P2P: Sąd w Hiszpanii ostatecznie po stronie internautów

18-07-2011, 11:46

Serwisy oferujące odnośniki do chronionych materiałów nie łamią hiszpańskiego prawa - orzekł sąd w Barcelonie. Adwokaci oskarżonego liczą, że sądy w innych częściach kraju także podążą tą logiką.

Hiszpańskie sądy w swych wyrokach z kilku ostatnich lat dawały do zrozumienia, że w świetle obowiązującego prawa nie jest możliwe blokowanie serwisów dających dostęp do odnośników do materiałów chronionych prawem autorskim. Analogiczny wyrok zapadł w zeszłym tygodniu przed sądem w Barcelonie. Sąd uznał, że serwis index-web.com działa w zgodzie z hiszpańskim prawem, gdyż to nie zakazuje działalności tego typu serwisom.

Przegraną stroną jest SGAE - Sociedad General de Autores y Editores - stowarzyszenie reprezentujące interesy hiszpańskich artystów. Co ciekawe, wyrok wydał ten sam sąd, który w marcu br. stanął jednak po stronie SGAE w identycznej sprawie, w której oskarżonym był Jesus Guerra, administrator serwisu Elrincondejesus. Cztery miesiące temu sąd uznał, że udostępnianie materiałów chronionych prawem autorskim narusza interesy członków SGAE, teraz jednak zmienił zdanie i to o 180 stopni - podaje serwis TorrentFreak.

>> Czytaj także: Antypiraci aresztowani - okradali artystów

Sonda
Firmy walczące z piratami dopuszczają się nadużyć?
  • Tak
  • Nie
wyniki  komentarze

Zadowolenia nie kryją adwokaci serwisu, którzy stwierdzili, że jest to znacząca decyzja, która jednoznacznie rozstrzyga tę kwestię. Sądzą oni ponadto, że wyrok sądu z Barcelony posłuży także innym sądom w rozstrzyganiu podobnych spraw. Złożyli oni już także apelację od marcowego wyroku, zgodnie z którym Guerra ma zapłacić 3587 euro grzywny.

W trudnym położeniu może ten wyrok postawić Stany Zjednoczone, które w ramach operacji przejmowania domen, przejęły kontrolę nad kilkoma hiszpańskimi serwisami. Jako powód podano nielegalne działanie. Problem jednak w tym, że zgodnie z hiszpańskim prawem ich działalność jest jak najbardziej z nim zgodna.

Otwartym pozostaje także pytanie, co uczyni rząd w Madrycie. Tajemnicą poliszynela są bowiem naciski ze strony Waszyngtonu, by z serwisami p2p, umożliwiającymi wymianę plików chronionych prawem autorskim, w ten czy inny sposób się rozprawić.


Źródło: TorrentFreak
  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy