Po rekordowym locie samolot na słońce ma awarię

13-07-2015, 14:11

Latający bez paliwa samolot Solar Impulse 2 pobił rekord długości lotu w czasie ostatniego etapu podróży. Niestety spowodowało to uszkodzenie baterii, które uziemi samolot na okres przynajmniej 2-3 tygodni.

Czytelnicy Dziennika Internautów dobrze wiedzą, że samolot Solar Impulse 2 odbywa podróż dookoła świata. Prawdziwą chwilą prawdy był dla niego ostatni etap - lot nad Pacyfikiem z Japonii na Hawaje. Trwał on 5 dni oraz 5 nocy (dokładnie 117 godzin i 52 minuty). Był to najdłuższy w historii lotnictwa lot samolotem napędzanym wyłącznie bateriami słonecznymi. 

Ten lot był wyzwaniem nie tylko dla maszyny, ale też dla człowieka. Pilot - André Borschberg - musiał wytrzymać 5 dni w kabinie, która ma pojemność budki telefonicznej. Mimo niedogodności Borschberg nie skarżył się. W wywiadzie dla Wired stwierdził, że wszystkie czynności związane z lotem i potrzebami osobistymi stały się dla niego "doświadczeniem zen". Przestrzeń morza i brak znaków orientacyjnych sprawiły, że pilot popadł w błogi spokój. 

Lądowanie na Hawajach było wielką chwilą. 

Awaria baterii. Będzie przerwa

Choć udało się dolecieć z Japonii na Hawaje, teraz wychodzą na jaw problemy. Po sprawdzeniu samolotu na Hawajach okazało się, że baterie przegrzały się i zostały nieodwracalnie uszkodzone. Będzie konieczna naprawa samolotu i wymiana kilku części. Może to zająć przynajmniej 2-3 tygodnie.

Przegrzewanie się baterii wystąpiło już w pierwszym dniu lotu Japonia-Hawaje. Samolot każdego dnia musiał się wznosić na wysokość 8,6 tys. metrów, co miało znaczenie dla zarządzania energią. 

Solar Impulse 2 zdjęcie ze strony SolarImpulse.com

Nieoczekiwane przerwy nie są bez znaczenia. Solar Impulse wymaga odpowiedniej pogody, a ta nie będzie się utrzymywać cały rok. Ten samolot ma dużą powierzchnię skrzydeł, ale jest dość lekki. Odpowiednio silny wiatr mógłby nie tylko utrudnić mu lot, ale nawet go cofnąć. Poza tym musi być odpowiednio dużo słońca. Kolejny lot Solar Impulse ma nie być tak długi jak rekordowy, ale jednak chodzi o lot z Hawajów do Phoenix na dystansie 4,7 tys. kilometrów.

Przed samolotem Solar Impulse będzie jeszcze jeden pięciodniowy lot. Na przedostatnim etapie podróży trzeba będzie przelecieć Atlantyk, pokonując 5739 kilometrów. Lot może trwać 120 godzin, a więc Solar Impulse będzie miał jeszcze okazję do pokonania swojego obecnego rekordu. Oby baterie nie zawiodły.


Komentarze
comments powered by Disqus
To warto przeczytać


fot. rawpixels










  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2017 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.