Piracka europosłanka w grudniu wreszcie w Strasbourgu

21-11-2011, 19:28

Po dwóch latach oczekiwania, wybrana w Szwecji z listy tamtejszej Partii Piratów, Amelia Andersdotter obejmie mandat posłanki w Parlamencie Europejskim.

Dwa lata musiała czekać 24-letnia obecnie Amelia Andersdotter, by objąć mandat posła w Parlamencie Europejskim. Jego zdobycie możliwe było dzięki wejściu w życie z dniem 1 grudnia 2009 roku Traktatu Lizbońskiego. Same wybory do europarlamentu miały miejsce w czerwcu 2009 roku, a więc blisko 2,5 roku temu. Tak długi czas oczekiwania na implementację postanowień Traktatu jest wynikiem unijnej biurokracji. Jednak nie tylko Szwedka jest poszkodowana - razem z nią w grudniu w PE zasiądzie także siedemnastu innych europosłów.

Czytaj także: PE: Partia Piratów wciąż oficjalnie bez drugiego posła

Andersdotter będzie najmłodszą posłanką w obecnej kadencji Parlamentu Europejskiego. W rozmowie z serwisem TorrentFreak powiedziała, że jest bardzo zadowolona z faktu, że nie musi już dłużej zastanawiać się, kiedy wreszcie będzie mogła zasiąść w Strasbourgu razem z przedstawicielami pozostałych państw członkowskich.

Szwedka jest zwolenniczką zjednoczonej Europy, ma także nadzieję, że Partia Piratów będzie mogła pomóc w takiej zmianie przepisów, by kultura, kreatywność i innowacyjność rozkwitały. Nie da się ukryć, że będzie to zadanie trudne. Sama Andersdotter przyznaje, że walka toczy się głównie pomiędzy interesami narodowymi, a nie w imię jednej Europy.

Do czasu zakończenia swojej kadencji chciałaby zająć się sprawami konkurencji na rynku telekomunikacyjnym, gdzie - jak sądzi - wciąż jest wiele do zrobienia. Andersdotter  zwraca szczególnie uwagę na problem koncentracji pionowej, w wyniku której jedna firma przejmuje kontrolę nad wieloma usługami i produktami oferowanymi konsumentom.


Źródło: TorrentFreak
  
znajdź w serwisie



RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy