Wbrew powszechnej opinii programy takie jak Kazaa nie służą wyłącznie do wymiany muzyki i filmów. Przy ich pomocy możemy udostępnić w Internecie dowolny plik z naszego komputera. Fakt ten wykorzystują rzesze zboczeńców i przy pomocy P2P udostępniają setki tysięcy zdjęć i filmów z dziecięcą pornografią. Fakt ten, bardzo niepokoi amerykańskich przedstawicieli prawa.
"Departament Sprawiedliwości musi coś z tym zrobić, zanim wszystko, co do tej pory zrobiliśmy w dziedzinie walki z dziecięcą pornografią, pójdzie na marne!" - powiedział Senator Charles Schumer. Osoby udostępniające takie materiały w Sieci powinny zostać odnalezione i pociągnięte do odpowiedzialności prawnej za swoje działania. Jak to zrobić? Dokładnie tak samo, jak RIAA ściga osoby udostępniające muzykę.
Alan Morris, wiceprezes Sharman Networks - firmy, która stworzyła Kazaa - stwierdził, iż ich program ma możliwość filtrowania nieodpowiednich materiałów. Rodzice mogą chronić swoje dzieci przed pornografią.