Przystawkę optyczną, która zamienia zwykły telefon komórkowy w mikroskop fluorescencyjny, stworzyli badacze z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley. Dzięki przystawce telefon będzie mógł zastąpić drogi sprzęt laboratoryjny używany do diagnozowania chorób takich, jak malaria lub gruźlica. Niewykluczone, że wynalazek w sposób znaczący wpłynie na rozwój telemedycyny.
Urządzenie o nazwie CellScope było pod koniec lipca opisane w czasopiśmie naukowym PLoS ONE. Jest to przystawka optyczna z uchwytem na badany preparat. Naukowcy połączyli ją z telefonem Nokia N73 wyposażonym w aparat 3,2 megapiksela.
Korzystając z tego sprzętu, naukowcy badali krew i plwocinę. Udało im się uchwycić na obrazie m.in. pasożyty powodujące malarię i krwinki sierpowate. Udało się także uzyskać fluorescencyjne obrazy, na których widać prątki gruźlicy. Okazało się, że te bakterie da się rozpoznawać automatycznie dzięki oprogramowaniu do analizy obrazu.
CellScope to nie tylko efektowny gadżet. Urządzenie może w znaczący sposób pomóc biedniejszym krajom.
– Te same regiony świata, które cierpią z powodu braku dostępu do zaplecza medycznego są paradoksalnie dobrze obsługiwane przez operatorów komórkowych – mówi Dan Fletcher z UC Berkeley, szef ekipy pracującej nam CellScope i dodaje – Możemy skorzystać z tych mobilnych sieci, aby dostarczyć tani, prosty w użyciu sprzęt laboratoryjny do wielu odległych miejsc.
Współautor badań David Breslauer dodaje, że obrazy wykonane za pomocą CellScope mogą być przesyłane do centrów medycznych w celu postawienia diagnozy.
CellScope na pierwszym etapie swojego rozwoju był zwykłym mikroskopem optycznym, wykorzystującym białe światło (dzienne lub z żarówki) do podświetlania preparatu. Potem przystawkę rozwinięto w taki sposób, aby możliwe było wykorzystanie zjawiska fluorescencji określonych substancji pod wpływem światła o odpowiedniej długości fali. Światło w CellScope dostarczają diody LED z filtrem przepuszczającym tylko nadfiolet.
Mikroskopy fluorescencyjne są drogie, ale naukowcy z UC Berkeley znaleźli sposób na skonstruowanie takiego urządzenia przy pomocy stosunkowo tanich komponentów. Dan Fletcher mówi, że to w dużej mierze zasługa tanich diod LED. Oczywiście urządzenie będzie nadal rozwijane, aby można było za jego pomocą diagnozować inne choroby.
Co również ważne, obraz z mikroskopu fluorescencyjnego jest o wiele łatwiejszy w analizie. Dlatego właśnie jest możliwe analizowanie obrazu za pomocą oprogramowania, która da się zainstalować na każdym telefonie.
CellScope nie musi być używany wyłącznie w biednych krajach. Może on przyczynić się do rozwoju telemedycyny w krajach rozwiniętych. Narzędzia będą mogli użyć także rolnicy np. w celu diagnozowania chorób u roślin.
CellScope to także bardzo ciekawy przykład konsumeryzacji. Po raz kolejny okazuje się, że urządzenie stworzone z myślą o rynku masowym może zastąpić profesjonalny sprzęt, w tym przypadku laboratoryjny.
Film przedstawiający urządzenie można zobaczyć na stronie UC Berkeley.
| Komentarze |
|
|
|
|
|
|
|
|
|


| Porównamy dla Ciebie promocje w 26 bankach więcej... |
| Najchętniej polecane konto osobiste! więcej... |
| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |