Prawie 300 mln zł ma zapłacić TP za opóźnienia

30-03-2012, 14:19

Operator telekomunikacyjny DR S.A. z giełdowej grupy MNI wezwał Telekomunikację Polską do zapłaty 239,12 mln zł kar umownych z tytułu nieterminowego realizowania usług hurtowego dostępu do sieci (WRL) oraz stwierdzonych opóźnień realizacji zamówień na podłączenie abonentów. Rozpoczął się już pierwszy proces sądowy z powództwa DR S.A. o zapłatę przez TP S.A. 32,32 mln zł kar umownych za podobne działania w 2010 r.

Wczoraj pisaliśmy w Dzienniku Internautów o tym, że TP S.A. chce wystąpić do sądu przeciwko MNI Telecom, który jest właścicielem Długie Rozmowy S.A. Komornikowi udało się zająć 7 tys. zł na rachunkach bankowych. Wygląda na to, że żadna ze stron nie ma zamiaru odpuścić i będzie starać się dowieść winy drugiej strony.

- Telekomunikacja Polska S.A. utrudnia, jak może życie niezależnym operatorom, w tym szczególnie uporczywy sposób naszej spółce DR S.A. Nasz monopolista musi jednak wreszcie zrozumieć, że łamanie zapisów umownych, ignorowanie decyzji administracyjnych wydanych przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ma swoje granice. Dlatego, skoro UKE uchyla się od ich wyegzekwowania, będziemy dochodzić naszych praw w sądach - mówi Andrzej Piechocki, prezes MNI S.A.

22 marca br. odbyło się pierwsze posiedzenie sądu w sprawie DR S.A. przeciwko Telekomunikacji Polskiej S.A. o zapłatę 32,32 mln zł tytułem kar umownych naliczonych przez DR S.A. za okres do końca listopada 2010 r. z tytułu nieterminowego realizowania przez TP S.A. usług hurtowego dostępu do sieci (WLR). Pierwsza rozprawa odbyła się w 15 miesięcy od złożenia pozwu - DR S.A. zrobiła to 17 grudnia 2010 r.

- Cieszę się, że w końcu pozew DR S.A. trafił na wokandę. Pierwsze decyzje sądu są obiecujące. Kolejna rozprawa odbędzie się pod koniec czerwca, dlatego liczę, że do końca roku zapadnie wyrok. Oczywiście korzystny dla nas - mówi Andrzej Piechocki, prezes MNI S.A.

Czytaj też: TP wystąpi do sądu przeciwko MNI Telecom

Sąd na rozprawie oddalił wniosek pełnomocników TP S.A. o oddalenie powództwa DR S.A. bez przeprowadzenia postępowania dowodowego, z powodu zgłaszanego zarzutu potrącenia przez DR S.A. wierzytelności TP S.A. w odrębnym postępowaniu sądowym (14 kwietnia 2011 r. TP S.A. złożyła pozew wobec DR S.A. o zapłatę 36 741 751,63 zł z ustawowymi odsetkami, ale dotąd nie odbyła się jeszcze żadna rozprawa. DR S.A. kwestionuje istnienie tych wierzytelności, co do zasady, ze względu na to, że zostały one skutecznie potrącone z wierzytelnościami przysługującymi DR S.A. od TP S.A.). Ponadto na rozprawie w ubiegły czwartek sąd oddalił wniosek TP S.A. o zawieszenie postępowania. Sąd dopuścił za to dowód z przesłuchania świadków wskazanych przez DR S.A. na kolejnej rozprawie, której termin został wyznaczony na 21 czerwca 2012 r.

DR S.A. domaga się już 296,6 mln zł od TP S.A.

Złożone 28 marca wezwanie do zapłaty przez TP S.A. 239,12 mln zł nie jest pierwszym, jakie złożyła spółka DR S.A. Według DR S.A., 31 maja 2011 r. TP S.A. bezprawnie rozwiązała umowę o połączeniach oraz odcięła bezprawnie sieć DR S.A. od sieci TP S.A., 22 lutego br. zarząd DR S.A. wezwał TP S.A. do zapłaty 48,8 mln zł kar umownych z tytułu rażącego obniżania jakości usług (po bezprawnym rozwiązaniu umowy o połączeniu sieci przez TP S.A.).

Według DR S.A. spółka została pozbawiona przez TP S.A. faktycznej możliwości prowadzenia działalności gospodarczej - jej działalność ogranicza się do prowadzenia sporów z TP S.A. celem odzyskania możliwości prowadzenia statutowej działalności gospodarczej, której została pozbawiona bezprawnymi działaniami faktycznymi TP S.A.

Według DR S.A. do zapłacenia przez TP S.A. pozostaje 10,7 mln zł kar umownych (do dnia bezprawnego rozwiązania umowy o połączeniu sieci przez TP S.A., czyli 31 maja ub.r.) za nieterminowe podłączanie abonentów WRL. Zarząd DR S.A. ma podjąć wszelkie działania prawne celem egzekucji powyższych roszczeń (łącznie 59,5 mln zł, stan na 28 lutego 2012 r.) od TP S.A.

- Telekomunikacja Polska nie może bezkarnie eliminować konkurentów, nie dotrzymywać zawartych umów. Takie działanie nie może się opłacać. Przegrany proces z duńską firmą DPTG pokazuje, że można wygrać z telekomunikacyjnym Goliatem – mówi Andrzej Piechocki, prezes MNI S.A.


Źródło: materiał nadesłany do redakcji
  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Wrzesień 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30