Pracownicy będą mieli "prawo do odłączenia się" od służbowego maila. Szkoda, że nie w Polsce

02-01-2017, 14:11

Przepisy w tym zakresie wchodzą w życie we Francji. Czy w Polsce nie powinno być czegoś podobnego?

Zwykle z początkiem każdego roku w wieku krajach wchodzą w życie jakieś ustawy. Wiele z nich dotyczy "życia cyfrowego", a bardzo ciekawym przykładem jest prawo, które właśnie weszło w życie we Francji. 

"Prawo do odłączenia się"

Francuzi wprowadzili coś, co nazywane jest "prawem do odłączenia się" (od internetu, maila, smartfona).

Od 1 stycznia firmy zatrudniające więcej niż 50 pracowników mają wynegocjować z nimi zasady dotyczące odpowiadania na wiadomości służbowe w czasie wolnym od pracy. Jeśli porozumienie z pracownikami nie zostanie osiągnięte, firmy mają opublikować dokumenty regulujące tę kwestię. O nowym prawie piszą m.in. Guardian i BBC.

Nowe prawo nie będzie nakładało żadnych surowych sankcji na firmy. Może jednak skłonić je do uregulowania kwestii, która... po prostu wymaga uregulowania. Zapewne wielu Czytelników DI zna z własnej pracy sytuację, gdy szef niby nie wymaga odpowiadania na służbowe e-maile, ale tak naprawdę oczekuje dyspozycyjności nawet w weekendy i wieczorami. Pracodawca wie przecież, że korzystasz z maila i ciągle masz pod ręką telefon. Dla niego wszystko "zajmie tylko chwilkę" więc czemu nie miałbyś pracować cały czas?

Francja, Paryż
fot. Hernán Piñera (lic. CC BY-SA 2.0)

"Dyspozycyjność" nie taka korzystna

Termin "dyspozycyjność" robił kilka lat temu wielką karierę, ale niektóre firmy same zorientowały się, że pracownik "dyspozycyjny" to pracownik wypalony. Dlatego przedsiębiorostwa takie jak Volkswagen czy Axa same wprowadziły politykę (nie)kontaktowania się z pracownikami w ich czasie wolnym. Daimler umożliwił pracownikom nawet automatyczne usuwanie e-maili wysłanych w trakcie urlopu.

Badania naukowe potwierdzają, że ciągłe sprawdzanie e-maili nie wpływa korzystnie na produktywność. Naukowcy z University of British Columbia potwierdzili, że osoby sprawdzające e-maile tylko trzy razy dziennie są mniej zestresowane niż osoby sprawdzające e-maile cały czas. Z kolei naukowcy z Colorado State University dowiedli, że nawet sam strach przed dostawaniem e-maili po godzinach pracy może powodować emocjonalne wyczerpanie. 

 

Zobacz także:

Wypalenie zawodowe

Wielu z nas pracuje zgodnie z zasadą "więcej, lepiej, szybciej" nie bacząc na sygnały zmęczenia czy wyczerpania. Dopiero, gdy nic już się nie udaje i nic nie sprawia nam radości, zauważamy, że przekroczyliśmy niebezpieczną granicę, czujemy się puści i wypaleni, a wymarzone osiągnięcia wcale nas nie cieszą.*

Przydałoby się w Polsce

"Prawo do odłączenia" niewątpliwie przydałoby się również w Polsce. Warto zauważyć, że rozwiązanie francuskie nie nakłada na firmy całkowitego zakazu mailowania do pracowników. Chodzi tylko o to, by ustalić przejrzyste zasady. Poza tym jeśli pracodawcy zastanowią się nad samą ideą wdrożenia tego prawa to może zrozumieją, że pełna dyspozycyjność nie jest normalnym i korzystnym elementem w zarządzaniu ludźmi. Państwa mają dodatkowy powód by wprowadzać tego typu prawo. Przecież to one zwykle ponoszą koszty opieki zdrowotnej. 

Wiemy, że Dziennik Internautów czytają politycy mający wpływ na losy Polski. Może rozważycie drodzy państwo wprowadzenie w Polsce "prawa do odłączenia się"?

Czytaj także: Szukasz pracy? Bądź czujny

* - Linki afiliacyjne. Kupując książki poprzez te linki wspierasz funkcjonowanie redakcji Dziennika Internautów.


Komentarze
comments powered by Disqus
To warto przeczytać




fot. Gkenius



fot. od dot.pr





fot. od dot.pr


  
znajdź w serwisie

RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2017 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.