PNR, podsłuchy w Trybunale, CETA do odświeżenia - przegląd ciekawostek prawnych cz. 10

11-12-2015, 15:38

Co z dyrektywą o przetwarzaniu danych pasażerów linii lotniczych? Co dalej z umową CETA? Dlaczego figurka postaci z "Gwiezdnych Wojen" narobiła problemów fanom filmu? O tym oraz o innych rzeczach piszemy w przeglądzie ciekawostek prawnych z minionego tygodnia.

Poniżej przegląd wydarzeń nieopisanych dotąd w DI, które chcemy wam przynajmniej krótko zasygnalizować.

W stronę odlotowej inwigilacji w UE

W Parlamencie Europejskim komisja ds. wolności obywatelskich (LIBE) przyjęła projekt tzw. dyrektywy PNR. Chodzi o rejestr, w którym zachowywane są dane pasażerów linii lotniczych. Linie mają przekazywać dane do specjalnych jednostek, które z kolei będą udostępniały dane służbom. Te jednostki będą też analizować zbierane dane, przekazując służbom wnioski w tym zakresie. Dane pasażerów mają być w pełni dostępne przez 30 dni. Potem zostaną "zanonimizowane", ale zostaną zachowane w bazie na 5 lat.

Projekt dyrektywy może być poddany głosowaniu Parlamentu już na początku 2016 roku. Więcej na temat projektu w tekście pt. Wraca problem odlotowej inwigilacji, czyli PNR.

Chomikuj.pl i źle wdrożone prawo?

Gazeta Prawna donosi, że w efekcie głośnego procesu przeciwko Chomikuj.pl doszło do złożenia skarg o niewłaściwe wdrożenie przepisów unijnych przez Polskę. Stowarzyszenie Filmowców Polskich uważa, że przepisy unijne nie pozwalają nakładać na usługodawców internetowych ogólnego obowiązku monitorowania plików. Tymczasem nasza ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną zabrania nakazywać jakiegokolwiek monitoringu, zatem idzie więc dalej niż przepisy.  

Ponadto zdaniem SFP polska regulacja wyłącza odpowiedzialność usługodawcy internetowego do momentu, kiedy nie zostanie on powiadomiony o naruszeniu prawa. Tymczasem dyrektywa unijna nie przewiduje takiego wyłączenia, gdy serwis internetowy wie o faktach lub okolicznościach, w świetle których bezprawność działań użytkowników jest oczywista.

Podsłuchy w Trybunale

Rzecznik Praw Obywatelskich skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją przepisów dotyczących stosowania kontroli operacyjnej przez Policję i inne służby specjalne.

Wątpliwości Rzecznika budzi m.in. brak określenia dopuszczalnego czasu prowadzenia kontroli operacyjnej, jak również zakres materiałów, na podstawie których sąd wydaje postanowienie w tej kwestii. Zdaniem RPO ograniczenie przekazywanych sądowi materiałów wyłącznie to tych, które uzasadniają potrzebę zarządzenia kontroli operacyjnej powoduje, że sąd wydaje postanowienie wyłącznie na podstawie materiału selektywnie wybranego i przekazanego sądowi przez organ wnioskujący o zastosowanie kontroli operacyjnej. 

Debatujmy o monitorowaniu pracowników!

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar uważa, że naszedł w Polsce czas na wypracowanie nowego „prawa zatrudnienia”. Fundacja Panoptykon zauważyła, że trzeba w tym uwzględnić również uwzględnić problem stosowania nowoczesnych narzędzi kontroli wobec pracowników.

Fundacja przeprowadziła badanie wśród urzędów. 42 badane urzędy potwierdziły, że korzystają z urządzeń, które w sposób automatyczny przetwarzają dane o pracy wykonywanej przez pracowników. Instytucje najczęściej wskazywały, że używają narzędzi pozwalających na kontrolowanie tego, jak pracownicy korzystają z komputerów czy Internetu (w literaturze fachowej często określanych jako narzędzia e-kontroli).

- Nasze badanie dotyczyło konkretnego obszaru zatrudnienia, jakim jest administracja publiczna. Narzędzia kontroli są natomiast stosowane na szeroką skalę również przez sektor prywatny - zauważa Panoptykon.

TISA w Europarlamencie

TISA to międzynarodowe porozumienie dotyczące handlu usługami, powstające w tajemnicy podobnie jak TTIP. Parlament Europejski będzie zajmował się rezolucją w sprawie TISA, która na posiedzenie plenarne trafi prawdopodobnie w lutym.

