PGP nie była gotowa na obsługę korespondencji z sądów, ale nie dano jej czasu - uważa NIK

14-12-2015, 15:00

Poczta Polska wygrała przetarg na obsługę korespondencji z sądów, a tymczasem NIK ocenił jak radziła sobie z tym zadaniem Polska Grupa Pocztowa. Początkowo było źle, ale też nie dano nowemu operatorowi czasu na przygotowania. Poza tym trzeba przyznać, że udało się oszczędzić.

W ubiegłym tygodniu dużo pisaliśmy o przetargu na obsługę korespondencji z sądów, który ostatecznie wygrała Poczta Polska. W reakcji na wynik przetargu InPost wydał oświadczenie, w którym skrytykował stosowanie przez pocztę zaniżonych - jego zdaniem - cen. Z kolei Poczta Polska oświadczyła, że InPost również wygrywa przetargi niskimi cenami, a poza tym rozsyła "zastraszające listy". 

PGP nie wypracowała procedur...

Ciekawym epilogiem całej tej sprawy może być opublikowana dzisiaj opinia Najwyższej Izby Kontroli o dostarczaniu pism sądowych i prokuratorskich. Cały dokument NIK zamieszczamy pod tym tekstem. Izba dostrzegła pewne zaniedbania po stronie Polskiej Grupy Pocztowej, niemniej zwróciła uwagę na niekorzystne warunki, w jakich doszło do zawarcia umowy z niezależnym operatorem.

NIK przyznała, że dokonana w 2014 roku zmiana operatora pocztowego spowodowała poważne zakłócenia w doręczaniu przesyłek sądów i prokuratur. Było to odczuwalne szczególnie w I kwartale 2014 r. Począwszy od II kwartału 2014 r. jakość usług świadczonych przez Grupę rosła. Z odpowiedzi udzielonych NIK przez sądy wynika, że w IV kwartale 2014 roku współpraca z Grupą Pocztową uległa znacznej poprawie.

Najpoważniejsze problemy dotyczyły opóźnień w doręczaniu korespondencji i niewłaściwego sposobu obliczania terminów awizowania. Nowy operator nie dotrzymywał także wskazanego w umowach siedmiodniowego terminu przekazania zwrotnych potwierdzeń odbioru do sądów i prokuratur. Zdaniem NIK opóźnienia te niekorzystnie wpływały na organizację pracy sądów i prokuratur, a w początkowym okresie współpracy nawet ją dezorganizowały (I kwartał 2014 r.).

NIK negatywnie oceniła sposób rozpatrywania przez Grupę Pocztową reklamacji składanych przez sądy i prokuratury. Rozpatrywano je długo i często udzielano odpowiedzi, które nie spełniały wszystkich wymogów prawa. Jako jedną z przyczyn braków NIK wskazuje m.in. brak szkoleń dla pracowników PGP.

...bo nie dano jej czasu

Jednak zdaniem NIK przyczyną kłopotów był zbyt krótki okres przejściowy, poprzedzający zmianę operatora. Było tylko 14 dni pomiędzy rozstrzygnięciem przetargu, a przejęciem doręczeń przez Polską Grupę Pocztową. Dodajmy, że była to pierwsza w historii zmiana dotychczasowego monopolisty na rynku przesyłek sądowych i prokuratorskich (jakże wymagającym!). Zabrakło czasu na wypracowanie odpowiednich mechanizmów.

Minister Sprawiedliwości zbyt późno wybrał instytucję odpowiedzialną za przetarg. Zbyt późna była także decyzja Prokuratora Generalnego o dołączeniu do przetargu. NIK stwierdził, że umowy zawarte z Polską Grupą Pocztową nie zabezpieczały w pełni interesów państwa. Minister Sprawiedliwości scedował bezpośredni nadzór nad realizacją umowy na Sąd Apelacyjny w Krakowie, chociaż ten nie miał żadnych uprawnień nadzorczych w odniesieniu do prezesów i dyrektorów sądów pozostałych apelacji. 

EPO ocenione pozytywnie

NIK pozytywnie ocenił wdrażanie przez Polską Grupę Pocztową systemu Elektronicznego Potwierdzenia Odbioru (m.in. poprzez wykorzystanie stworzonego przez Ministerstwo systemu informatycznego oraz sprzętu PGP). Do dnia zakończenia kontroli wdrażanie procedur w kolejnych regionach odbywało się sprawnie. Odnotowano skokowy wzrost rejestrowanych w ten sposób przesyłek (np. w Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku o ponad 650 proc.).

EPO przynosiło także oczekiwane oszczędności: dostarczenie przesyłki metodą EPO było o 31 gr. tańsze niż wysyłka z tradycyjnym (papierowym) potwierdzeniem odbioru. W Sądzie Okręgowym w Białymstoku zastosowanie metody EPO skróciło czas informowania sądu o doręczeniu korespondencji o ponad 9 dni. 

Oszczędności były

W pierwszym roku obowiązywania umów łączne wydatki na usługi pocztowe świadczone przez Polską Grupę Pocztową wyniosły nieco ponad 238 mln zł.

Sądy powszechne zaoszczędziły w 2014 r. (w porównaniu do 2013 r.) 4 proc. wydatków (8,5 mln zł), przy czym liczba nadanej korespondencji ogółem zwiększyła się w tym czasie o około 6 proc.

Nieco większe oszczędności (procentowo) uzyskały prokuratury: ich wydatki na usługi pocztowe w 2014 r. były o 30 proc. mniejsze niż w 2013 r. (wyniosły 8,1 mln zł), przy korespondencji większej o 13 proc. Trzeba jednak podkreślić, że 10 prokuratur przystąpiło do umowy z PGP później niż 1 stycznia 2014 r.

Oceniając te wszystkie wydarzenia z punktu widzenia obywatela musimy przyznać jedno. Działania Polskiej Grupy Pocztowej zmusiły Pocztę Polską do skupienia się na efektywności i konkurencji. Nawet jeśli ten ostatni przetarg wygrała Poczta Polska, z pewnością na ostateczną cenę wpłynęło to, że był jakiś konkurent. Obserwowany w ostatnim czasie rozwój usług Poczty Polskiej też po części musi wynikać z faktu, że straciła ona pozycję monopolisty. 

Poniżej dokument NIK

d-14-509 by Dziennik Internautów


  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Listopad 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930