Polscy menedżerowie to nieświadomi piraci?

28-11-2011, 19:02

Ponad dwie trzecie osób (69%), które decydują w polskich firmach o zakupach oprogramowania, uważa, że kupowanie software'u na aukcjach internetowych jest legalne - tak wynika z badania przeprowadzonego przez Ipsos Public Affairs (BSA Global Survey of PC User Attitudes). Około 39% tzw. business decision makers w Polsce nie widzi nic zdrożnego w pobieraniu programów przez sieci typu P2P, które służą do wymiany plików w internecie.

Z badania wynika też, że jeden na trzech badanych (35%) uznaje za legalne instalowanie programu z licencją na jeden komputer na innych urządzeniach w biurze. Co piąty ankietowany (19%) uznał przy tym, że nie widzi problemu w kupowaniu aplikacji na ulicznych straganach. Z danych Ipsos wynika, że niemal identycznie myślą tzw. IT decisions makers, a więc specjaliści ds. informatyki w polskich przedsiębiorstwach.

Według przedstawicieli stowarzyszenia Business Software Alliance, Microsoftu i LOG Systems korzystanie ze wspomnianych kanałów dystrybucji software'u jest nie tylko nielegalne, ale także potencjalnie niebezpieczne dla użytkowników.

- Przedsiębiorcy mogą spodziewać się zainfekowania swoich komputerów przez niepożądane, złośliwe kody. Oprogramowanie takie jest często obciążone groźnymi dodatkami, jak trojany i inne niebezpieczne aplikacje, które służą do pozyskiwania danych osobowych, tajemnic firmowych, wykradania numerów kont bankowych i in. W ten sposób przestępcy dodatkowo zarabiają na swoim procederze - mówi Krzysztof Janiszewski, specjalista firmy Microsoft do spraw ochrony własności intelektualnej.

Czytaj też: Piractwo: USA podtrzymuje dobre zdanie o Polsce

Najnowsze dane LOG Systems mają potwierdzać, że polskie firmy w znaczącym stopniu naruszają prawo. Z dotychczas przeprowadzonych audytów wynika, że niemal co dziesiąty program zainstalowany w polskich przedsiębiorstwach w ogóle nie ma wymaganej licencji (dane mają pochodzić z firm, które same zdecydowały się na audyt oprogramowania, dlatego część ekspertów szacuje skalę piractwa w polskich firmach nawet na około 40%). Niewykorzystane, między innymi niezaktualizowane licencje stanowią średnio aż 58% wszystkich posiadanych dokumentów tego typu.

- W większych przedsiębiorstwach znajduje się średnio około 3 tysiące licencji, z czego aż 1,7 tysiąca ma nieuregulowany status prawny. Ponadto w przeciętnej firmie na komputerach znajduje się średnio 16 tysięcy plików audio oraz 2,8 tysięcy plików wideo. Wiele z nich to utwory prywatne, które nie mają nic wspólnego ze służbowymi obowiązkami. Taka sytuacja oznacza dla firm groźbę kar i utratę reputacji w przypadku kontroli antypirackiej. Odpowiednie oprogramowanie audytorskie może pomóc w zapanowaniu nad problemem licencji – zapewnia Grzegorz Filarowski, Prezes Zarządu LOG Systems.

Jednym z popularnych kanałów dystrybucji nielegalnego oprogramowania są polskie aukcje internetowe. O dużej skali tego zjawiska świadczą dane Microsoftu, którego programy - zwłaszcza system operacyjny oraz pakiet biurowy - są profesjonalnie podrabiane, a następnie oferowane jako rzekomo legalne wersje pudełkowe. Kosztują zwykle od 20 do 70% ceny rynkowej, co miałoby tłumaczyć ich popularność. W okresie od połowy sierpnia do połowy października br. producent doprowadził do usunięcia z portali aukcyjnych około 1300 nielegalnych kopii systemu Windows 7 o wartości rynkowej 1,5 mln zł, około 6400 kopii systemu Windows XP (3,2 mln zł), jak również prawie 1500 kopii pakietu Office (2 mln zł).

Ponad 90% sprzedawców tego typu podróbek pochodzi z Polski, a pozostali z takich krajów, jak Szwecja, Anglia i Stany Zjednoczone.


Źródło: materiał nadesłany do redakcji
  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Wrzesień 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30