Ochrona znaku towarowego w domenie .EU tylko dla firm z Unii

04-05-2012, 10:58

Przedsiębiorstwo może zarejestrować swoje znaki towarowe jako nazwę domeny .EU tylko wówczas, gdy ma ono siedzibę w Unii Europejskiej - uznał Rzecznik Generalny Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Oznacza to, że w walce o niektóre domeny .EU podmioty europejskie mogą być na lepszej pozycji.

Wielu czytelników DI zapewne pamięta, jak w 2005 r. rozpoczęła się rejestracja domen .EU. W początkowym okresie rejestracji o domenę mogły się starać określone podmioty, np. właściciele znaków towarowych, podmioty publiczne itd. Okres ten określano mianem "sunrise".

Amerykańskie przedsiębiorstwo Walsh Optical, które sprzedaje soczewki kontaktowe, na kilka tygodni przed okresem sunrise zarejestrowało słowo "Lensworld" jako znak towarowy w krajach Beneluksu. Ponadto Walsh Optical zawarła z belgijską firmą doradczą w dziedzinie własności intelektualnej Bureau Gevers "porozumienie licencyjne". Zgodnie z tym porozumieniem Bureau Gevers było zobowiązane do zwrócenia się we własnym imieniu – lecz na rzecz Walsh Optical – o rejestrację nazwy domeny .EU.

Czytaj: Państwa UE mogą wymagać ujawniania danych abonentów posiadaczom praw autorskich

W grudniu 2005 r. Bureau Gevers zwróciło się do EURid o rejestrację nazwy domeny lensworld.eu. Niestety dnia 17 stycznia 2006 r. belgijskie przedsiębiorstwo Pie Optiek, również sprzedające soczewki kontaktowe, zwróciło się do EURid z wnioskiem o rejestrację nazwy lensworld.eu. Również Pie Optiek zarejestrowało „Lensworld” jako znak towarowy w krajach Beneluksu. Powstał spór, a rozpatrujący go sąd Cour d'‬appel de Bruxelles zwrócił się do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) z prośbą o uszczegółowienie znaczenia pojęcia licencjobiorcy uprawnionego do złożenia wniosku w początkowej fazie okresu sunrise.

Wyroku ETS jeszcze nie ma, ale swoją opinię wydała już Rzecznik Generalna Verica Trstenjak. Stanęła ona na stanowisku, że porozumienie zawarte przez Walsh Optical i Bureau Gevers, pomimo tego że zostało określone przez jego strony jako "porozumienie licencyjne", nie jest umową licencyjną, lecz umową o świadczenie usługi, która polegała na dokonaniu rejestracji w imieniu Walsh Optical. Porozumieniu temu brak jest najważniejszych cech charakterystycznych umowy licencyjnej, czyli prawa licencjobiorcy do gospodarczego wykorzystywania znaku towarowego i możliwości powołania się na ten znak wobec podmiotów trzecich.

Ponadto Rzecznik Generalna uznała, że zamierzoną intencją prawodawcy unijnego było to, iż o dokonanie rejestracji nazwy domeny .EU mogą zwracać się tylko przedsiębiorstwa i organizacje, które mają siedzibę na terenie Unii. Domeny Najwyższego Poziomu .EU służą bowiem do tego, aby stworzyć jednoznacznie rozpoznawalny związek z Unią Europejską.

Mając powyższe na uwadze, nie można umożliwić przedsiębiorstwu, które ma siedzibę poza Unią, obchodzenia przepisów dotyczących uprawnienia do złożenia wniosku i uzyskania rejestracji nazwy domeny .EU poprzez wykorzystanie konstrukcji prawnej polegającej na zleceniu uzyskania tej rejestracji innemu, mającemu siedzibę na terenie Unii, podmiotowi uprawnionemu do złożenia takiego wniosku.

Opinia Rzecznika Generalnego nie jest tożsama z wyrokiem ETS. Trybunał może wydać inny wyrok, choć najczęściej wyrok pokrywa się z opinią.

Czytaj: Autorzy programów mogą sprzeciwić się odsprzedaży "używanych" licencji


Źródło: ETS
  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Październik 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031