Polacy chcą podbić świat sieciową grą w prawdziwym świecie

13-10-2014, 12:41

Wiecie, co to jest hyting? Chodzi o to, żeby czerpać zyski z robienia tego, co się lubi -  uprawianie sportów, podróże, czytanie… A zdobyć można całkiem sporą sumkę.

Kiedy w Polsce startowały sieci społecznościowe (Nasza Klasa czy Grono), ludzie traktowali je jako rocket science: 1) odszukania się po latach, 2) umówienia się na wspólne wyjście w gronie większym niż dwie osoby. W Warszawie powstała nawet legenda pewnej restauracji, gdzie regularnie odbywały się spotkania Naszych Klas. Dzisiaj już kliszą stało się twierdzenie, że coraz więcej osób ledwo funkcjonuje poza siecią. A że na odwracaniu „niepokojących trendów” można zarobić…

Adrian Bujak, student kierunku biznesowego, Jarosław Macioszek, przyszły reżyser dźwięku, oraz nie-studenci („wolimy od razu działać”) Bartłomiej Noga i Patryk Szałachwij są twórcami aplikacji (sieciowej i na smartfony) HYENT. Przedstawiają ją jako „pierwszą na świecie aplikację opartą na hytingu”.

Hyent

HYENT to sieciowa gra, w której każdy ma przypisaną postać i za wykonanie zadań w świecie rzeczywistym - uprawianie sportów, podróże, imprezy rozrywkowe i kulturalne, czytanie, oglądanie filmów - można zbierać punkty, na własną rękę bądź w drużynie. Gra ma fabułę - rozgrywa się w niej walka o transmisję danych pomiędzy dwiema wrogimi planetami: „wiedzącymi” i „biotechem”. Podzielona jest na „sezony”, każdy sezon ma zwycięzcę - zdobywcę największej liczby punktów.

Przy bezpłatnym korzystaniu z gry punkty są wirtualne. Żeby zdobyte punkty wymienić na rzeczywiste nagrody, trzeba wpłacić 19 dol. - wpisowe do rozgrywki. Nagroda dla zwycięzcy w danym sezonie to 200 tys. zł. Pieniądze mają pochodzić nie tylko z płatnej części oprogramowania, ale też od sponsorów i z reklam miejsc - przykładowo, zadaniem w grze może być pójście do konkretnej restauracji i zabranie stamtąd jakiegoś przedmiotu.

Nad aplikacją lublinianie pracowali 14 miesięcy. Mają już na swoim koncie nagrodę w konkursie Galileo Masters 2014. Teraz rozmawiają z potencjalnymi inwestorami, a jednocześnie sprawdzają moc portalu finansowania społecznościowego Kickstarter -  za jego pośrednictwem właśnie zbierają fundusze (30 tys. dol.) na rozwój aplikacji.

Frajdę z z rozgrywek w HYENT i atrakcyjność fabuły ocenią swym zaangażowaniem sami gracze. Na tym etapie podoba się nam, że młodzi ludzie, zamiast (tylko) spędzać czas w sieci, mają - i realizują! - pomysł, jak zmotywować rówieśników do wyjścia poza świat wirtualny. Jeśli będą na tym zarabiać - gratulacje.

Do zobaczenia:

O działaniu aplikacji

Zbiórka na portalu Kickstarter


  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Listopad 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930