Organizacja European Digital Rights (EDRi) przygotowała garść informacji i dokumentów na ten temat. Istotne, jeśli interesują was dalsze losy umów takich jak TTIP, TPP czy właśnie TISA. 

CETA do odświeżenia?

Przypominamy, że na podpisanie czeka jeszcze jedna umowa z "rodzeństwa ACTA". Chodzi o umowę CETA, która zawiera również zapisy dotyczące ISDS. Jest to pewien problem, bo UE niby jest gotowa na podpisanie CETA, a z drugiej strony Unia w ramach negocjacji TTIP zaproponowała nowe podejście do kwestii ISDS, którego w CETA nie uwzględniono.

W tym kontekście ciekawe są wieści z Kanady. Nowy rząd tego kraju mocno wspiera CETA, ale jest gotowy na przyjęcie kompromisu w sprawie ISDS. Podobno obie strony chciałyby poprawienia tej kwestii. O sprawie pisze Politico

Qualcomm nadal na celowniku KE

W lipcu informowaliśmy, że Komisja Europejska uruchomiła postępowania w sprawie praktyk firmy Qualcomm. 

8 grudnia Komisja poinformowała o swoich wstępnych ustaleniach. Zdaniem KE firma mogła płacić dużym klientom za używanie wyłącznie jej układów i sprzedawała te układy poniżej kosztów z zamiarem wyrzucenia konkurentów z rynku. Komisja przedstawiła pisemne zastrzeżenia, na które Qualcomm ma teraz odpowiedzieć. Nie można jeszcze powiedzieć kiedy postępowanie się zakończy. 

Przełamanie zabezpieczeń pracodawcy to nie przestępstwo

Bardzo interesującą opinię wydał amerykański Sąd Apelacyjny, który uznał, że przełamanie zabezpieczeń komputera wprowadzonych przez pracodawcę nie jest przestępstwem komputerowym. To dość istotne, bo zmniejsza możliwości karania za stosunkowo niegroźne zachowania. O decyzji sądu doniosła Electronic Frontier Foundation.

Na marginesie warto dodać, że decyzja sądu miała związek ze sprawą gliniarza-kanibala, którą opisywaliśmy w Dzienniku Internautów.  

Przekaz sponsorski to nie reklama

Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji 27 listopada 2015 r. nałożył na pięciu nadawców kary za naruszenie przepisów sponsorowania audycji i innych przekazów.

Zdaniem KRRiT wskazania sponsora (te będące przedmiotem decyzji) zawierały m.in. wartościujące wizualne i dźwiękowe określenia produktów i usług. To jest właściwe dla reklamy. Treści będące przedmiotem decyzji o ukaraniu zawierały też znaki towarowe innych podmiotów, nie będących sponsorami audycji oraz miały charakter reklamowy.

Zdjęcie figurki z "Gwiezdnych Wojen" vs prawo autorskie - AWI

Ciekawą sytuację opisuje Ars Technica. Ludzie, którzy zrobili zdjęcie figurki postaci z "Gwiezdnych wojen" zostali potraktowani jak sprawcy naruszenia praw autorskich. Zdjęcie usunięto m.in. z Facebooka z powodu zgłoszeń składanych przez producentów filmu. Również inne osoby publikujące to zdjęcie stały się celem zgłoszeń. 

Sytuacja jest głęboko absurdalna. Producenci filmu rzeczywiście mają tu pewne prawa autorskie, ale wystąpili przeciwko ludziom, którzy właściwie reklamowali film i powiązane z nim gadżety. Typowe AWI.

Jeśli nie małpa, to kto?

Dziennik Internautów wspominał już o sporze dotyczącym zdjęcia małpy. Organizacja PETA wystąpiła do sądu w imieniu tej małpy i stara się przekonać sąd, że małpie należą się prawa autorskie. Dziwne jest już samo to, że ta sprawa w ogóle się toczy.

Co ciekawe, PETA wynajęła prawników z prestiżowej firmy Irell & Manella. Obecnie prawnicy starają się przekonać, że skoro są prawa autorskie do tego zdjęcia, ktoś musi je posiadać - najlepiej małpa. Mike Masnick na łamach TechDirt przekonuje, że prawnicy robią podstawowy błąd, gdyż zdjęcia wcale nie musza być chronione prawami autorskimi. Szczegóły w tekście pt. The Selfie Monkey Strikes Back: Lawyers Claim Of Course Monkeys Can Sue For Copyright


  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Październik 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031