Jak Nokia monitoruje Irańczyków

Michał Chudziński, 05-03-2010, 07:07

Kolejne fakty dotyczące udziału Nokii w kontrolowaniu irańskich obywateli stawiają firmę w nie najlepszym świetle. Ta broni się jednak, że jej oferta nie różni się niczym od tej, jaka obowiązuje w krajach zachodnich. I może właśnie w tym problem.

W pierwszej połowie lutego br. Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której ostro skrytykowane europejskie firmy z branży IT za dostarczanie Iranowi technologii telekomunikacyjnych umożliwiających kontrolowanie obywateli. Z nazwy wymieniona została tylko jedna firma - Nokia Siemens Networks. Jej przedstawiciele, zaraz po przyjęciu rezolucji, bronili się, twierdząc, że doszło do błędnej interpretacji umów handlowych, jakie fińska firma zawarła z rządem w Teheranie.

>> Czytaj więcej: Nokia pomaga kontrolować Irańczyków?

Nokia twierdziła, że jej działania nie różnią się niczym od tych, jakie podejmowane są przez operatorów telekomunikacyjnych w krajach demokratycznych. PE jednak dowodzi, że firma z Espoo bierze aktywny udział w zakłócaniu transmisji radiowych i telewizyjnych, jak również w blokowaniu zagranicznych serwisów (głównie społecznościowych) czy też opozycyjnych stron internetowych.

W niezbyt pozytywnym świetle największego na świecie producenta telefonów komórkowych stawia fiński serwis Fifi. Jego dziennikarka weszła bowiem w posiadanie stworzonego przez Nokię podręcznika dotyczącego kontrolowania sieci i aktywności użytkowników. Co wzbudzić może zainteresowanie to fakt, że szczegółowo opisano w nim role cenzorów i innych osób odpowiedzialnych za nadzorowanie tego, co konsumenci w danym momencie robią.

Sonda

Władze powinny kontrolować zawartość internetu
  • Tak, w całości
  • Tak, ale tylko częściowo
  • Nie
wyniki  komentarze

Serwis Ars Technica zauważa, że dostarczona Iranowi dokumentacja faktycznie wspomina o kontrolowaniu transferu danych poprzez urządzenia mobilne. Warto jednak pamiętać, że zdecydowana większość ruchu internetowego w tym kraju odbywa się na łączach kablowych. Technologia Nokii umożliwia kontrolowanie rozmów prowadzonych w sieciach 2G oraz 3G. SMS-y są jednak bezpieczne.

>> Czytaj także: Iran blokuje Gmaila. na zawsze 

Nie zmienia to faktu, że ta sama technologia w państwach demokratycznych i takich, jak Iran, może być wykorzystywana w różny sposób. W Europie, Japonii czy Stanach Zjednoczonych podsłuchiwanie rozmów telefonicznych czy też kontrola poczty elektronicznej wymagają zgody sądu, opartej o silne dowody. W Iranie tego typu zabezpieczenia działają zapewne w inny sposób. Fińska firma musiała sobie zdawać z tego sprawę. 

Atmosfera wokół Nokii wyraźnie gęstnieje. Na pewno nie przysporzy jej to nowych zwolenników na Zachodzie. Podobnie sytuacja wygląda z firmą Cisco, dostarczającą technologie telekomunikacyjne Chinom. Początkowo twierdziła ona, podobnie jak Nokia, że dostarcza jedynie podstawowy sprzęt oraz oprogramowanie wykorzystywane w każdym innym państwie. Dopiero z czasem wyszło na jaw, że jednak Cisco sprzedawała więcej.

Źródło: Fifi, Ars Technica, Dziennik Internautów

Warto przeczytać:

Tematy pokrewne:  

tag Nokia Siemens Networkstag Irantag cenzuratag 3Gtag 2G

Komentuj na Facebooku

Komentarze

comments powered by Disqus
Komentarze archiwalne    Zobacz wszystkie (7)
To warto przeczytać

fot. Goiabarea






fot. andreas









Najnowsze Programy

  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Serwisy specjalne:
Wydarzenia: