Prędkość internetu może zrewolucjonizować branżę e-sportu

04-09-2018, 13:02

Ponad 900 mln dol. – tyle według serwisu Newzoo ma być wart w tym roku światowy rynek e-sportu. To wzrost o blisko 40% w skali roku. W Polsce wirtualne rozgrywki także zyskują na popularności – zawodowo gra już ponad 1 tys. osób, a prawie 3 mln to wierni fani. Tak dynamiczny rozwój jest możliwy między innymi dzięki coraz szybszemu internetowi.

E-sport i gaming już kilka lat temu przestały być niszowe. Raport „Global Esports Market Report 2018” wskazuje, że na świecie wartość e-sportu przekroczy 906 mln dol. Trzy czwarte z tego stanowią inwestycje sponsorów (blisko 700 mln dol.). Do 2021 roku odsetek ten ma wzrosnąć do 84%(1,4 mld dol.).

Według raportu PayPal i SuperData Polska jest w europejskiej czołówce pod względem popularności e-sportu. Rynek szacowany jest na 10 mln dol., co pozwoliło nam wyprzedzić Holandię, Hiszpanię czy Włochy. W tym roku wartość tego rynku może wzrosnąć o 1/5. Z raportu Newzoo i Esports Bar wynika zaś, że w Polsce jest ponad 1086 zawodników i 2,8 mln fanów e-sportu. Liczba ta w najbliższym czasie może znacznie wzrosnąć.

Grzegorz „Szpero” Dziamałek, zawodnik e-sportowy, profesjonalny gracz Counter Strike: Global Offensive, czterokrotny mistrz Polski i wicemistrz świata, twierdzi, że to rozwój szybkiego internetu pozwala rozwijać się branży e-sportowej. Jeszcze kilka lat temu, w czasach "słabego" dostępu do internetu, pojawiało się wiele problemów związanych z graniem, przez co wielu ludzi nie mogło tego robić. Obecnie oferta internetowa się rozwija, a im szybszy internet, tym większy komfort dla graczy i to po prostu widać. Dla osób zajmujących się profesjonalnie e-sportem przepustowość łącza i jego niezawodność są kluczowe. Dlatego – jak twierdzi mistrz – miłośnicy e-sportowych rozgrywek mogą się zainteresować ofertą światłowodowego internetu o prędkości do 1 Gb/s. Według gracza bez szybkiego szerokopasmowego internetu nie będzie możliwy zarówno dalszy prężny rozwój e-sportu, jak i jego wprowadzenie do grona dyscyplin olimpijskich, o czym coraz częściej się mówi.

Zawodnik CS:GO zauważa przy tym, że mamy w Polsce wiele turniejów, takich jak mistrzostwa Polski, a także wiele turniejów zagranicznych. Niemal co tydzień odbywa się jakiś turniej, co może przyczynić się do rozwoju polskiego e-sportu.

W 2017 roku polscy e-sportowcy zarobili ponad 23 mln zł. Najlepsi dzięki rozgrywkom stają się milionerami. Serwis Sport Earnings, który publikuje zarobki światowej czołówki, podaje, że liderem zestawienia jest niemiecki gracz KuroKy, który zarobił już blisko 4,1 mld dolarów.

Z badania ARC Rynek i Opinia przygotowanego we współpracy z Gameset „Polski odbiorca e-sportu” wynika, że choć rozgrywki przyciągają coraz więcej widzów i graczy, a liczba zawodów rośnie, to w Polsce wciąż jest to obszar niezagospodarowany marketingowo. Sam Grzegorz „Szpero” Dziamałek zaznacza, że polski e-sport potrzebuje jeszcze większych marek, które wejdą w ten rozwijający się rynek.

Źródło: Newseria


Źródło: materiał nadesłany do redakcji
  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Październik 2018»
PoWtŚrCzwPtSbNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031 
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2018 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.