Policja bada atak na Philipsa

23-02-2012, 19:32

Przedstawiciele firmy Philips przyznali, że zgodnie z wcześniejszymi przypuszczeniami, firma padła ofiarą ataku hakerskiego. Obecnie sprawę bada również policja.

O tym, że mogło dojść do naruszenia wewnętrznej sieci informatycznej, Philips informował już w ubiegłym tygodniu. Wtedy rzecznik firmy nie chciał jednak komentować zajścia.

Czytaj także: Philips podejrzewa włamanie do swojej sieci

Philips przyznał w połowie lutego, że wyłączył jeden ze swoich serwerów po tym, jak ustalono, iż dostęp mogły uzyskać do niego nieuprawnione osoby. Nie jest rozsądne ferować wyroki związane z zabezpieczeniami, dopóki nie przyjrzymy się bliżej problemowi i nie zakończymy dochodzenia - informował wtedy Steve Klink z Philipsa, pytany o możliwy wyciek informacji klientów.

Rzecznik prasowy holenderskiej korporacji przyznał, iż w "sieci krążą informację na temat tego, że doszło do wycieku prywatnych informacji". Jak jednak zapewnił, na razie wciąż trwa śledztwo, a w związku z tym nie chce zdradzać żadnych dodatkowych informacji. W ustalaniu szczegółowego przebiegu wydarzenia Philipsowi pomagać ma jednak obecnie również policja.

Warto zauważyć, że w przypadku wycieku informacji na temat użytkowników technologiczne korporacje zwykle stosunkowo szybko informują internautów o możliwych problemach. Pozwala to na zmianę haseł, a w efekcie na uniknięcie wielu nieprzyjemnych konsekwencji związanych z upublicznieniem wrażliwych danych.

Czytaj także: Philips będzie miał trudny rok


Źródło: Reuters, Philips
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Czerwiec 2020»
PoWtŚrCzwPtSbNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930