Przychody Telekomunikacji Polskiej w pierwszym półroczu 2008 roku wyniosły 9,05 mld zł, co oznacza wzrost o 1,1% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Pomimo silnej konkurencji Grupa TP utrzymała wiodącą pozycję we wszystkich segmentach: telefonii stacjonarnej, telefonii komórkowej i usług szerokopasmowego dostępu do internetu - czytamy w komunikacie prasowym spółki. Analitycy wskazują jednak, że wyniki TP są słabsze, niż może się wydawać.
W oparciu o uzyskane wyniki Grupa TP podwyższyła prognozy przychodów na 2008 rok, przewidując, że będą one na poziomie ubiegłorocznych, a nie o 1% niższe, jak zakładano wcześniej. Warto odnotować, że Marża Operacyjna Brutto (GOM) w pierwszej połowie bieżącego roku wyniosła 43,6% przychodów, co stanowi wynik bliski górnej granicy celu rocznego (42-44% przychodów).
Zysk netto wzrósł o 36,1%, do czego w znacznym stopniu przyczyniło się zbycie akcji firmy Ditel, wydawcy książek telefonicznych (transakcję sfinalizowano w czerwcu). Natomiast nakłady inwestycyjne TP osiągnęły poziom 13,5% przychodów i były o 14,3% niższe niż w tym samym okresie 2007 roku. Inwestycje dotyczyły m.in.:
Na uwagę zasługuje informacja, że wzrost przychodów z usług telefonii komórkowej (o 10,5%) oraz usług szerokopasmowego dostępu do internetu (o 16,4%) w pełni zrównoważył spadek przychodów z usług głosowych telefonii stacjonarnej (o 11,1%).
Drugi kwartał pod względem przychodów był nieco gorszy od pierwszego. Maciej Witucki, prezes zarządu TP, poinformował na konferencji, że od kwietnia do czerwca spółka zarobiła na czysto 698 mln zł (wobec 495 mln zł wypracowanych w drugim kwartale ubiegłego roku). Zysk był o prawie 80 mln zł wyższy od oczekiwań rynku. Notowania akcji spółki wzrosły o 6,5%. Według Michała Marczaka, szefa analityków w DI BRE Banku, wyniki TP nie uzasadniają zwyżki kursu spółki.
Również inni analitycy patrzą na przychody Grupy TP bez entuzjazmu. "Prawie 150 mln zł, czyli 15% zysku operacyjnego, to efekty transakcji jednorazowych. W głównym obszarach biznesowych - z wyjątkiem telefonii komórkowej - wyniki są zdecydowanie słabsze. Spada liczba łączy stacjonarnych, nie obserwujemy również specjalnego wzrostu w obszarze nowych przyłączeń do neostrady, Livebox czy usług wideo na życzenie" - wypowiada się na łamach Gazeta.pl Paweł Puchalski z Domu Maklerskiego BZ WBK.
| Komentarze |
Dodaj nowy Śledź przez RSS
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| 05:26 | Łupież...... |
| 23:52 | netia... |
| 23:45 | problem z internetem... |
| 23:33 | Pytanie dotyczące Netii... |
| 23:28 | Dialog i Neo... |
| 23:02 | Kompromitacja TP SA... |
| 19:21 | Problem z Dev C++... |
| 18:16 | Probelm do doboru ...... |
| 17:52 | Intel GMA X4500MHD... |

![]() | ![]() |
![]() | ![]() |