Piraci będą mieli miejsce w Parlamencie Europejskim, dzięki Niemcom

26-05-2014, 13:36

W następnej kadencji Parlamentu Europejskiego będzie przynajmniej jeden "piracki" eurodeputowany, a właściwie eurodeputowana. Wbrew oczekiwaniom nie będzie to osoba ze Szwecji.

W roku 2009 pierwszy przedstawiciel Partii Piratów uzyskał mandat deputowanego do Parlamentu Europejskiego. Był to Christian Engström, który okazał się czujnym i dość kompetentnym politykiem. Zasiadł w Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów oraz w Komisji Prawnej.

W roku 2011, po wejściu w życie traktatu lizbońskiego, do Engströma dołączyła o wiele młodsza Amelia Andersdotter. Była to pierwsza para "pirackich" deputowanych na szczeblu unijnym. Niestety ta dwójka europosłów nie wróci do Parlamentu Europejskiego po wyborach.

Szwedzcy piraci wypadają z PE

W Szwecji Partia Piratów uzyskała tylko 2,2% głosów, a więc znacznie mniej niż w roku 2009. Christian Engström podziękował na swoim blogu wszystkim piratom za aktywność i zauważył, że w Niemczech udało się wygrać przynajmniej jedno miejsce dla piratów. Ostateczny rachunek jest taki, że piraci w europarlamencie będą, ale tym razem z Niemiec.

Niemcy przejmują pałeczkę

Szczerze powiedziawszy, w Niemczech też nie było wielkiego pirackiego sukcesu. Tamtejsza Partia Piratów uzyskała zaledwie 1,4% głosów. W Niemczech był kiedyś 3-procentowy próg wyborczy, ale w tym roku Niemiecki Trybunał Konstytucyjny orzekł, że stosowanie tego progu w eurowyborach byłoby niezgodne z konstytucją.

W tej sytuacji piracką europosłanką powinna zostać Julia Reda, rówieśniczka Amelii Andersdotter (rocznik 1987). Z Wikipedii można się dowiedzieć, że Reda studiowała nauki polityczne i dziennikarstwo, a w polityce udzielała się od 16 roku życia, najpierw w Socjaldemokratycznej Partii Niemiec. Była jednym z założycieli organizacji Young Pirates of Europe.

zdjęcie
Julia Reda (źródło fot. - Facebook)

Za wysokie progi...

Sonda
Czy wyniki wyborcze Partii Piratów świadczą o zmniejszeniu zainteresowania wyborców tą opcją?
  • tak
  • nie
  • trudno powiedzieć
wyniki  komentarze

W Dzienniku Internautów już wspominaliśmy, że polscy piraci byli dalecy od sukcesu wyborczego. Ogłoszone dotychczas wyniki mówią, że Komitet Wyborczy Demokracja Bezpośrednia zdobył zaledwie 0,21% głosów. To właśnie na listach tego komitetu widniały nazwiska polskich "piratów".

Partie piratów nieźle wypadły w Czechach i Luksemburgu. Zdobyły w tych krajach ponad 4% głosów, ale niestety było to za mało, by uzyskać jakieś miejsca w Parlamencie Europejskim.


  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Wrzesień 2020»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930