osoba, której dotyczy profilowanie, powinna mieć możliwość poprawienia danych, które jej dotyczą.

System sprawia problemy

Pod koniec lipca Gazeta Prawna informowała, że ok. 30% osób zarejestrowanych w Urzędach Pracy przeszło już profilowanie. Niektóre osoby były niezadowolone z przyznanego profilu, ale nie mogły się odwołać. Dochodziło więc do obchodzenia systemu w taki sposób, że bezrobotny wyrejestrowywał się z urzędu, po czym wracał i udzielał takich odpowiedzi, by mieć szansę na lepszy profil. Zdarzyło się też, że klient niezadowolony z profilowania chciał pobić doradcę (zob. Gazeta Prawna, Bezrobotni opuszczają rejestry. Na chwilę).

Trzy profile, dwa krzywdzące

Nie bez powodu użyliśmy terminu "lepszy profil". Urzędy pracy mogą bowiem przyznać następujące profile.

  1. Profil I - osoby blisko rynku pracy i gotowe do powrotu na rynek.
  2. Profil II - średnia gotowość do pracy i średnie oddalenie od rynku pracy.
  3. Profil III - osoby oddalone znacznie od rynku pracy lub niegotowe do podjęcia zatrudnienia.

Okazuje się, że w praktyce najlepszy jest profil II. W tym przypadku można liczyć na pomoc - staże, dotacje itd. Osoby z profilem I teoretycznie nie wymagają pomocy, więc jej nie dostają. Z kolei osoby z profilem III nie powinny dostać standardowych form pomocy, ale powinny uzyskać pomoc bardzo szczególnego rodzaju. Niestety samorządy nie muszą tej szczególnej pomocy organizować. W praktyce uzyskanie "trójki" oznacza "oddalenie od pomocy", a nie oddalenie od rynku pracy. 

Obawy się potwierdziły

Powyższe problemy można było przewidzieć. W istocie zwracano na nie uwagę już dawno temu, np. w ekspertyzie przygotowanej w ramach projektu EAPN Polska - wspólnie budujemy Europę Socjalną. W dokumencie znajdziemy ciekawą wypowiedź dyrektora PUP, dotyczącą profilu III:

Ja się tego najbardziej, szczerze mówiąc, boję, bo (...) to są ludzie najbardziej oddaleni. I co? I my ich jeszcze bardziej oddalimy. (...). Bo nie ma kto ich przyjąć. (...) W związku z tym (...) żadne cuda nie zdarzą (...) Ja Pani powiem, co się będzie zdarzało. Oczywiście to będzie grupa, na którą będzie można wziąć pieniądze (...) z EFS-u, na przykład (...). W związku z tym jeden i drugi urząd zrobi projekt, weźmie dwa miliony i obejmie programem wyprowadzania z zagrożenia ubóstwem (...) 15 osób, z czego aż 3 w końcu, po roku czasu trafią na rynek pracy, z którego po 3 miesiącach albo po 4 zejdą, tak, bo już efektywność będzie wyliczona”.

Sonda
Profilowanie bezrobotnych należy...
  • zlikwidować
  • poprawić
  • zostawić w obecnej formie
wyniki  komentarze

Stajemy się więc naocznymi świadkami tego, jak sprawdzają się najgorsze obawy dotyczące profilowania bezrobotnych. Najwyraźniej krzywdzi ono ludzi i wcale nie poprawia efektywności urzędów pracy. Może przecież dochodzić do sytuacji, gdy jakaś osoba dostałaby staż w firmie (jest umówiona z tą firmą), ale urzędnik przyzna jej "trójkę". Trzeba albo zmienić tej osobie profil (de facto obejść system), albo pozbawić tę osobę szansy na staż.

Nawet jeśli profil III będzie przyznawany osobom faktycznie oddalonym od rynku, to tak naprawdę nie będzie to służyło usprawnieniu pomocy. Będzie to raczej przyklejenie komuś etykietki niezaradnego, aby tą etykietką uzasadniać niską efektywność pomocy. Może byłoby lepiej, gdyby to obywatele sprofilowali urzędników i gdyby możliwe było odsuwanie od pracy tych, którym obywatele przyznali "trójkę"?

Czytaj także: Jak rząd będzie profilował bezrobotnych? Zobacz pytania, które miały być tajemnicą


  
znajdź w serwisie



RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Luty 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728