Nie było defektu autopilota, Tesla właściwie ostrzega kierowców. Koniec śledztwa ws. śmiertelnego wypadku

20-01-2017, 09:25

W ubiegłym roku mężczyzna zginął w wypadku jadąc na autopilocie. Dochodzenie w tej sprawie zakończono i ustalono, że autopilot Tesli (nie)zadziałał w granicach swojej oczywistej niedoskonałości.

  • NHTSA zakończyła śledztwo w sprawie śmiertelnego wypadku z autem Tesli.
  • Nie stwierdzono defektu autopilota. 
  • W raporcie zwrócono uwagę na niedoskonałości technologii, która nie zwalnia kierowcy z obowiązku obserwowania drogi. 

W lipcu ubiegłego roku pisaliśmy o śmiertelnym wypadku auta Tesli, które jechało na autopilocie. Samochód Tesla Model S jechał po drodze szybkiego ruchu. Przed nim ciężarówka z naczepą wykonywała skręt w lewo na skrzyżowaniu. W Modelu S włączone były dwie technologie ułatwiające prowadzenie - TACC (Traffic-Aware Cruise Control) oraz autosterowanie utrzymujące samochód na pasie. Technologia TACC powinna zadbać o utrzymanie bezpiecznego dystansu przed autem z przodu. Niestety Model S uderzył w naczepę ciężarówki "ścinając" swój dach. W wypadku zginął mężczyzna.

Tesla Model S po wypadku

Badaniem wypadku od razu zajęła się NHTSA, czyli amerykańska Krajowa Agencja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Jeszcze w lipcu wydała ona wstępny raport wspominający o przekroczeniu prędkości przez kierowcę, który zginął.  

NHTSA: Autopilot nie zastępuje kierowcy

Wczoraj pojawił się finalny raport, z którego wynika, że w aucie nie było żadnych defektów. Technologia zastosowana przez Teslę wymaga ciągłej i pełnej uwagi kierowcy przy monitorowaniu otoczenia. Zdaniem NHTSA tego rodzaju system ma swoje ograniczenia i trzeba się liczyć z niewykryciem wszystkich zagrożeń. Kierowcy powinni być tego świadomi i powinni mieć na uwadze wszystkie ostrzeżenia dołączane w instrukcjach do samochodu. 

W raporcie jest wzmianka o tym, że po wprowadzeniu funkcji autopilota o 40% spadła liczba wypadków z udziałem samochodów Tesli. To sugeruje, że autopilot może częściej ratować sytuację niż ją pogarszać. Warto dodać, że mężczyzna będący ofiarą wypadku wypadku - Joshua Brown - sam publikował na YouTube film ukazujący przydatność autopilota przy unikaniu wypadków. 

Na 8. stronie raportu znajdziemy informacje o innych incydentach drogowych z udziałem aut Tesli (Model S i Model X), które zdarzyły się w momencie przechodzenia na tryb autopilota lub w czasie gry tryb był włączony. Przy niektórych z tych wypadków kierowca nie dostał żadnego ostrzeżenia. W raporcie przytoczono też fragmenty z instrukcji innych pojazdów z technologiami asystującymi, które według producentów nie zadziałają zawsze. 

Volvo, BMW

Z raportu (który zamieściliśmy w całości pod tekstem) możecie się też dowiedzieć w jaki sposób samochód Tesli monitoruje uwagę kierowcy. Jeśli nie ma rąk na kierownicy albo inne odczyty wskazują na bezczynność człowieka, auto ostrzega kierowcę wizualnie i dźwiękowo. Przewidziano również ostrzeżenia, które mają zapewnić, iż kierowca wie w jakim trybie auto znajduje się danym momencie. 

z raportu NHTSA

Raport zwraca też uwagę na faktyczny poziom autonomiczności samochodów Tesli (temat ten poruszaliśmy już w DI). Jeśli za poziom 0 uznamy brak automatyzacji, a za poziom 5 pełną autonomiczność to gdzie jest samochód Tesli? Niestety dopiero na poziomie 1 lub 2, a te poziomy wymagają ciągłej uwagi kierowcy.

Dodajmy jeszcze, że technologie automatycznego hamowania (AEB) są w użyciu od 10 lat. Już w roku 2007 NHTSA poszukiwała metod ewaluacji tych technologii. Ustalono, że technologie oparte na radarach i kamerach niezbyt dobrze radzą sobie z sytuacją nagłego przekroczenia toru jazdy. Po prostu przeszkoda znajduje się w polu "widzenia" zbyt krótko by automat mógł zareagować. W przypadku zderzenia auta Tesli z ciężarówką ta przeszkoda była bardzo specyficzna - naczepa ciężarówki miała stosunkowo wysoki prześwit. 

Zobacz także:

Programowanie robotów. Sterowanie pracą robotów autonomicznych

W tej książce przedstawiono wszystkie informacje niezbędne do rozpoczęcia samodzielnej pracy z programowaniem różnych robotów: od tych całkiem prostych aż do zaawansowanych, wielofunkcyjnych urządzeń..*

Wszystko (nie)zadziałało tak jak powinno

- Testy NHTSA nie ustaliły żadnych defektów w projekcie lub działaniu systemu AEB lub Autopilota przedmiotowych pojazdów i żadnych incydentów w których systemy nie zadziałały tak jak zostały zaprojektowane - czytamy w raporcie.  

Firma Tesla Motors nie skomentowała raportu w żaden szczególny sposób, ale w jednym zdaniu wyraziła wdzięczność z dokładność NHTSA.

Wygląda na to, że najsłabszym ogniwem w prowadzeniu samochodów nadal pozostaje człowiek, który może pokładać zbyt wiele zaufania w autopilocie. Ewentualnie ten człowiek może nie rozumieć czym autopilot naprawdę jest. Bo... tak naprawdę nie jest on autopilotem. Czy w ogóle autopilot powinien się tak nazywać?

Poniżej kopia raportu NHTSA. 

INCLA-PE16007-7876 by Dziennik Internautów on Scribd


Komentarze
comments powered by Disqus
To warto przeczytać





fot. Gkenius



fot. od dot.pr




  
znajdź w serwisie

RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2017 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.