Paraliż budżetowy jednak nie uśpił Curiosity, ale stronę NASA owszem

02-10-2013, 12:32

Paraliż budżetowy w USA nie przerwie całkowicie badań Marsa. Teleskop Hubble'a również będzie działał. Inna rzecz, że o odkryciach trudniej będzie się czegoś dowiedzieć, bo rządowe strony i kanały social media są wyłączane.

Paraliż budżetowy w Stanach Zjednoczonych oczywiście nie mógł ominąć instytucji badawczych, łącznie z NASA. Od razu mówiono, że do pracy przyjdą najwyżej ci pracownicy, którzy odpowiadają za bezpieczeństwo astronautów na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Jeśli chodzi o badania Marsa, to pierwsze informacje mówiły o ich wstrzymaniu oraz o przełączeniu sondy Curiosity w stan bezpiecznej hibernacji.

Teraz okazuje się, że paraliż może częściowo ominąć Curiosity. Jak dowiedział się International Business Times, odpowiedzialne za sondę Jet Propulsion Laboratory zatrudnia głównie pracowników kontraktowych, a nie pracowników na etatach rządowych. Dzięki temu kontynuowanie misji Curiosity jest możliwe.

Jeśli chodzi o teleskop Hubble'a, nadal będzie on pracował, ale nie będą przeprowadzane analizy zebranych przez niego materiałów, dopóki sytuacja nie wróci do normy (zob. IBT, US Government Shutdown And Science: Curiosity Goes To Sleep, Flu Monitoring Goes Offline). 

Paraliż budżetowy i strony rządowe

Niestety, jeśli w czasie paraliżu budżetowego sonda Curiosity odkryje zielonego ludka lub choćby bakterię, może być problem z rozpowszechnieniem tej informacji. NASA zamknęła swoją stronę internetową, bo nie ma ludzi, którzy mogliby jej doglądać.

Również kanały społecznościowe są zamknięte do odwołania. Na kanale Curiosity na Twitterze jest jasna informacja o tym, że wstrzymane jest nie tylko publikowanie informacji na kanale, ale odwołane są także wszelkie publiczne wydarzenia związane z misją.

Sonda
Czy spodziewałeś się, że kiedykolwiek ujrzysz taki paraliż w USA?
  • tak
  • raczej tak
  • raczej nie
  • nie
wyniki  komentarze

Swoje strony zamknęły również inne rządowe instytucje, m.in. National Science Foundation, Biblioteka Kongresu i Federalna Komisja Łączności. Komunikaty na zamkniętych stronach są różne - bardzo zwięzłe lub z obszerniejszymi wyjaśnieniami. Niektóre odsyłają do innych, działających jeszcze stron związanych z konkretnymi rodzajami działalności. 

Są też strony "częściowo zamknięte", a wśród nich znajdziemy stronę Białego Domu. Co prawda, jest ona dostępna, ale zamieszczono na niej wyraźną informacje, że treści mogą być nieaktualne, a kontakt z pracownikami instytucji może być utrudniony,

Czytaj także: Na Marsie jest woda! No dobra... w glebie Marsa trochę jest


  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy