Pobieraczek.pl chce pozwać inicjatora pozwu zbiorowego. Obraża się o "oszusta"

26-11-2012, 10:25

Jeden z właścicieli serwisu Pobieraczek.pl chce pozwać za zniesławienie człowieka, który nazwał Pobieraczka "oszustem". Trudno zrozumieć, w czym problem, skoro nawet Google łączy słowo "pobieraczek" ze słowem "oszustwo".

Serwisu Pobieraczek.pl nie trzeba przedstawiać naszym Czytelnikom. Na swoją renomę pracuje on nieprzerwanie od 2009 roku, wciąż stosując mechanizm rejestracji sprawiający wiele problemów konsumentom.

Pobieraczek był już karany przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wiele osób czeka na pierwszy pozew zbiorowy przeciwko Eller Service - firmie prowadzącej Pobieraczka. Tymczasem Dziennik Gazeta Prawna donosi, że to Eller Service ma zamiar kogoś pozwać i to za zniesławienie!

Dobre imię Pobieraczka?

Według doniesień DGP jeden z właścicieli Eller Service chce pozwać o zniesławienie Huberta Osińskiego. Zniesławienie miało polegać na używaniu sformułowań typu "oszust" jako tagów do wątków na forum Pozywamy-Zbiorowo.pl. Wspomniany portal (Pozywamy-Zbiorowo) stoi właśnie za pozwem zbiorowym przeciwko Eller Service. Hubert Osiński domyśla się więc, że chodzi o odwet za pozew zbiorowy (zob. DGP, Pobieraczek.pl oskarża o zniesławienie inicjatora zbiorowego pozwu).

Osiński zauważa, że wielu internautów nazywa Pobieraczka "oszustem", zatem dziwne jest atakowanie akurat autora pozwu zbiorowego. Dziennik Internautów raczy natomiast zauważyć, że Pobieraczka z oszustwami łączą nie tylko polscy internauci, ale nawet zagraniczne korporacje (sic!).

Pobieraczek pozwie Google?

Wystarczy wpisać do Google słowo "pobieraczek". Na samym dole pojawią się propozycje innych fraz wyszukiwania. Wśród nich jest także "pobieraczek oszustwo".

zrzut

Czy właściciel Eller Service wystąpi teraz z pozwem przeciwko Google? Osobiście uważam, że powinien, skoro już zdecydował się pozywać Osińskiego. Warto też zobaczyć, jakie wyniki zwróci Google, gdy wpiszemy do wyszukiwarki nazwę firmy Eller Service. Co prawda, nie będzie wśród nich słowa "oszust", ale wyniki jasno dadzą do zrozumienia, że mamy do czynienia z firmą o nieco nadpsutej reputacji.

Faktem jest również to, że nawet jeśli nie ma podstaw do nazywania Pobieraczka "oszustem" czy nawet "złodziejem", wiele osób po prostu to robi. Znów posłużmy się wynikami Google do zilustrowania problemu:

zrzut

Reputacja Pobieraczka budowana latami

Choć Pobieraczka nie można nazwać oszustem, można go nazwać firmą stosującą niedobre praktyki. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów potwierdził decyzję Prezes UOKiK o tym, że ukaranie Eller Service  było słuszne. W słowniku wielu osób właśnie to, za co Pobieraczek został ukarany przez UOKiK, funkcjonuje jako "oszustwo". Nie każdy jest prawnikiem dokonującym rozróżnień pomiędzy "nieuczciwą praktyką rynkową" a "oszustwem".

Pobieraczek mógłby w jednej chwili zakończyć budowanie swojej złej reputacji. Wystarczyłoby wprowadzić mechanizm rejestracji, który wyłączałby usługę po zakończeniu testów, jeśli użytkownik nie wniesie opłaty. Przy okazji można by rozwiązać umowy z wszystkimi, którzy czują się pokrzywdzeni. Dlaczego firma tego nie zrobi? Ponieważ nie zależy jej na dobrej reputacji tak bardzo, jak na utrzymaniu swojego obecnego modelu biznesowego. Wiele osób nazwie to "cwaniactwem" albo "złodziejstwem", choć oczywiście nie możemy nazwać Pobieraczka złodziejem. 

Wychodzi więc na to, że właściciel firmy stojącej za Pobieraczkiem obraził się za "oszusta". Miejmy nadzieję, że sąd rozpatrujący pozew o zniesławienie weźmie pod uwagę reputację Pobieraczka oraz to, że pewne opinie na temat tego serwisu po prostu mocno się utarły, a firma Eller Service pracowała na to latami.

Sami się zresztą o tym przekonajcie, czytając wszystkie teksty o Pobieraczku od lipca 2009 roku.


  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2018 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.