NIK: Budowa szybkich sieci idzie woooolno. Środki z UE mogą przepaść

23-07-2015, 09:12

Do końca tego roku trzeba zakończyć i rozliczyć inwestycje w szybkie sieci. Na rok przed tym ostatecznym terminem żaden z wskaźników realizacji inwestycji nie został osiągnięty nawet w jednej czwartej - ustaliła Najwyższa Izba Kontroli.

W skrócie:

  • NIK przedstawiła raport z kontroli dotyczącej sieci szerokopasmowych.
  • Na koniec 2014 r. w całym kraju wybudowano i odebrano jedynie 20,5% planowanej długości sieci.
  • Prace przedłużała biurokracja, ale nie było właściwego nadzoru.
  • Mimo wszystko Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju zapewnia, że prace mogą być zakończone w terminie.

Chyba każdemu obiło się o uszy, że w Polsce są budowane szybkie sieci za unijne pieniądze. Mówiono o inwestycjach na dużą skalę i nic dziwnego - Polsce przyznano dofinansowanie w wysokości ponad 4 mld zł z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. W ramach trzech programów operacyjnych zakontraktowano 90% tego dofinansowania, czyli 3,9 mld zł.

Czy te pieniądze zostaną w pełni wykorzystane. Najwyższa Izba Kontroli (NIK) postanowiła to sprawdzić. Przeprowadzono kontrolę m.in. w ministerstwach, w PARP i w urzędach marszałkowskich będących beneficjentami środków. Tymi kontrolami objęto okres od 1 stycznia 2010 roku do końca stycznia 2015 roku.

Niewiele zrobiono

Inwestycje powinny być zakończone i rozliczone do końca 2015 r. Niestety na koniec 2014 r. poziom wykonania zaplanowanych wskaźników produktu był "rażąco niski". W całym kraju wybudowano i odebrano jedynie 20,5% planowanej długości sieci, dając dostęp do szybkiego internetu 15,6% zaplanowanej liczby osób. Zaledwie 7,5% przewidywanej liczby jednostek organizacyjnych uzyskało dostęp do internetu.

Skrajnym przykładem jest województwo podkarpackie, w którym na koniec 2014 r. nie odebrano ani jednego z budowanych odcinków sieci.

NIK zauważa, że przy długookresowych inwestycjach znaczny zakres realizowanych prac ma miejsce w końcowej fazie. W tym roku długość wybudowanej sieci może pójść do przodu, ale te projekty nie polegają wyłącznie na wybudowaniu sieci. Trzeba jeszcze odebrać sieci i rozliczyć zadania inwestycyjne. 

NIK - Najwyższa Izba Kontroli

Sporo biurokracji, ale brak nadzoru

Zdaniem NIK przyczynami opóźnień były m.in. przeszkody formalno-prawne, które spowodowały późne rozpoczęcie prac. Przed rozpoczęciem budowy sieci wymagane jest uzyskanie wielu pozwoleń i zebranie obszernej dokumentacji np. geodezyjnej. Samorząd mazowiecki aż półtora roku czekał na ostateczną zgodę Komisji Europejskiej na rozpoczęcie budowy. W województwie podlaskim na wniosek firmy realizującej projekt PARP odpowiadała dziewięć miesięcy.

Uciążliwa biurokracja wcale nie oznaczała silnego nadzoru nad inwestycjami. Przykładem niedociągnięć w nadzorze może być działanie Zarządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego, który kontrolował realizację projektów na podstawie... składanych przez beneficjentów wniosków o płatność. Zdarzały się też takie nieprawidłowości jak np. niedochodzenie kar umownych z tytułu nieterminowej realizacji zadań albo nieprzestrzeganie Prawa budowlanego.  

Unijne środki na budowę sieci przyznano tak naprawdę na lata 2007-2013. Dwa dodatkowe lata miały pozostawać na dokończenie i rozliczenie prac. Tymczasem ogłaszanie konkursów i wybór projektów do realizacji nastąpił dopiero w 2014 r. Na przykład w Wielkopolsce dopiero w pierwszym półroczu 2014 roku wybrano i podpisano umowy o dofinansowanie 22 projektów, w ramach których zaplanowano wybudowanie blisko 2,5 tys. km sieci. Do tego inwestycja, która miała się rozpocząć w trzecim kwartale ub.r., ze względu na trudności z dokumentacją geodezyjną nie ruszyła do końca roku. 

Nic dziwnego, że w tej sytuacji NIK obawia się niezakończenia części realizowanych projektów, a tym samym niewykorzystania części zaplanowanych środków. Do 31 grudnia 2014 r. płatności ze środków Unii Europejskiej osiągnęły poziom zaledwie 37,6% przyznanego dofinansowania.

Mimo wszystko... uda się?

Mimo wszystko Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju zapewnia, że przy stałym monitoringu postępu prac budowy będą zakończone w terminie. NIK podpowiada, jak osiągnąć ten cel. Zdaniem Izby trzeba wykroczyć poza standardowe procedury i wprowadzić np. obowiązkowe raportowanie o postępach inwestycji, nawet cotygodniowe. Trzeba też dokonywać rozstrzygnięć problemów formalno-prawnych zgłaszanych przez beneficjentów. Właściwie nie ma już rezerw czasowych na zakończenie projektów. 

Poniżej raport NIK z przeprowadzonej kontroli. 

Nik p 14 098 Internet Szerokopasmowy


  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2018 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.